Polyend Tracker - sprzętowy sampler

Sprzęt studyjny | 28.10.2021  | Si Truss
Marka:  Polyend

Najnowszy sampler polskiej firmy Polyend może sprawiać wrażenie urządzenia przypominającego stare trackery, ale oferuje znacznie więcej możliwości.

W rzeczywistości jest to ośmiościeżkowy sprzętowy sampler, w którym technika pracy w stylu programowych trackerów z przełomu lat 80. i 90. jest tylko inspiracją. Urządzenie zasilane jest przez USB, ma wejścia i wyjścia w postaci gniazd TRS 3,5 mm, wejścia i wyjścia MIDI jako DIN-5 oraz USB, a także slot na kartę pamięci microSD.

Geny trackerów

Prawie trzydzieści lat temu pojawił się Ultimate Soundtracker dla komputerów Amiga –tracker, który łączył funkcjonalność różnych tego typu narzędzi software. Stanowiły one mniejszościową alternatywę dla ówczesnych systemów produkcji muzycznej i wykorzystywane były głównie w środowisku miłośników komputerów, na tzw. demoscenie.

Trackery charakteryzują się pionowym układem sekwencji, które programuje się numerycznie, w każdym polu wpisując odpowiednie polecenie. Coś na kształt edytorów MIDI, ale bez środowiska graficznego. Jeszcze inną ich cechą była powszechna dostępność – często funkcjonowały jako oprogramowanie shareware, freeware lub open source. Choć sekwencery MIDI, MIDI/audio, audio/MIDI, a następnie kompletne środowiska DAW całkowicie wyparły je z rynku, to wciąż niektórzy artyści (niestety już coraz starsi), wspominają o swoich początkach z tymi właśnie aplikacjami.

Polyend Tracker czerpie pełnymi garściami z konstrukcji tego typu narzędzi, ale w całości oparto go na dedykowanym rozwiązaniu sprzętowym. Od strony obsługi, mamy tu nie tylko pionowo rozmieszczone ścieżki i strukturę układania paternów, ale też przyciski w stylu „retro”, przypominające klawiaturę komputerów Commodore. Czy jest ktoś, kto od dawna marzył o tym, by mieć trackera w formie dedykowanego sprzętu? Prawdopodobnie nie, ale w przypadku Polyend Tracker mamy do czynienia z czymś znacznie więcej, i to w bardzo funkcjonalnej formie.

Urządzenie Polyend Tracker

Mając duszę w stylu retro, Tracker ma jednocześnie bardzo nowoczesne ciało. Samo urządzenie jest kompaktowe i lekkie. Większość przycisków działa podobnie jak w klasycznych komputerach, z charakterystycznym kliknięciem, a jednocześnie są zdecydowanie bardziej funkcjonalne i pracują doskonale. Większość programowania dokonuje się za pośrednictwem siatki padów i dużego enkodera. Wszystkie sprawdzają się bardzo dobrze, umożliwiając sprawną i szybką edycję paternów. Same pady są jednak niewielkie i jako narzędzia wykonawcze nie zapewniają zbyt dużych możliwości w zakresie ekspresji. Można je jednak wykorzystać do grania i nagrywania na żywo z wykorzystaniem skal. Z kolei ich użycie do wybierania różnych typów FX może się okazać utrudnione, ponieważ nie mają żadnych oznaczeń. Na szczęście wciśnięcie i przytrzymanie jednego z kolorowych przycisków FX aktywuje ekranową listę. Sam ekran jest duży, czytelny i pomocny. Jest sporo miejsca do prezentacji ezoterycznych paternów, a także przebiegów edytowanych fal.

Funkcjonalność Polyend Tracker

Poza ewidentnym wpływem stylistyki retro, Tracker jest wielościeżkowym samplerem, w którym próbki mogą być nagrywane wewnętrznie lub ładowane za pośrednictwem karty SD. Ogółem możemy stworzyć do 48 jednostek zwanych instrumentami. Same instrumenty oferują cztery sposoby wykorzystywania przypisanych do nich sampli. Pierwsze dwa to tradycyjne odtwarzanie w trybie pojedynczym lub zapętlonym, połączone z trybem plasterkowania sampli na bazie automatycznej lub ręcznej detekcji transjentów. Kolejne dwa bazują na prostej syntezie z wykorzystaniem sampli jako źródeł dźwięku w trybie tablicowania próbek (wavetable) lub syntezy granularnej. Możliwość definiowania tzw. okienkowania tablic oznacza, że Tracker pozwala na ładowanie plików wavetable z instrumentów wirtualnych.

