Więcej...

Warm Audio WA73-EQ

Sprzęt studyjny | 19.05.2018  |  Jarosław Stubiński
Pozostałe testy marki:  Warm Audio

„Pojedynczy tor 73 dla każdego” – takim hasłem firma Warm Audio promuje swój najnowszy produkt, będący klonem klasycznego toru sygnałowego Neve 1073.

Wśród urządzeń przeznaczonych do wzmacniania i korekcji sygnału z mikrofonu oraz źródeł liniowych i instrumentów, Neve 1073 jest tym, czym Gibson Les Paul wśród gitar elektrycznych, a Yamaha NS10M pośród odsłuchów studyjnych. Oryginał, który pojawił się na rynku na początku lat 70. minionego wieku, był pojedynczym torem sygnałowym modułowej konsolety A88, zbudowanej przez firmę Neve dla studia Wessex. Z kolei sam WA73-EQ to część większej całości, którą Warm Audio określa jako „rodzinę WA73”, w skład której oprócz rzeczonego toru sygnałowego wchodzi też jego dwukanałowa wersja WA273-EQ oraz sam przedwzmacniacz w wersji jednokanałowej WA73 i dwukanałowej WA273.

Korzenie

Oryginalne tory sygnałowe Neve 1073 to układy tranzystorowe w klasie A, z transformatorami na wejściu i wyjściu. W założeniu nigdy nie miały być samodzielnymi urządzeniami, a jedynie modułami, na bazie których można tworzyć konsolety o różnej konfiguracji w zakresie liczby kanałów i torów wyjściowych. Ruper Neve, z uwagi na swoje doświadczenie wyniesione z branży telekomunikacyjnej, zdecydowanie preferował separację transformatorową pomiędzy poszczególnymi modułami całych systemów audio. Tylko one bowiem zapewniały pełną separację galwaniczną masy i stanowiły najskuteczniejsze zabezpieczenie przed degradacją sygnału w bardziej zaawansowanych strukturach.

 

Zarówno zastosowane elementy, jak też sama konstrukcja elektroniczna to niemal wierna, choć rozszerzona funkcjonalnie, kopia klasycznego toru sygnałowego Neve 1073, z elementami indukcyjnymi dla filtru górnoprzepustowego i filtru półkowego niskich tonów w module korektora. Elementy SMD zastosowano jedynie na płytce montażowej przełącznika czułości przedwzmacniacza.

 

Konsoleta ze studia Wessex, w której po raz pierwszy zastosowano moduły 1073, z uwagi na swoje walory brzmieniowe i uniwersalność zwróciła uwagę wielu osób z branży pro-audio, a zamówienia na nowe miksery tego typu posypały się zewsząd. Powstawały kolejne konsolety z serii 80 – 8014, 8048, 8058 i 8068, a we wszystkich pracowały moduły typu 1073, niekiedy z różnego typu modyfikacjami. Pojawił się też model toru sygnałowego o symbolu 1084, w którym korekcja miał nieco inne częstotliwości filtrów oraz możliwość zmiany szerokości pasma filtracji tonów średnich.

Trzeba zaznaczyć, że studyjne stoły mikserskie w latach 70. nie były produkowane seryjnie, lecz wykonywane na zamówienie pod kątem potrzeb klienta. Dlatego też poszczególne modele mogły się nieco różnić brzmieniowo, a modułowa konstrukcja sprawiała, że można było je w razie potrzeby w odpowiedni sposób modyfikować.

Nieliczne dostępne dziś i wciąż działające oryginalne moduły typu 1073 potrafią osiągać zawrotne ceny rzędu dziesiątków tysięcy złotych za sprawny egzemplarz. Nic zatem dziwnego, że rynek klonów tego wzorcowego toru sygnałowego rozwinął się do niewyobrażalnych rozmiarów – od konstrukcji typu „zrób to sam” do pieczołowicie skonstruowanych z wykorzystaniem elementów NOS (New Old Stock) kopii oryginału. Powstało też szereg wtyczek nawiązujących brzmieniowo i funkcjonalnie do rozwiązania Neve, choć ich funkcjonalność w zakresie emulacji bywa problematyczna (jeśli nie liczyć bodajże najlepszej pod względem sonicznym, działającej w trybie Unison wtyczki Universal Audio).

