Warm Audio Direct Box Passive - pasywny DI-box

Sprzęt studyjny | 21.07.2020  | Tomasz Wróblewski
Marka:  Warm Audio

Dawno, dawno temu, kiedy w Polsce szczytem marzeń był samochód marki Syrena, a w modzie były fryzury typu afro i spodnie dzwony, separacja transformatorowa pomiędzy poszczególnymi stopniami elementów toru sygnałowego była czymś oczywistym.

Transformatory były między mikrofonem a przedwzmacniaczem, między przedwzmacniaczem a kompresorem, między kompresorem a torem zapisu wielośladu analogowego, a i sama głowica w magnetofonie też była czymś w rodzaju transformatora. I nikt nie narzekał, że nie może tworzyć muzyki. Problem był innej natury – transformatory w dużej liczbie są ciężkie, kosztowne i dość podatne na zakłócenia. Dlatego gdy technologia pozwoliła na zastosowanie elementów aktywnych o niskiej impedancji, czyli tranzystorów, a potem układów scalonych, transformatorów pozbyto się szybciej niż berlińskiego muru i trabantów na ulicach.

No i się zaczęło... Przydźwięk wywołany pętlami mas, niedopasowania poziomów, trudności z symetryzacją sygnału, kłopoty z jego podziałem na więcej niż jedno urządzenie. I dlatego zaczęto stosować rozwiązanie pod postacią transformatora do celów doraźnych, nazywanego Direct Boxem, DI-boxem, a czasem Direct Injection Boxem. Przybrał on różne formy, niekiedy nawet aktywne i beztransformatorowe, ale w swojej rdzennej postaci jest po prostu zamkniętym w metalowej obudowie transformatorem, na ogół z wejściem o wyższej impedancji i wyjściem o niższej. Albo odwrotnie, bo to urządzenie jest na tyle uprzejme, że może działać w obie strony. Uwaga ta w większości przypadków nie dotyczy DI-boxów aktywnych.

Znajdujący się na wyjściu potencjometryczne regulowany tłumik pozwala dopasować poziom sygnału do czułości wejścia mikrofonowego w naszym mikserze lub interfejsie audio.

Tematyka DI-boxów jest zresztą na tyle szeroka, że można jej poświęcić naprawdę dużo czasu i miejsca, ale tu ograniczymy się tylko do kilku sugestii. Taki DI-box, jak przedmiot niniejszego testu, posłuży nam do symetryzacji sygnałów liniowych oraz instrumentalnych pod kątem podłączenia ich do wejść mikrofonowych. Użyjemy go jako bufora sygnału pozwalającego odłączyć masę między dwoma urządzeniami lub systemami. Podkradniemy nim sygnał z gitary, wzmacniacza gitarowego, a nawet wyjścia głośnikowego, by móc podać go na interfejs audio lub mikser z regulacją poziomu tłumienia i odwracaniem biegunowości. A to tylko kilka z wielu możliwych sposobów wykorzystania tego magicznego pudełka.

Konstrukcja Warm Audio Direct Box Passive

Direct Box Passive firmy Warm Audio wygląda bardziej na urządzenie studyjne niż do zastosowań live. Czemu? Wystające poza obrys obudowy przełączniki nie nastrajają pozytywnie co do ich przyszłości w kontekście wielokrotnego transportu i mało przyjaznego traktowania podczas tras koncertowych. Co nie zmienia faktu, że sam DI Box jest bardzo solidny: ma korpus wykonany z aluminiowego ceownika, neoprenową, antypoślizgową podkładkę i chassis z aluminiowej kształtki. Wszystkie gniazda, przełączniki oraz potencjometr tłumika są mocowane bezpośrednio do obudowy, a zasadniczym elementem separującym wejście i wyjście jest transformator CineMag, z którą to firmą Warm Audio współpracuje od lat. Owszem, ścieżki na płytce drukowanej mogłyby być grubsze, przełączniki masywniejsze i krótsze, a potencjometryczny tłumik zastąpiony przełącznikiem (łatwiej ustawić takie samo tłumienie w przypadku sygnału stereo), ale jeśli urządzenie ma mieć zastosowania studyjne, to nie ma podstaw do narzekania.

