Więcej...

Nektar Impact LX61

Sprzęt studyjny | 27.07.2015  | Artur Kraszewski
Marka:  Nektar

Produkty firmy Nektar, zwłaszcza jeśli chodzi o serię Impact, to doskonały przykład urządzeń, które w niskiej cenie oferują jakość i funkcjonalność, których spodziewalibyśmy się raczej po znacznie droższych rzeczach tego typu.

Decydując się na zakup klawiatury sterującej zazwyczaj bierzemy pod uwagę kilka opcji. Przede wszystkim zakres zastosowań – czy będzie to narzędzie do pracy w warunkach koncertowych, czy też typowo studyjnych. Tutaj też można dokonać podziałów uwzględniających pracę profesjonalną oraz bardziej hobbystyczną. Istotna jest też nasza umiejętność gry na instrumencie klawiszowym. Osoby z wykształceniem muzycznym w zakresie fortepianu będą miały tendencję do szukania manuałów przypominających klawiatury fortepianowe. Muzycy, którzy uczyli się grać na syntezatorach i keyboardach prędzej wybiorą typowe klawiatury syntezatorowe. Ci, którzy swoją grę na instrumencie tego typu traktują pomocniczo, są najbardziej otwarci na różnego typu opcje i mogą się zdecydować zarówno na klawiaturę fortepianową, jak i mini-klawiaturę lub nawet kontroler wyposażony w pady. Dla wielu osób istotna też będzie długość tej klawiatury. Doświadczeni muzycy rzadko kiedy zdecydują się na coś krótszego niż 61 klawiszy; innym w zupełności wystarczą cztery oktawy. Tak czy owak na końcu zawsze pojawią się dwa elementy decydujące o wyborze: funkcjonalność i cena.

Choć konkurencja rynkowa w zakresie kontrolerów z typową klawiaturą syntezatorową oraz dodatkowymi funkcjami sterującymi jest spora, to Nektar Impact, w opcji 49- i 61-klawiszowej, prezentuje się tutaj wyjątkowo okazale. Popularność tych dwóch modeli sprawiła, że firma Nektar wprowadziła na rynek kolejne dwa: półważoną, 88-klawiszową klawiaturę LX88, oraz kompaktową, dwuoktawową klawiaturę LX25. Oba oferujące podobną funkcjonalność w zakresie sterowania co LX49/61, ale z manuałami o innym charakterze i liczbie klawiszy.

Konstrukcja i funkcjonalność Nektar Impact LX61

Producent nie ma zamiaru udowadniać, że jego produkty nie należą do przedziału budżetowego, choć wyraźnie podkreśla, że pod względem możliwości przewyższają konkurencję. LX61 ma reagującą na szybkość nacisku klawiaturę typu wodospadowego, 8 dynamicznych padów, 9 suwaków i 8 potencjometrów, a także sekcję sterowania napędem DAW, 8 programowalnych przycisków, kółka modulacji i odstrojenia oraz przyciski zmiany oktaw i transpozycji.

To, co jest wyjątkowo interesującą cechą klawiatur z serii Impact LX (25, 49, 61 i 88), to pełna i niemal natychmiastowa integracja z takimi programami DAW jak Bitwig Studio, Cakewalk Sonar, Presonus Studio One, Steinberg Cubase/Nuendo, MOTU Digital Performer, Image-Line FL Studio, Apple GarageBand, Apple Logic, Cocos Reaper oraz Propellerhead Reason. Zaraz po podłączeniu i instalacji oprogramowania wszystkie manipulatory kontrolera są od razu przypisane do odpowiednich elementów w aplikacji DAW. Kontroler obsługuje wówczas zdecydowaną większość najczęściej używanych funkcji w ramach sesji, miksera oraz sterowania pracą wtyczek.

Obudowa urządzenia jest w całości wykonana z tworzywa, lecz mimo to zachowuje odpowiednią sztywność. Klawiatura ma typowo syntezatorową akcję, nie jest przesadnie miękka ani zbyt twarda. Klawisze są dość wygodne i gładkie w dotyku, a przejście z białych na czarne nie sprawia żadnych kłopotów. Do wyboru mamy cztery typy dynamiki, które większości osób pozwolą dopasować ją do własnego stylu gry. Mamy też trzy tryby pracy ze stałą wartością velocity, jeśli komuś ta funkcja nie jest potrzebna. Takie same ustawienia velocity mamy również w przypadku padów. Zakres klawiatury można rozszerzyć przyciskami zmiany oktaw oraz transpozycji, które znajdują się nad wygodnymi kółkami modulacji i odstrojenia. Kontroler wyposażony jest w port USB w trybie Class Compliant, za pośrednictwem którego otrzymuje też zasilanie. Tryb pracy tego portu oznacza, że klawiatury LX mogą też współpracować np. z iPadem i nie wymagają specjalnych sterowników.

