Więcej...

Yamaha CP73 - stage piano

Sprzęt estradowy | 18.04.2019  | Tomasz Wróblewski
Marka:  Yamaha

Wygląda na to, że Yamaha postanowiła poważnie zagrozić wszelkiej konkurencji na rynku instrumentów typu stage piano. CP73 i CP88 reprezentują radykalne podejście, z zupełnie nowymi brzmieniami i całkowicie przeprojektowanym interfejsem użytkownika.

Nowe CP zostały wyposażone w trzy główne sekcje brzmieniowe: Piano, Electric Piano i Sub. Można je rozdzielać lub łączyć według uznania. Sekcja Piano zawiera próbkowane brzmienia fortepianów koncertowych Yamaha CFX i Bösendorfer Imperial, pianina Yamaha U1 i klasycznego Grand CP80 z regulowanym rezonansem. Pianiści gustujący w instrumentach elektrycznych mogą cieszyć się emulacją wszystkich standardowych klasyków, wspieranych efektami w stylu stompbox. Sekcja Sub z kolei obejmuje brzmienia smyczków, pady, organy, chromatyczne instrumenty perkusyjne i szereg innych barw z efektami, w tym emulację wirujących głośników. Interfejs użytkownika został zaprojektowany w taki sposób, aby nie było potrzeby korzystania z menu, a ulubione ustawienia można zapisać jako Live Set. Pracujące w czasie rzeczywistym regulatory pozwalają na dokonywanie zmian w trakcie gry, a tryb Advanced Mode obejmuje dzielenie/nakładanie warstw głosu. Funkcja Seamless Sound Switching sprawia, że dźwięki wybrzmiewają nawet po zmianie barwy. Swoje brzmienia można udostępniać, a nowe pobierać za pośrednictwem serwisu internetowego Soundmondo.

Jednym z głównych atutów instrumentów CP73 i CP88 jest zastosowana w nich klawiatura młoteczkowa, dająca wyjątkowy komfort w trakcie gry i doskonale reagująca na dynamikę.

Oba modele wyposażono w klawiaturę młoteczkową, przy czym w przypadku CP88 producent poszedł jeszcze dalej, uzbrajając go w manuał Yamaha Natural Wood, z potrójnym sensorem i pokryciem klawiszy syntetycznym hebanem i kością słoniową. Obudowy obu CP wykonane są z aluminium, w obu modelach zainstalowano też gniazda wyjściowe w dwóch formatach, TS 6,3 mm oraz XLR, a oprócz tego wejścia L/R z regulacją wzmocnienia, które pozwalają podać na wyjście główne sygnał z drugiego instrumentu, bez konieczności użycia miksera.

Konstrukcja Yamaha CP73

Model CP73, który otrzymaliśmy do testów, to wyjątkowo solidnie wykonany instrument. Całkowicie metalowy korpus i boki z twardego tworzywa gwarantują sztywność, wytrzymałość i lekkość całej konstrukcji, która wspiera się na pięciu porządnych nóżkach z twardej gumy. Wszystko jest skręcone na wkręty, których producent nie starał się zamaskować, co nadaje instrumentowi nieco industrialny wygląd. Efekt ten potęgują przełączniki monostabilne aktywujące trzy sekcje CP73 (piano, elektryczne piano i sub) oraz dwa efekty na sumie (echo i pogłos). Kółka modulacji i odstrajania zastąpiono tu umiejscowionymi ukośnie na górnym panelu dźwigniami realizującymi analogiczne funkcje. Rozwiązanie nieco kontrowersyjne, ale dobrze sprawdzające się w praktyce. Gniazdo słuchawkowe znajduje się wprawdzie na tylnym panelu, ale umieszczono je skrajnie, więc łatwo je zlokalizować, a kabel słuchawkowy nie musi wisieć nad klawiaturą.

Sama klawiatura bardzo przypadła mi do gustu. Nie jestem pianistą, ale przez ostatnich 30 lat miałem okazję pogrywać (to chyba najwłaściwsze słowo) na różnych manuałach. Ten z CP73 jest jednym z nielicznych, które zrobił na mnie wrażenie. Młoteczkowy mechanizm jest lekki i bardzo dobrze wyważony, świetnie oddając dynamikę gry, a jednocześnie eliminując prawdopodobieństwo zagrania niechcianych dźwięków. W połączeniu z brzmieniami fortepianowymi gra się na nim doskonale. Przy wyborze manuału najważniejsze są osobiste preferencje muzyka, zatem każdy musi ograć tę klawiaturę we własnym zakresie. Ja w każdym razie czułem się z nią bardzo komfortowo, bez względu na charakter brzmień aktywowanych w instrumencie.

