Więcej...

Ultrasone Signature Pro - zamknięte słuchawki dynamiczne

Sprzęt studyjny | 03.03.2019  | Tomasz Wróblewski
Marka:  Ultrasone

Słuchawki te są na rynku już od dłuższego czasu, niemniej dopiero teraz pojawiła się możliwość poddania ich intensywnym testom, co z przyjemnością uczyniliśmy.

Bawarska firma Ultrasone długo pracowała na swoją pozycję na rynku opanowanym przez takich gigantów jak Sennheiser, Beyerdynamic, AKG, Sony i wielu innych producentów. Wciąż pozostając niewielką, zatrudniającą kilkunastu pracowników firmą cieszy się obecnie dużym zaufaniem użytkowników, którzy doceniają fakt, że wyższe modele słuchawek powstają w Niemczech, nad jeziorem Starnberger, w nowocześnie wyposażonej i samowystarczalnej energetycznie fabryce, niezmiennie od lat charakteryzując się wysoką jakością. Z kolei Michael Willberg, założyciel firmy, jest dumnym posiadaczem samochodu elektrycznego Tesla i rekordu świata polegającego na przejechaniu nim dziesięciu krajów (4.000 km) w ciągu 48 godzin (i 11 minut)...

Firma Ultrasone prowadziła i nadal prowadzi szeroko zakrojone badania nad konstrukcją przetworników, które zaowocowały posiadaniem przez nią ponad 60 patentów na różnego typu rozwiązania, z S-Logic Plus na czele.

Konstrukcja Ultrasone Signature Pro

Signature Pro to słuchawki zamknięte, wokółuszne, montowane ręcznie w oparciu o wysokiej jakości materiały, takie jak hartowane szkło z tyłu przetworników, ekranujący magnetycznie mu-metal, tytanowo-mylarowe membrany przetworników czy skóra z etiopskiej owcy długowłosej, z której wykonano pokrycie pałąka i poduszek nauszników. To ostatnie ma istotny wpływ na komfort pracy z Signature Pro, choć niektórym osobom wykorzystywanie skóry zwierząt może się wydawać nieetyczne. Zapewne z tego względu firma przesadnie nie eksponuje tego faktu.

Słuchawki mają impedancję 32 Ω, przenoszą częstotliwości od 8 Hz do 42 kHz i wytwarzają ciśnienie dźwięku 98 dB SPL. Zastosowane w nich przetworniki oparto na magnesach neodymowych oraz lekkich i wytrzymałych membranach o średnicy 40 mm. Przetwornik nie jest umieszczony centralnie wewnątrz nausznika, ale nieco niżej, w odpowiednio skonstruowanej strukturze, będącej częścią technologii S-Logic Plus. Ma ona na celu zwiększenie przestrzenności odsłuchu, wprowadzając efekt trójwymiarowości dźwięku.

Wprawdzie charakterystyka słuchawek zmierzona bez kompensacji oddziaływania kanału słuchowego (indywidualnego dla każdego człowieka) ma znaczenie tylko informacyjne, ale pozwala się zorientować co do ogólnej tendencji brzmieniowej. W tym wypadku charakterystyka jest uśrednieniem kilkunastu pomiarów dokonanych z wykorzystaniem sztucznej głowy, z uwzględnieniem nieznacznych przesunięć słuchawek względem mikrofonów pomiarowych i różnych sił docisku. Poniżej zobrazowano poziomy drugiej i trzeciej harmonicznej, bardzo typowe dla słuchawek zamkniętych.

Słuchawki dostarczane są w sztywnym, zamykanym na suwak futerale, wraz z 3-metrowym kablem prostym zakończonym wtykiem Neutrik TRS 6,3 mm (bez przejściówki) oraz 1,5-metrowym kablem ze złączem kątowym TRS 3,5 mm. Kabel podłączamy do lewego nausznika za pośrednictwem blokowanego mechanicznie złącza.

