FireSonic FireCharger - procesor wtyczkowy

Oprogramowanie | 08.02.2021  | Tomasz Wróblewski
Marka:  FireSonic

Wszyscy lubimy procesory, które „robią lepszy dźwięk”, takie jak np. dostępny w FL Studio Soundgoodizer, z gałką typu „dobrze-doskonale”. FireCharger ma znacznie więcej elementów regulacyjnych i jest bardziej wyrafinowany.

Marka FireSonic, wchodząca w skład spółdzielni United Plugins, ma już na swoim koncie kilka ciekawych wtyczek z „ognistej” serii, takich jak FireCobra, FirePresser i FireMaster. Cieszą się one zasłużoną opinią ciekawie brzmiących i genialnie łatwych w obsłudze, pozwalając szybko uzyskać interesujący efekt.

Struktura FireSonic FireCharger

Jak deklaruje producent, wtyczka bazuje na inteligentnym algorytmie analizującym spektrum pod kątem dynamicznym, udostępniając narzędzia pozwalające je kształtować dla uzyskania mocniejszego, bardziej wyrazistego brzmienia. Mamy zatem regulator Magnetize, który emuluje saturację lampowego magnetofonu; funkcję Anodize, zwiększającą energetyczność soniczną; i kontrolkę Tone, współpracującą z wbudowanym exciterem, w ciekawy sposób rozjaśniającym dźwięk. Wszystko to kontrolowane jest ustawieniem regulatora Charge.

Menu dostępne pod prawym klawiszem myszy uwzględnia skalowanie wielkości interfejsu, dostęp do dokumentacji i wsparcia oraz włączenie/wyłączenie obsługi grafiki przez kartę graficzną komputera.

Wtyczka pracuje z 64-bitową rozdzielczością wewnętrzną i dowolnym próbkowaniem w ramach sesji. Wyposażono ją w mechanizm przejrzyście działającego ominięcia Bypass, co teoretycznie pozwala szybko i bez różnego typu artefaktów porównać dźwięk oryginalny z przetworzonym. Dla realizacji pracy w trybie równoległym przewidziana jest kontrolka Wet/Dry.

FireSonic FireCharger w praktyce

Rozpoczynając pracę z tą wtyczką można zacząć od przesłuchania 10 dołączonych presetów, uwzględniających zarówno pojedyncze ślady, jak też grupy i cały miks. Głębokość ich oddziaływania ustawiamy następnie regulatorem Wet/Dry, w razie konieczności modyfikując poziom wyjściowy. Każda z czterech kontrolek funkcyjnych może działać samodzielnie. Trudno jest w nich wskazać ustawienie będące odpowiednikiem wartości nominalnej – nie mają żadnej skali ani czegokolwiek, co mogłoby prezentować głębokość zaaplikowanej obróbki. Tu jesteśmy całkowicie zdani na to, co słyszymy.

Skrzące się wyładowaniami okno główne to tylko element ozdobny, po którego kliknięciu przenosimy się na stronę producenta. Prawe kliknięcie na interfejsie otwiera menu, gdzie możemy wybrać wielkość okna wtyczki, zarządzać presetami, uzyskać dostęp do instrukcji obsługi, a także aktywować/deaktywować produkt i sprawdzić jego aktualną wersję. Funkcja A/B pozwala sprawnie porównać dwa różne ustawienia, a działające w zakresie ±24 dB suwaki służą do zdefiniowania poziomów wejściowego i wyjściowego. Mamy również przydatną niekiedy funkcję cofania/ponawiania poleceń i płynnego skalowania wielkości okna wtyczki.

Charakterystyki dynamiczne procesora przy różnych ustawieniach kontrolek Charge, Anodize, Magnitize i Tone.

Funkcja inteligentnego ominięcia Bypass działa połowicznie – nie słychać żadnych artefaktów przy jej włączaniu, czyli wyłączaniu procesora, ale już wyłączeniu Bypass towarzyszy lekkie „czknięcie” wynikające z rozmiarów ustawionego bufora i sposobu realizacji kompensacji PDC w naszym DAW. Z pewnością da się to poprawić w kolejnej wersji wtyczki, podobnie jak automatyczne otwieranie przeglądarki po kliknięciu na zachęcająco wyglądające okno z animacją.

Każda z kontrolek realizuje swoje zadanie, wprowadzając przypisane do niej zmiany w charakterze dźwięku, ale uzyskanie tego właściwego będzie wymagało ustawienia odpowiedniej proporcji każdego z czterech głównych procesów wtyczki i kompensacji całości regulatorem Wet/Dry. Niemniej kilka rzeczy można zdefiniować od razu, zwiększając głośność odczuwalną funkcją Anodize i rozjaśniając dźwięk regulatorem Tone. Harmoniczne dodamy gałką Magnetize, choć ich ogólny charakter będzie zależeć od pozycji regulatora Charge, działającego w trudny do określenia, nieliniowy sposób. Wszystko więc opiera się na eksperymentach i kreatywnym szukaniu optymalnych zależności. Należy ustawić nieco zbyt wyrazisty efekt, a następnie skompensować go gałką Wet/Dry i regulatorami poziomu.

Podsumowanie

To ciekawy procesor dla poszukujących mniej lub bardziej mitycznego analogowego ciepła. Można go wykorzystać na ścieżkach jak i na całym miksie, choć z zachowaniem ostrożności, aby nie zgubić dynamiki. Jeśli jednak szukacie czegoś, co doda koloru w kontekście dynamicznym, to FireCharge z pewnością przypadnie Wam do gustu.

 

Zobacz także test wideo:
Behringer Flow 8 - interfejs audio i cyfrowy mikser
Behringer Flow 8 - interfejs audio i cyfrowy mikser
Firma Behringer wielokrotnie pokazała, że potrafi zaprezentować rzeczy oryginalne i innowacyjne. Do takich należy Flow 8 – kompaktowy, w pełni cyfrowy mikser ze sprzętowymi tłumikami i sterowaniem Bluetooth, mogący funkcjonować także jako interfejs audio 10x4.

Nasze spostrzeżenia

+ wprowadza ciekawy charakter do dźwięku
+ efektowna grafika
+ przydatne presety
+ relatywnie nieduże obciążenie procesora

- słyszalne artefakty przy wyłączaniu funkcji Bypass
- brak wskaźników głębokości oddziaływania procesów

 

Zakres zastosowań

- funkcjonalny procesor wirtualny do pracy na śladach, grupach i sumie, pozwalający wprowadzić interesujące brzmieniowo zmiany struktury dynamiczno-spektralnej w przetwarzanym sygnale

 

Informacje

Format VST, VST3, AU, AAX; Mac/PC
Autoryzacja plik z licencją
Wersja demo tak, 15-dniowa, w pełni funkcjonalna
Close icon
Poczekaj, czy zapisałeś się na nasz newsletter?
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS wybrane e-wydanie jednego z naszych magazynó