Sekcje brzmieniowe Yamaha CP73 

Trzy sekcje brzmieniowe klawiatury to, jak już wspomniano, Piano, E. Piano i Sub. Każdą aktywujemy niezależnie przełącznikiem monostabilnym znajdującym się pod dedykowanymi im manipulatorami. To kolejne nieco zaskakujące rozwiązanie, choć i w tym wypadku sprawdzające się całkiem dobrze. Przełączniki mają wyraźny klik, wyłączenie sekcji sprawia, że wszystkie świecące elementy w danej grupie gasną, a manipulatory stają się nieaktywne. Podobnie jest z efektami globalnymi – delayem i pogłosem. Poszczególne grupy brzmieniowe nie są zbyt wyraźnie oddzielone, ale zastosowanie wspomnianych wyżej przełączników bardzo ułatwia orientację. W każdej sekcji mamy podobny rozkład głównych manipulatorów, wśród których znajdziemy obrotowy przełącznik wyboru jednego z czterech rodzajów brzmienia i dwustanowy przełącznik odmian barwy (wraz z wyświetlaczem LED o takiej samej kolorystyce jak sam przełącznik). Zmiana charakteru brzmieniowego sprowadza się zatem do przekręcenia przełącznika i ewentualnie wciśnięcia przycisku, który, w zależności od typu barwy, daje dostęp do maksymalnie dziesięciu wariantów. Kolejne manipulatory, identyczne w każdej sekcji, to przyciski aktywujące podział klawiatury na lewą i prawą rękę, przyciski zmiany oktaw, oraz regulatory głośności danej sekcji brzmieniowej i barwy dźwięku. Te dwa ostatnie to enkodery, więc ich ustawienia zapisywane są razem z programem.

Charakter poszczególnych sekcji sprawia, że każda z nich ma różny zestaw pozostałych manipulatorów. Obecność sekcji efektów w grupie Piano (barwy fortepianu, pianina, pianin Yamaha CP i klasyka muzyki pop pod postacią tzw. string-piano) nie powinna nikogo dziwić, podobnie jak ich skład. A są to zmieniane sekwencyjnie: kompresor, distortion, drive i chorus, wraz z regulatorem głębokości efektu i jego włącznikiem. Fortepian z kompresorem czy efektem przesterowania/nasycenia brzmi wyjątkowo ciekawie, a sama dostępność tego typu kombinacji znacząco poszerza zakres zastosowań instrumentów CP.

Wykonany z aluminium korpus instrumentu charakteryzuje się dużą sztywnością i wytrzymałością, przy zachowaniu niewielkiej wagi (nieco ponad 13 kg w przypadku CP73).

W sekcji E. Piano – z barwami Rhodesa, Wurlitzera, Clavinetu i pianina FM – mamy jeszcze więcej opcji efektowych. Obejmują one nasycenie Drive i dwa efekty mogące działać jednocześnie. Jeden to – do wyboru – panner, tremolo, modulacja pierścieniowa, automatyczny lub obwiedniowy efekt wah oraz kompresor, a drugi to chorus, flanger lub phaser. Wszystko dostępne od razu, bezpośrednio z poziomu panelu, z regulacją w czasie rzeczywistym. Sekcja Sub to nie tylko dodatki, którymi można ubarwić warstwowo partie grane brzmieniami piano, ale pełnoprawne barwy obejmujące akustyczne, elektryczne i syntetyczne pady, smyczki, gitary, dzwonki i szereg różnych dźwięków, z których zazwyczaj korzysta się na scenie. Jest tu również ciekawa kolekcja brzmień organowych, zarówno elektromechanicznych, jak i tranzystorowych oraz piszczałkowych. Do dyspozycji mamy potencjometry regulujące globalnie dla całej sekcji parametry czasu ataku i wybrzmiewania, a także efekt – do wyboru – chorus, rotary, tremolo lub distortion.