Ci, którzy chcą mieć „oryginalny oryginał”, mogą kupić współcześnie produkowane przez firmę AMS Neve, ręcznie montowane w oparciu o źródłową specyfikację z lat 70. moduły z serii Classic: Neve 1073, 1081 i 1084. Wciąż jest to jednak wydatek rzędu kilku tysięcy dolarów za moduł do ramy konsolety Neve. W założeniu zatem są to produkty dla tych, którzy mają stoły Neve z lat 70. i chcą w nich wymienić moduły na w pełni zgodne z oryginałem. Wszyscy inni mogą wybierać w dziesiątkach klonów konstruowanych przez różnych producentów, do których dołączyła właśnie firma Warm Audio z opisywanym tu WA73-EQ.

Konstrukcja

Urządzenie ma format 1U i kolorystykę z grubsza zgodną z oryginalną. Jest zasilane bezpośrednio z sieci, a dzięki niesymetrycznym złączom Insert Send i Insert Return (aktywowanym przyciskiem Insert) może być łatwo zintegrowane z naszym systemem audio. Pomogą w tym także dwa wyjścia liniowe pod postacią gniazd XLR i TRS 6,3 mm, oraz znajdujące się na przednim i tylnym panelu, funkcjonujące zamiennie wejścia mikrofonowe XLR. Przewidziano niedostępne w oryginale wysokoimpedancyjne wejście instrumentalne, przełącznik oddzielenia masy elektrycznej od sygnałowej (Ground/Lift), a nawet zmianę przekładni transformatora wejściowego pod postacią przycisku Tone.

Konstrukcyjnie Warm Audio WA73-EQ jest w dużej mierze tożsamy z oryginalnym torem sygnałowym Neve 1073. Ma oddzielne moduły wzmacniacza napięciowego, korektora oraz wzmacniacza prądowego w prawdziwej klasie A, z tranzystorem mocy 2N3055. Całość oparto na wysokiej klasy elementach montowanych techniką przewlekania, oryginalnych transformatorach wejściowych i wyjściowych Carnhill, elementach indukcyjnych w układzie filtru HPF oraz korektora, a także zintegrowanych współosiowo potencjometrach i przełącznikach sekcji EQ. Te ostatnie to produkty brytyjskiej firmy Blore-Edwards, specjalizującej się w tego typu produktach. Warto wspomnieć, że firma ta oferuje m.in. zamienniki oryginalnych przełączników zespolonych dla urządzeń Neve (w cenach rzędu 150 GBP za zestaw).

Przedwzmacniacz wyposażony jest we wszystko co niezbędne: przycisk aktywujący napięcie fantomowe +48 V, przełącznik polaryzacji oraz aktywowany niebieskim manipulatorem filtr dolnozaporowy dla częstotliwości 50, 80, 160 i 300 Hz. Pozostałymi przyciskami aktywujemy wejścia liniowe i instrumentalne, włączamy zewnętrzny tor szeregowy (po transformatorze wejściowym i przed blokiem wzmocnienia napięciowego) i zmieniamy przekładnię trafa wejściowego z 1:2 na 1:4. To ostatnie wpływa nie tylko na zmianę poziomu sygnału, ale też na jego charakter brzmieniowy.

 

Charakterystyka przenoszenia przedwzmacniacza mierzona w zakresie 10 Hz-50 kHz. Uwzględniono cztery pozycje filtru górnoprzepustowego (widać tu słyszalny rezonans tego układu), tryb pracy Tone (zmniejszenie efektywności w paśmie powyżej 20 kHz) oraz zniekształcenia harmoniczne (druga i trzecia – ta ostatnia zaznaczona linią kreskowaną) w każdym z mierzonych trybów. Można zaobserwować typowy dla 1073 wyższy poziom harmonicznych dla pasma 200 Hz i wzrost trzeciej harmonicznej przy aktywnym filtrze HPF.

 

Czułość wejściową ustalamy przełącznikiem obrotowym w zakresie od -20 do +80 dB, w odstępach 5-decybelowych. Bardziej precyzyjna regulacja poziomu sygnału za pomocą potencjometru dostępna jest dopiero w torze wyjściowym, gdzie znajdziemy tłumik Output. Towarzyszy mu 5-diodowy wskaźnik LED, obejmujący zakres od -20 do +20 dB.