Zakres zastosowań

Funkcjonalna klawiatura sterująca i kontroler MIDI dedykowany głównie do współpracy z programami DAW w domowym i projektowym studiu nagrań

 

Nasze spostrzeżenia

+ pełna integracja z większością programów DAW
+ wyjątkowa elastyczność w tworzeniu własnych ustawień
+ unikalne funkcje, takie jak Grab i Null
+ zasilanie przez USB
+ możliwość współpracy z iPadem (wymagany USB camera connection kit)
+ dołączony program Presonus Studio One Artist
+ przy tej cenie i funkcjonalności brak zauważalnych wad

 

Podsumowanie

Mocną stroną klawiatur LX jest ich niewymagająca dodatkowych czynności współpraca z programami DAW. W pamięci urządzenia można zapisać dwie takie konfiguracje, co pozwala szybko przełączyć się z obsługi jednego na drugi. Ponadto dostępnych jest 5 presetów użytkownika, w ramach których może on zapisać własne ustawienia, korzystając np. z funkcji MIDI Learn. Po aktywacji funkcji Null wartości poszczególnych parametrów pozostają niezmienne podczas przełączania presetów, dzięki czemu unikamy gwałtownych zmian ustawień.
Wśród elementów, którymi możemy sterować z poziomu kontrolera są między innymi zmiana ścieżek, pełna obsługa transportu, otwieranie i zamykanie okna miksera, regulacja głośności i panoramy w kanałach, głośność ogólna oraz wyciszanie i solo. Możemy też przejąć kontrolę nad instrumentami, z uwzględnieniem otwierania ich okna i zmiany presetów, a także – po wybraniu mapowania konkretnego instrumentu – wszystkich jego funkcji skojarzonych ze ścieżką instrumentalną/MIDI. Mamy także interesującą opcję o nazwie Grab, która pozwala na szybkie przypisanie manipulatorów do parametrów wtyczki pracującej na danej ścieżce. Cały czas mamy też dostęp do funkcji MIDI Learn, która umożliwia przypisanie dowolnego parametru do wybranego manipulatora.
Na stronie internetowej producenta znajdziemy pliki PDF ze szczegółowym omówieniem funkcjonalności poszczególnych manipulatorów w zakresie obsługi różnych programów DAW. Nie musimy zatem zgadywać co jest do czego – wszystko znajdziemy w dokumentacji.
Razem z klawiaturą otrzymujemy program Presonus Studio One Artist, oczywiście z pełnym mapowaniem jego funkcji do kontrolera.
Podsumowanie
Pod względem wszechstronności współpracy z różnymi programami DAW kontrolery Impact LX nie mają sobie równych. Firma Nektar postawiła na jak największą uniwersalność w tym zakresie, co jest możliwe dzięki otwartej strukturze systemu jej urządzeń.
W parze z wysoką funkcjonalnością idzie też jakość wykonania, a patrząc na to wszystko w kontekście ceny nie mam żadnych wątpliwości, że Impact LX61, podobnie jak pozostałe klawiatury z tej serii, w pełni zasługują na znak Nasz Typ.  


Manuał: 61 klawiszy syntezatorowych z funkcją velocity, 4 krzywe dynamiki plus 3 opcje stałego poziomu velocity. 8 padów o podobnej funkcjonalności jak klawisze, z opcją zapisu 4 map przyporządkowania. Kółka odstrojenia i modulacji, przyciski zmiany oktaw i transpozycji.
Sterownik: Class Compliant, system Mac OS X 10.7 i wyższy, Windows Vista i wyższy.
Manipulatory: 8 potencjometrów, 9 suwaków 30 mm, 9 przycisków, 6 przycisków transportu, 6 przycisków presetów.
Złącza: USB, gniazdo kontrolera nożnego.
Zasilanie: przez USB.
Wymiary: 96×27×8 cm.
Waga: 4 kg.
Cena: 650 zł (LX25 – 500 zł, LX49 – 560 zł, LX88 – 1.060 zł)