Jeśli CP73/88 mają powalczyć na rynku o palmę pierwszeństwa w zakresie profesjonalnego stage piano, to akurat sekcja organowa nie będzie ich najmocniejszą stroną. Wprawdzie jakość i autentyczność brzmień są wysokie, ale już możliwości ingerencji w brzmienie nie zachwycają. Nie wspominając o braku registrów, brak jest możliwości łączenia nasycenia dźwięku z efektem wirujących głośników i jakiejkolwiek ich regulacji poza głębokością efektu. Doskonale sprawdzają się natomiast barwy basu elektrycznego, kontrabasu i basów syntetycznych. W temacie jakości próbek gitar akustycznych i elektrycznych, przez szacunek jakim darzę firmę Yamaha, taktownie zamilknę. Z kolei smyczki brzmią tu trochę jak z mellotronu, co ma w sobie sporo uroku.

Potencjalna konkurencja

Clavia Nord Stage 3 HP76

Wśród instrumentów z manuałem do 76 klawiszy jest to jedno z najbardziej cenionych pianin scenicznych. Wyposażone w 2 GB wewnętrznej pamięci oferuje 120-głosową polifonię, płynne przejścia między programami pamięci, zaawansowane ustawienia barwy piano, doskonałej jakości brzmienia organowe wraz z emulacją Leslie, a ponadto wydajny syntezator subtraktywny/FM/wavetable, a nawet arpeggiator. (13.490 zł)

Korg Grandstage 73

73-klawiszowy, produkowany w Japonii manuał RH3 pozwala grać świetnie brzmiącymi próbkami pięciu fortepianów i pianin o różnym charakterze sonicznym. Ogółem oferuje siedem różnych silników syntezy i maksymalnie 128-głosową polifonię, z dostępem do 500 barw. Wyposażony w 3-pasmową korekcję, 4 efekty insertowe oraz sekcję Reverb/Delay. Obsługę ułatwiają dwa wyświetlacze OLED. (8.499 zł)

Dexibell Vivo Stage S-3

Nowy na rynku instrument z klawiaturą Fatar, siedmioma obrotowymi regulatorami brzmienia i wysokiej klasy barwami fortepianowymi. Pozwala na ładowanie próbek użytkownika (także w formacie Sound Font) i wyposażony jest w procesor efektów oparty na 32-bitowym silniku DSP. Oferuje 24-bitowe przetwarzanie z próbkowaniem 48 kHz. Wyjątkowo lekki (10,3 kg) i poręczny. (7.199 zł)

Efekty Yamaha CP73 

Efekty delay i reverb możemy aplikować dla jednego z trzech silników instrumentu lub dla wszystkich jednocześnie, w każdym przypadku z innymi ustawieniami głębokości i czasu oraz sprzężenia dla delaya. Ten ostatni pozwala emulować urządzenia analogowe oparte na układach BBD, a przy maksymalnym ustawieniu Feedback można go wykorzystać jako interesujący efekt kreatywny, z ciekawą sonicznie płynną regulacją czasu opóźnienia. Pogłos, jak można się tego spodziewać, brzmi rewelacyjnie. Użyjemy go nie tylko do emulacji wnętrz przy barwach typu piano, ale i do wszelkiego typu efektów, z intrygującym, „dronopodobnym” wybrzmiewaniem przy długich czasach. Wszystko to działa jak w dedykowanych urządzeniach – bez zacięć i cyfrowych artefaktów. Ponadto pogłos, podobnie jak i sama barwa z aktualnego programu, wybrzmiewa płynnie także po zmianie presetu, zatem przejścia pomiędzy brzmieniami w każdym przypadku następują bardzo plastycznie.

Na samym końcu toru sygnałowego znajdziemy trzypasmowy korektor z przestrajaniem środka. Podobnie jak regulatory czasu ataku i wybrzmiewania w sekcji Sub, tak i manipulatory korekcji zrealizowane są na potencjometrach, więc nie są uwzględniane w ustawieniach presetów. Dostęp do tych ostatnich, zarówno fabrycznych, jak i zapisanych przez użytkownika, możliwy jest z poziomu enkodera z przyciskiem i wyświetlacza, a także sekcji Live Set. Tu też dokonujemy ustawień instrumentu, obejmujących blokowanie manipulatorów panelu, strój, zmianę charakteru dynamicznego (5 pozycji) i podziału klawiatury (lewa i prawa ręka), transpozycję i całą gamę ustawień systemowych. Monochromatyczny wyświetlacz w trybie roboczym pokazuje nazwy wybranych programów poszczególnych sekcji, a w trybie ustawień prezentuje dostępne pozycje menu i wartości zmienianych parametrów. Struktura konfiguracyjna instrumentu nie jest zbyt głęboka i mając pewne doświadczenia można się w niej swobodnie poruszać nawet bez instrukcji obsługi.