Przyciskiem EQ aktywujemy blok 3-pasmowej korekcji z przestrajanymi filtrami półkowymi niskich i wysokich tonów oraz filtrem pasmowym dla częstotliwości środkowych. Dolną półkę można ustawić na 35, 60, 110 lub 220 Hz, a górną na 10, 12 lub 16 kHz. Dla środka przewidziano pasma 360 Hz, 700 Hz, 1,6 kHz, 3,2 kHz, 4,8 kHz lub 7,2 kHz. Filtry półkowe regulujemy w zakresie ±16 dB, a filtr pasmowy w zakresie ±18 dB.

W praktyce

Jeśli do tej pory ktoś miał do czynienia wyłącznie z przedwzmacniaczami z interfejsów audio, to WA73-EQ zmiecie go z powierzchni ziemi. Ta przestrzeń, dynamika i potężny sygnał wyjściowy, z którego słyną 1073, przenosi pracę z mikrofonami na zupełnie inny poziom. Tu nie trzeba się martwić, że zabraknie nam czułości, albo że przesterowanie zrujnuje naszą rejestrację. Wszystko jest takie mocne, szerokie i oczywiste, że potrafi momentalnie zauroczyć. Urządzenia takie jak WA73-EQ pracują z zupełnie innymi napięciami zasilania niż przedwzmacniacze w interfejsach audio, więc gdy chodzi o prąd, to już nie są strumyczki, ale potężne, spienione rzeki o morderczych zapędach. Gdyby nie tłumik na wyjściu, WA73-EQ byłby w stanie przesterować swoim poziomem każde wejście liniowe w typowym interfejsie audio. I nie ma w tym nic dziwnego – 1073 powstał w czasach, gdy +14 dBu było normą, z uwagi na konieczność uzyskania jak największego odstępu od szumów przy zapisie na taśmie.

Włączenie funkcji Tone nieznacznie zwiększa czułość wejściową, ale jednocześnie wprowadza do brzmienia subtelną saturację, którą szczególnie dobrze słychać, gdy w korektorze nieznacznie podkreślimy pasmo powyżej 12 kHz. Korektor to też klasa sama dla siebie. Nie znam zbyt wiele urządzeń tego typu, które we współpracy z AKD112 pozwalają uzyskać tak brzmiącą stopę zestawu perkusyjnego, werbla czy partię basu. A do tego klarownie brzmiący środek i półkowa góra, której możliwości podkreślenia dźwięku znajdują się daleko poza tym, co znamy z cyfrowego świata wtyczek.

Przesunięcie fazowe dla 100 Hz wynosi zaledwie 6 stopni i powyżej 200 Hz praktycznie nie występuje. Pasmo przenoszenia przekracza 30 kHz, zaczynając się od 10 Hz i mając niemal idealne wyrównanie w całym zakresie. Poziom szumów przedwzmacniacza w warunkach typowego ustawienia czułości na ok. 60 dB jest w zasadzie pomijalny.

Urządzenie ma dokładnie to brzmienie, którym powinny się charakteryzować wszystkie tory sygnałowe spod znaku 1073 – niesamowicie dynamiczne, precyzyjne, szczegółowe i subtelnie ocieplone poprzez nieco wyższy niż zwykle poziom harmonicznych w zakresie do 200 Hz. Zastanowiło mnie natomiast działanie filtru górnoprzepustowego, który ma wyraźny rezonans przy częstotliwości odcięcia. Moim zdaniem wyklucza to jego zastosowanie jako narzędzia do redukcji najniższych częstotliwości, ale można tę funkcję wykorzystać w działaniach kreatywnych, np. dla dodania impetu partii basu lub stopy. Zapas dynamiki toru wyjściowego WA73-EQ jest wystarczająco duży, by jednocześnie móc podkreślić niskie tony filtrem półkowym, uzyskując niesamowicie mocny i wyrazisty dźwięk. Ustawienie filtru na 180 Hz świetnie sprawdzi się natomiast w przypadku werbla, dodając mu głębi i przebojowości. Jednoczesne użycie filtru pasmowego 700 Hz z podbiciem rzędu 2-3 dB praktycznie wyeliminuje konieczność stosowania korekcji do już nagranego śladu.