Warm Audio Direct Box Passive w praktyce

Impedancja wejściowa Di-boxu w trybie Instrument to 1 MΩ i ok. 10 kΩ w trybie Amp Out. To oznacza, że nie można go użyć jako zastępczego obciążenia dla wzmacniacza (a już w szczególności lampowego!) – przy podłączaniu DI Boxa do wyjścia wzmacniacza mocy należy to zrobić używając wyjścia przelotowego Thru, włączając do niego głośnik lub zestaw głośnikowy. Tłumik sygnału kierowanego na wyjście mikrofonowe ma zakres regulacji 33 dB, zatem powinien poradzić sobie także z sygnałami ze wzmacniaczy instrumentalnych o mocy wyjściowej sięgającej 200 W. W praktyce jedynym elementem nieliniowym pomiędzy wejściem a wyjściem jest transformator o dość ciekawym rdzeniu bazującym na kształtkach typu „niepełne E”. Taka konstrukcja zmniejsza prawdopodobieństwo nasycenia rdzenia przy wyższych poziomach sygnału, a tym samym ryzyko wystąpienia zniekształceń.

Chassis urządzenia jest jednolitą kształtką aluminiową, do której przymocowana jest płytka drukowana oraz wszystkie złącza i elementy regulacyjne.

W przypadku zastosowania z instrumentem, DI-box ma pomijalne zniekształcenia, a jego wpływ na charakter brzmieniowy jest niewielki lub żaden. Podczas testów użyłem najstarszego instrumentu z mojej kolekcji, jakim jest odrestaurowany przeze mnie Höfner 182 z 1962 roku (cała elektronika dokładnie taka sama jak w Höfnerze McCartneya, ale zamiast półpudła ma lity korpus, co daje mu bardzo interesujące brzmienie). Przy różnych ustawieniach przystawek oraz filtracji w instrumencie można zaobserwować, że DI Box jakby subtelnie zaokrągla dźwięk, ale efekt cały czas jest na pograniczu sugestii.

Zastosowany transformator pozwala na liniowe przetwarzanie częstotliwości do 40 kHz, z niewielką zapadłością przy 29 kHz. Podane przez producenta parametry zniekształceń harmonicznych (0,01%, czyli -80 dB dla pasma niskich tonów i 0,001%, czyli -100 dB dla pozostałych), znalazły potwierdzenie w naszych pomiarach.

W przypadku podania na wejście silnego sygnału liniowego, nieznacznie wzrasta poziom zniekształceń, ale cały czas dzieje się to poniżej progu naszej percepcji. Podczas pomiarów można zaobserwować 1,5-decybelową zapadłość charakterystyki przy 29 kHz, będącą efektem rezonansu samego transformatora i bez słyszalnego wpływu na brzmienie. Separacja galwaniczna działa poprawnie, różnica pomiędzy sygnałem instrumentalnym a liniowym to 10 dB, a dodatkowo możemy trymować poziom wyjściowy za pomocą potencjometru. Wszystko się zatem zgadza i trudno jest mieć do tego urządzenia jakiekolwiek uwagi.

Podsumowanie

Na rynku jest mnóstwo DI-boxów w bardzo różnych cenach. Direct Box Passive należy do tych droższych, ale jeśli ktoś jest fanem marki Warm Audio i akurat poszukuje tego typu urządzenia, to ten produkt z pewnością go nie zawiedzie.

 

Nasze spostrzeżenia

+ solidna, całkowicie aluminiowa konstrukcja
+ separacja w oparciu o transformator CineMag
+ tłumik regulowany w zakresie 33 dB
+ odwracanie polaryzacji sygnału

- elementy wystające poza obrys
- regulator tłumienia mógłby być przełącznikiem

 

Zakres zastosowań

- wyższej klasy pasywny DI-box z separacją transformatorową (CineMag) dedykowany głównie do prac studyjnych oraz do stosowania w instalacjach

 

Informacje

Funkcja transformatorowy separator/symetryzator sygnału instrumentalnego i liniowego
Impedancja wejściowa 1 MΩ/10 kΩ
Impedancja wyjściowa 600 Ω, wyjście symetryczne, sygnał mikrofonowy
Tłumik płynna regulacja w zakresie 33 dB
Wymiary 127x127x50 mm
Waga 460 g

Zobacz także test wideo:
Soma Laboratory Pulsar-23 (maszyna perkusyjna/syntezator modularny)
Soma Laboratory Pulsar-23 (maszyna perkusyjna/syntezator modularny)
Zdaniem autora testu, Marcina Staniszewskiego, Soma Laboratory Pulsar-23 zachwyca brzmieniem, wyglądem i funkcjonalnością, co sprawia, że za kilka lat będzie to klasyk pokroju EMS Synthi AKS.