Złącza Yamaha CP73 

Instrument jest zasilany bezpośrednio z sieci, a na tylnym panelu znajdziemy dwa uchwyty do mocowania opcjonalnego pulpitu na nuty. Jeden z portów USB pozwala podłączyć pamięć flash do zapisywania i ładowania danych, a drugi funkcjonuje jako port komunikacyjny z komputerem. Pozwala na transfer danych MIDI, a także wysyłanie sygnału audio bezpośrednio do komputera, z próbkowaniem 44,1 kHz. Kolejne gniazda to wejście i wyjście MIDI DIN-5, wejścia dwóch przełączników i dwóch kontrolerów nożnych oraz niesymetryczne wejścia liniowe stereo (z potencjometryczną regulacją) pozwalające zsumować sygnał zewnętrzny z dźwiękiem instrumentu. Wyjścia główne, na których poziom sygnału regulowany jest potencjometrem Master Volume, to dwa gniazda XLR, dwa TS 6,3 mm oraz wyjście słuchawkowe. Jest zatem wszystko to, czego oczekujemy od profesjonalnego pianina scenicznego, a możliwość wyprowadzenia sygnału w postaci cyfrowej przez USB niewątpliwie przyda się w zastosowaniach studyjnych.

Sygnał z instrumentu można wyprowadzić za pośrednictwem dwóch gniazd XLR, dwóch TS 6,3 mm, wyjścia słuchawkowego oraz, w postaci cyfrowej, przez port USB.

Yamaha CP73 w praktyce

Instrument jest wyjątkowo prosty i wygodny w obsłudze. Połączenie funkcji kreowania wielowarstwowej barwy z natychmiastowym dostępem do jej parametrów istotnie przyspiesza pracę. Tym bardziej, że kompletne ustawienia można zapisywać pod postacią programów Live Set, a potem nimi zarządzać, nadając własne nazwy, ustawiając kolejność itd. Brak dużego, kolorowego wyświetlacza można uznać zarówno za wadę (dla osób, które przyzwyczajone są do tego typu interfejsów we współczesnych produktach), jak i zaletę (dla tych, którzy wolą się skupić na grze, minimalizując ilość elementów rozpraszających). Niemniej to, co znajdziemy na monochromatycznym wyświetlaczu w niczym nas nie ogranicza i daje dostęp do wszystkich potrzebnych nam informacji. Funkcjonalność CP73 jako klawiatury sterującej jest pełna, uwzględniając podział komunikatów wychodzących na cztery strefy – jedną wewnętrzną i trzy zewnętrzne. W instrukcji obsługi znajdziemy pełną implementację MIDI odnoszącą się do wszystkich manipulatorów wysyłających komunikaty w tym formacie. Niespodzianką natomiast okazało się to, że klawiatura nie wysyła informacji o sile docisku klawiszy (aftertouch), a sam instrument ich nie rozpoznaje. Owszem, jest to funkcja wykorzystywana głównie w syntezatorach, ale jej brak zmniejsza nasze możliwości w zakresie użycia CP73/88 jako masterkeyboardu.

Instrument skonstruowano tak, by użytkownik miał natychmiastowy dostęp do wszystkich parametrów barwy i efektów dla wszystkich trzech sekcji brzmieniowych.

Brzmienia instrumentu bazują na samplach i doskonałym silniku AWM2. Fortepiany oraz pianina akustyczne i elektryczne brzmią niesamowicie. Wybrzmiewanie dźwięku jest perfekcyjne, zaś atak uwzględnia wszystkie te elementy, które nadają barwie autentyzmu. Jest to szczególnie słyszalne wśród ustawień E. Piano, ale i fortepian potrafi zabrzmieć niesamowicie naturalnie i dynamicznie (rewelacyjna barwa Imperial!). Koncepcja z dostępem do takich efektów jako kompresor i distortion w sekcji Piano jest świetna – od razu możemy uzyskać nowoczesny dźwięk tego instrumentu, czytelny nawet w bardzo gęstej aranżacji. Regulator Tone, który znajdziemy w każdej z trzech sekcji instrumentu, pełni różne funkcje w zależności od brzmienia. W przypadku jednych będzie on sprawiał, że dźwięk staje się pełniejszy, bardziej nasycony szczegółami i generalnie bardziej wyrazisty, a w innych, jak na przykład elektrycznych pianinach, barwa będzie stawała się mocniejsza, gęstsza i lepiej wypełniona niskim środkiem. Wobec braku możliwości szczegółowej edycji charakteru sonicznego próbek, to właśnie ten regulator będzie najczęściej wykorzystywany do dopracowania dźwięku. Nieco zawiodłem się na brzmieniach organowych, ale takie podejście do tej sekcji jest konsekwencją założenia, że najnowsze CP mają być przede wszystkim instrumentami typu piano. Organy piszczałkowe, elektroniczne lub elektromagnetyczne, wymagają implementacji dedykowanych silników syntezy i specjalnego interfejsu użytkownika, co musi się odbić na finalnej cenie. W CP73/88 znajdziemy zatem jedynie niezbędne minimum w zakresie tego typu brzmień, które w wielu przypadkach powinno wystarczyć.