Podsumowanie

WA73-EQ to będzie kolejny wielki przebój Warm Audio. Urządzenie wykonane jest niezwykle starannie, brzmi fantastycznie i ma wszystkie najbardziej ekscytujące cechy oryginału, będąc od niego wielokrotnie tańsze i zdecydowanie mniej ortodoksyjne funkcjonalnie. Chodzi tu zwłaszcza o obecność aktywowanego przyciskiem toru insertowego, wejście instrumentalne, dwa wejścia mikrofonowe, dwa wyjścia liniowe oraz możliwość zmiany przekładni transformatora wejściowego. To ostatnie nie tylko pozwala zwiększyć czułość o kilka dodatkowych decybeli, ale też subtelnie zmienia charakter brzmieniowy przedwzmacniacza.

Tor sygnałowy Warm Audio przeznaczony jest głównie dla tych osób, które chcą nagrywać dźwięk już o określonym charakterze, ukształtowanym filtrami i korekcją. Nie zmienia to faktu, że WA73-EQ można wykorzystać także jako standardowy przedwzmacniacz, wyłączając w nim blok korekcji.

Innym zastosowaniem tego znakomitego urządzenia jest włączenie go na torze sumy podczas miksu. Nawet jeśli nie aplikujemy w nim żadnej korekcji albo użyjemy jej wyjątkowo subtelnie, dwa takie tory sygnałowe pozwolą nam przetworzyć dźwięk przez świetnie brzmiące transformatory Carnhill i wzmacniacz prądowy pracujący w klasie A. To w zupełności wystarczy, aby nadać naszej produkcji unikalny charakter soniczny, nie do uzyskania za pomocą procesorów wirtualnych. Rzecz o tyle warta rozważenia, że dostępna jest też dwukanałowa wersja pod postacią WA273-EQ, której cena jest niższa niż za dwa WA73-EQ kupione oddzielnie. Dzięki załączanym przyciskami wejściom liniowym, insertowym i dwóm wyjściom liniowym urządzenia mogą pełnić dwie funkcje zamiennie – przedwzmacniacza i „ocieplacza” na sumie – bez konieczności przepinania kabli.

Czy może zatem dziwić, że w gronie redakcji postanowiliśmy przyznać testowanemu urządzeniu znak Nasz Typ? Tym bardziej, że nie jest to żaden studyjny gadżet, który za jakiś czas pokryje się kurzem, ale sprzęt, który znajdzie cały szereg praktycznych zastosowań.

 

Nasze spostrzeżenia

+ niesamowita dynamika
+ pomijalny poziom szumów
+ możliwość współpracy z każdym źródłem sygnału
+ doskonale brzmiący korektor
+ funkcja Tone
+ obecność załączanego toru insertowego
+ wejścia mikrofonowe na przednim i tylnym panelu
+ dwa wyjścia liniowe
+ solidne wykonanie
+ atrakcyjna cena
+ żadnych oszczędności po stronie zastosowanych elementów

- filtr HPF ma zastosowanie bardziej kreatywne niż prewencyjne
- brak sygnalizacji włączenia korektora

 

Zakres zastosowań

- najwyższej klasy tor sygnałowy dla profesjonalnych, projektowych i domowych studiów nagrań
- realizuje funkcje przedwzmacniacza mikrofonowego oraz instrumentalnego, a także toru przetwarzania sygnału o poziomie liniowym
- możliwość wykorzystania dwóch WA73-EQ (lub jednego WA273-EQ) na sumie miksu dla nadania materiałowi audio interesującej sygnatury sonicznej

 

Informacje

Funkcja jednokanałowy tor sygnałowy typu 1073 zawierający przedwzmacniacz oraz 3-pasmowy korektor. Konstrukcja tranzystorowa, z separacją wejścia i wyjścia za pośrednictwem transformatorów Carnhill. Montaż ręczny, techniką przewlekania.
Wzmocnienie 80 dB. Możliwość zmiany przekładni transformatora wejściowego.
Filtr HPF 50, 80, 160, 300 Hz, 18 dB/okt.; bazujący na elementach indukcyjnych.
Korektor 3-pasmowy (dolna i górna półka, przestrajany środek), z wykorzystaniem elementów indukcyjnych.
Zasilanie sieciowe, 115 lub 230 V. Zasilacz transformatorowy, liniowy.
Wymiary rak 1U, 480x240x45 mm.
Waga 4,6 kg
CENA 3.750 zł (6.850 zł za dwukanałowy WA273-EQ)
Producent Warm Audio
Dystrybucja Audiostacja