Nauszniki obracają się w osi pionowej o kąt ok. 100 stopni, o 360 stopni wokół osi swojego mocowania i składają do wnętrza pałąka. Wysokość ich zawieszenia regulujemy skokowo do 30 mm. Jakość wykonania nie wzbudza najmniejszych zastrzeżeń. Wyściełanie skórą zapewnia najwyższy komfort pracy i pozwala na długie noszenie słuchawek bez uczucia ściskania głowy, choć nauszniki przylegają dość mocno. Dzięki temu ostatniemu, izolacja od dźwięków otoczenia jest bardzo wysoka, a słuchawki w znacznym stopniu odcinają nas sonicznie od świata zewnętrznego. Kolejną rzeczą podkreślającą ekskluzywność produktu jest indywidualny numer seryjny słuchawek.

Ultrasone Signature Pro w praktyce

Słuchawki, jak żadne inne źródła sygnału dźwięku, wykazują się swoistym „współczynnikiem preferencji”. Z uwagi na bezpośrednią bliskość przetworników od naszego narządu słuchu finalny efekt będzie mocno obciążony sposobem, w jaki słyszymy dźwięk – a każdy z nas słyszy go inaczej. Z tego względu niezmiernie trudno jest znaleźć „swoje” słuchawki, a różnice między niektórymi modelami odbieramy jak swoiste przejście z nieba do piekła. Dlatego zawsze korzystam z trzech par, a i tak ostateczne decyzje podejmuję tylko przy odsłuchu monitorowym, i to też z wykorzystaniem trzech różnych zestawów.

Bardzo prosto byłoby powiedzieć, że Signature Pro brzmią znakomicie – bo tak też w istocie jest. Ale pojęcie to ma tyle różnych znaczeń, że nie zaryzykowałbym stwierdzenia, iż dla każdego będą to słuchawki marzeń. Kilka rzeczy nie podlega dyskusji. Przestrzeń jest niesamowicie plastyczna, szeroka i wręcz namacalna. Lokalizację źródeł dźwięku, choć przejaskrawioną przez sam fakt braku dużych mas powietrza między uszami a źródłem sygnału, trzeba określić jako doskonałą. I to zarówno w poziomie, jak i w pionie.

Sporo ciekawych informacji na temat konstrukcji przetworników oraz układu akustycznego słuchawek dostarcza pomiar opóźnień grupowych w funkcji częstotliwości. Na ogół tego typu charakterystyka poniżej 100 Hz nie jest miarodajna, ale wyższe częstotliwości reprezentowane są dość precyzyjnie. Można dostrzec wyraźne korelacje między krzywą magnitudy (wykres powyżej) a subtelnymi zmianami opóźnień grupowych. Generalnie oba wykresy mówią nam, że mamy do czynienia z bardzo dobrze zaprojektowanymi i wykonanymi słuchawkami.

Bas jest świetnie kontrolowany – słychać w nim praktycznie wszystko, a ustawianie nisko strojonych instrumentów jest prawie tak łatwe jak na znakomitych systemach monitorowych. Owszem, jest to sztuczny dźwięk, ale w pełni akceptowalny. Mamy też imponującą precyzję w reprezentacji szczegółów i absolutnie nic nie umknie naszej uwadze.

I wreszcie dynamika przetwarzania – to co ma być z przodu jest mocno z przodu, a to co ma się pojawić z tyłu, dokładnie tam będzie. Choć wydaje się to niemal niemożliwe, ale da się na tych słuchawkach ustawić kompresję grup, a nawet całego miksu, i będzie ona wiarygodna na monitorach.

Zastrzeżenia? Jest ich kilka, jednak nie należy ich rozpatrywać w kontekście wad, bo tych Signature Pro praktycznie nie mają. Jak dla mnie są za ciasne i zapewne znajdą się osoby, które zechcą nieznacznie zmodyfikować naprężenie pałąka. Rzecz do zrobienia, żaden kłopot.