Podsumowanie

Najważniejsze cechy pianin CP73 i CP88 to natychmiastowy dostęp do wszystkich funkcji odpowiedzialnych za barwę, fantastyczne brzmienie fortepianu, pianina oraz pianin elektrycznych oraz znakomita klawiatura. Ponadto instrumenty są lekkie (jak na tę klasę sprzętu), poręczne i bardzo funkcjonalne – choćby przez dostępność trzech par wyjść audio, czterech gniazd kontrolerów i portu USB audio/MIDI. Konstruktorzy nie starali się stworzyć omnipotentnego stage piano, ale skroili całość tak, by uzyskać optymalną funkcjonalność za dającą się zaakceptować cenę, bez kompromisów po stronie jakości. Funkcje edycji barwy zredukowano do niezbędnego minimum, wychodząc ze słusznego założenia, że większości użytkowników nie interesuje dopracowywanie niuansów syntezy; oczekują oni świetnej barwy „prosto z klawiatury”, którą można w pewnym zakresie dopasować do aktualnych potrzeb. I pod tym względem CP73/88 sprawdzają się doskonale. A osoby spragnione nowych brzmień zawsze mogą skorzystać z aplikacji lub serwisu Soundmondo (poinformowano już o kompatybilności z CP73/88). W każdym razie instrumenty stage piano nie są dedykowane dla kreatorów brzmień, ale przede wszystkim dla wykonawców, aranżerów i kompozytorów, i w tym zakresie nowe piano Yamahy nie jest wyjątkiem. To bardzo udany, funkcjonalny, dobrze przemyślany i świetnie brzmiący instrument, który może zrobić dużo zamieszania na rynku.

 

Nasze spostrzeżenia


+ piękne brzmienia fortepianu, zwłaszcza barwa Imperial
+ wyjątkowo plastyczne elektryczne piana
+ natychmiastowy dostęp do wszystkich parametrów barwy i efektów
+ doskonała klawiatura
+ dwie pary wyjść liniowych stereo, w tym jedna XLR
+ płynne przejścia między programami
+ cztery wejścia dla kontrolerów
+ cyfrowe wyjście audio przez USB

- brak aftertouch
- nieco rozczarowujące barwy organowe

 

Zakres zastosowań

- w pełni profesjonalny instrument typu stage piano do zastosowań estradowych i studyjnych
- instrument dla koncertujących pianistów, z całym spektrum najczęściej stosowanych barw
- doskonałe narzędzie pracy dla kompozytorów i aranżerów

 

Informacje

Klawiatura 88 klawiszy NW-GH (Natural Wood Graded Hammer), syntetyczny heban i kość słoniowa; 73 klawisze BHS (Balanced Hammer Standard), matowe pokrycie czarnych klawiszy
Synteza AWM2, polifonia 128 dźwięków, 57 barw
Wyświetlacz LCD, 128x64
Wyjścia 2x XLR, 2x TS 6,3 mm, słuchawkowe
Wejścia 2x TS 6,3 mm (liniowe), 4 wejścia kontrolerów
Inne porty USB (pamięć), USB (wymiana danych, transfer MIDI i audio), wejście i wyjście MIDI DIN-5
Zasilanie sieciowe, 230 V
Wymiary 1.298x364x141 mm (CP88); 1.086x355x144 mm (CP73)
Waga 18,6 kg (CP88), 13,1 kg (CP73)ce
cena 8.745 zł (CP73)
10.935 zł (CP88)
Dystrybucja Yamaha Music Europe GmbH Sp. z o.o. Oddział w Polsce
Producent Yamaha