Każdą z próbek ustawiamy za pośrednictwem menu edycji i odtwarzania, z parametrami dostosowanymi do typu przetwarzanego instrumentu. Obróbka uwzględnia wykorzystanie efektów niszczących (wprowadzających trwałe zmiany do pliku), które można zaaplikować również do samych sampli źródłowych. Sample są edytowane po załadowaniu do pamięci Trackera, zatem próbki oryginalne pozostają niezmienione na karcie SD. Do narzędzi przetwarzania dźwięku należą takie procesory jak bitcrusher, delay, kompresja, modulacja, a od najnowszych wersji firmware także przesterowanie i pogłos.

Każdy instrument ma własny filtr wielofunkcyjny oraz matrycę modulacji, dzięki której możemy przypisać obwiednię ADSR lub LFO do takich celów jak głośność, panorama, odcięcie filtru, skanowanie tablicy próbek lub pozycja odczytu w procesie przetwarzania granularnego. Większość pracy kreatywnej odbywa się w widoku Pattern, którego grafika najbardziej przypomina stare, programowe trackery. Z pionowym układem ścieżek i numerycznym programowaniem może wyglądać dziwnie dla osób nie mających nigdy do czynienia z trackerami, ale w rzeczywistości niewiele elementów odbiega tutaj od logiki obsługi standardowych sekwencerów krokowych.

Zobacz także test wideo:
Universal Audio Volt 276 - interfejs audio/MIDI
Universal Audio Volt 276 - interfejs audio/MIDI
To, że Universal Audio dołączy do grupy producentów budżetowych interfejsów audio było niemal pewne. Otwartym natomiast pozostawało pytanie z czym i za ile.

Paterny są aranżowane w ramach ośmiu ścieżek, od lewej do prawej, z poszczególnymi krokami jeden pod drugim. Podobnie jak w innych sekwencerach, długość paternów i ich timing można ustawiać w relacji do tempa projektu, które definiuje szybkość przewijania poszczególnych kroków. Zawarte są w nich cztery rodzaje informacji – numer nuty, instrument, FX1 i FX2. Dwa pierwsze są oczywiste, określając wykorzystaną próbkę i głębokość jej odstrojenia. Parametry FX nie odnoszą się do bezpośredniej współpracy z efektami, ale definiują wybrany typ odtwarzania i zmiany jego parametrów. Dla przykładu, oprócz programowania głośności i poziomu wysyłki na efekt delay, slot FX może aktywować wielokrotne odtwarzanie, mikro-tempo/strojenie, odtwarzanie wspak czy przypadkowy poziom głośności danego kroku.

 

Jest kilka elementów w obszarze tworzenia paternów, które mogą się wydawać mało intuicyjne. Należy do nich konieczność ręcznego wpisywania poleceń Note On/Off dla wyciszenia instrumentu czy brak globalnej edycji parametru swing, co przekłada się na konieczność stosowania ustawień mikro-tempa, gdy chcemy uzyskać mniej rygorystyczną rytmikę. W zakresie programowania sekwencji, Tracker oferuje dwa bardzo interesujące narzędzia – Step i Fill. Pierwsze przydaje się podczas programowania powtarzalnych elementów rytmu. Można np. zaprogramować stopę z parametrem Step wynoszącym 4, co spowoduje jej powielenie na każdym bicie. Z kolei Fill pozwala na automatyczne generowanie paternów wzdłuż zaznaczonych kroków i z uwzględnieniem konfigurowalnych parametrów. W praktyce działa to jak swoiste połączenie narzędzi randomizacji i arpeggiatora offline. To wyjątkowo kreatywna i użyteczna funkcja. Fill może generować np. jednolity zbiór tych samych nut (co doskonale sprawdza się przy programowaniu hi-hatu), całkowicie przypadkowych nut, narastającego arpeggio itd. Trzeba też wspomnieć o funkcji Invert, która pozwala na szybkie odwrócenie kolejności zaznaczonych nut.

Po stworzeniu pojedynczego paternu, Tracker pozwala wejść na wyższe etapy pracy z projektem, którymi są tryby Song i Perform. Song to proste narzędzie aranżacyjne, służące go budowy dłuższych kompozycji. Perform natomiast umożliwia wprowadzenie efektów z sekwencera paternowego, z uwzględnieniem presetów dla każdego z nich. Dzięki temu możemy sprawnie dodać np. filtrację, obróbkę typu glitch czy miejscową transpozycję. W widoku Perform można miksować i ustawiać paterny w ramach ośmiu ścieżek, dokonując szybkiej rearanżacji kompozycji. Przy odrobinie wprawy i wstępnego przygotowania funkcja ta może doskonale sprawdzić się podczas pracy na żywo.

Alternatywy dla Polyend Tracker

1.

Elektron Digitakt

Jeśli nie liczyć oparcia obsługi na trackerze, najbliższym odpowiednikiem i realnym konkurentem produktu z Olsztyna jest szwedzki Digitakt. (www.elektron.se)

2.