Inna sprawa to praca z pasmem wysokiego środka. Gdy już odniesie się spektakularne zwycięstwa na frontach walki z basem i najwyższymi częstotliwościami, to zwykle w obszarze wysokiego środka odbywa się finalna bitwa wojny o charakter brzmieniowy słuchawek. I bardzo często w tej batalii oczekiwania realizatorów rozmijają się z oczekiwaniami audiofilów. Ci ostatni mają kontakt z muzyką już po jej finalizacji z użyciem tzw. procesorów masteringowych. Realizatorzy zwykle pracują z materiałem znacznie mniej wypolerowanym. I tak jak tynkarze, którzy potrzebują silnego, odpowiednio ustawionego światła, by wyraźnie widzieć nierówności ściany, tak oni muszą mieć wyrazistą reprezentację nie zawsze komfortowych sonicznie częstotliwości z przedziału 2-10 kHz. Bo tylko wtedy mogą nad nimi zapanować. Z kolei projektanci słuchawek muszą brać pod uwagę rezonans kanału słuchowego i szereg innych czynników natury przeróżnej, by wyrób zyskał akceptację nabywców.

Te trzy linie programowe praktycznie nigdy nie przecinają się w jednym punkcie. Tu też się nie spotkały, bo Signature Pro po prostu brzmią... świetnie! I właśnie przez to nie zawsze widać, a w tym wypadku słychać, owe nierówności. Wprawdzie przejście z Signature Pro na HD600 przez pierwszych kilka minut jest dość bolesne i wywołuje poczucie straty czegoś niezwykle fascynującego, ale przynajmniej ja miałem wrażenie, że te ostatnie słuchawki w swojej siermiężności nie potrafią kłamać. Mogę się jednak założyć, że wielu słuchaczy nie podzieli mojej opinii, bo, jak już nadmieniłem wcześniej, każdy słyszy inaczej.

Podsumowanie

Ultrasone Signature Pro to jedne z najlepszych słuchawek, z jakimi miałem do czynienia na przestrzeni ostatnich kilku lat. Oferują piękny, doskonale wyważony dźwięk o niesamowitej przestrzeni i dynamice. W tym przedziale cenowym znajdują się w samej czołówce i nie wyobrażam sobie, by nie brać ich pod uwagę, gdy mowa o słuchawkach za 2.000-3.000 zł. Nie mają praktycznie żadnych obiektywnie negatywnych cech, są komfortowe, znakomicie wykonane i z całą pewnością będą służyć przez długie lata (producent udziela na nie 5-letniej gwarancji). Są już na rynku wystarczająco długo, by mogło je ocenić wiele osób. Z recenzjami Signature Pro, z którymi udało mi się zapoznać do tej pory, w większości bardzo pozytywnymi, na ogół się zgadzam. Ostatecznego wyboru jednak każdy już musi dokonać samodzielnie. W mojej opinii słuchawki te, choć nie należą do najtańszych, są warte swojej ceny.

 

Nasze spostrzeżenia

+ doskonałe materiały i najwyższa jakość wykonania typowo profesjonalnego produktu
+ zwarty i precyzyjny bas
+ świetna reprezentacja przestrzeni
+ wierna reprodukcja detali
+ dwa solidne kable i funkcjonalny futerał

 

Zakres zastosowań

- miarodajne narzędzie do zaawansowanych prac z rejestracją, miksowaniem i finalizacją wielośladowego materiału audio
- jako słuchawki do słuchania muzyki reprezentują najwyższy poziom jakościowy

 

Informacje

Konstrukcja zamknięte słuchawki dynamiczne
Przetworniki membrana mylarowo-tytanowa 40 mm, magnesy neodymowe
Impedancja 32 Ω
Pasmo przenoszenia 8 Hz-42 kHz
Waga 300 g (bez kabla)
Dystrybucja Audiostacja
Producent Ultrasone