Renoise

Programowa alternatywa, obecnie uznawana ja najpopularniejszy współczesny tracker. Podobnie jak produkt firmy Polyend, łączy klasyczne podejście z nowoczesnymi narzędziami. (www.renoise.com)

3.

Teenage Engineering OP-1

To zupełnie inna para kaloszy, ale ma równie kreatywnie zakręconą obsługę, a nawet wbudowane radio FM.
(www.teenage.engineering)

Tracker nie ogranicza się jedynie do aranżacji wcześniej przygotowanych sampli. Instrument wyposażono w wejścia liniowe i mikrofonowe (monofoniczne, podobnie jak wszystkie sample i ścieżki), za pomocą których nagramy sygnał z zewnątrz. Samplowanie sprowadza się do wyboru wejścia, ustawienia czułości, włączenia podsłuchu i wciśnięcia przycisku nagrywania. Choć brakuje jakichkolwiek narzędzi synchronizacji z tempem czy wyzwalania zapisu ustawionym poziomem sygnału, to samo nagrywanie jest bardzo proste i intuicyjne. Co ciekawe, Tracker może skorzystać z wbudowanego odbiornika radiowego FM jako źródła dodatkowego sygnału. Szkoda natomiast, że system zorganizowano tak, iż podczas nagrywania nie można przestrajać radia.

Ostatnim elementem kreatywnego toru Trackera jest sekcja Master. Tu możemy wyciszać poszczególne ścieżki, ustawiać głośność wyjściową i definiować parametry efektów – pogłosu, 5-pasmowej korekcji, głównego bitcrushera oraz limitera i cyfrowego echa. Warto zaznaczyć, że Tracker może wysyłać komunikaty MIDI przez USB oraz wyjścia TRS 3,5 mm, przy czym komunikaty z grupy FX dostępne są jako kontrolery ciągłe i polecenia Program Change bezpośrednio z sekwencera, pozwalając na jednoczesne sterowanie pracą zewnętrznych urządzeń.

Podsumowanie

Tracker to bardzo ciekawa i funkcjonalna maszyna. Można się zastanawiać nad ideą zastosowania trackerowego środowiska do sterowania jego pracą, ale nie można temu rozwiązaniu odmówić oryginalności. Mówiąc szczerze, pod tym względem Tracker nie odstaje znacząco od, na przykład, Elektrona Digitakt. Z drugiej strony, utrzymana w stylu trackera siatka tempa ze swoją czteroelementową strategią wpisywania danych może się okazać odświeżająca dla osób, które w poszukiwaniu inspiracji szukają innego podejścia niż klasyczny edytor pianolowy czy sekwencer krokowy.

Ponadto nie musisz całkowicie zagłębiać się w programowanie trackerowe, by móc cieszyć się samym instrumentem. Bardzo inteligentna struktura tego instrumentu pozwala używać go bez potrzeby „hardcore’owego” podejścia, znanego z tzw. demosceny. Jest to swego rodzaju tracker w wersji lite, a tam, gdzie pojawiają się różne ograniczenia – jak np. konieczność używania mikro-rytmiki zamiast globalnego parametru swing – ich omijanie może być zajęciem naprawdę kreatywnym.

Tracker ma swój indywidualny charakter – kilka dni zajęło mi pełne zrozumienie jego zasad pracy. I choć sama obsługa jest bardzo płynna, to już ładowanie sampli i definiowanie instrumentów wymaga przeskakiwania między elementami menu. A jednak inteligentne rozwiązania zdecydowanie górują tu nad słabościami. Bardzo podoba mi się to, że może być zasilany przez USB, a więc czerpać energię np. z powerbanku. Umożliwia też eksport paternów i songów na kartę SD, dając możliwość sprawnego przenoszenia projektów do DAW (funkcja, której zdecydowanie brakuje w wielu współczesnych sprzętowych samplerach).

Programiści z Polyend intensywnie pracują nad rozwojem instrumentu. Od czasu debiutu wprowadzono już takie elementy jak wysokiej klasy pogłos; funkcje edycyjne Copy/Pase, Undo/Redo, Duplicate, Expand i Shrink; efekt Overdrive; nabicie tempa Tap Tempo; opcja Custom Pattern Play z dziesięcioma wariacjami w sekcji Performance; możliwość programowania akordów MIDI w poszczególnych krokach; sterowanie trybu Performance przez MIDI; import sampli w formacie Lo-quality; 5-pasmowy korektor na sumie; bass-booster i stereo enhancer; kluczowanie (sidechain) limitera sygnałem z wejścia liniowego; pokładowe gry; wyświetlanie padów uruchamiających sample z plasterkowanych bitów i całą gamę innych funkcji. Można stwierdzić, że instrument z aktualną wersją firmware (1.31) jest wręcz nową wersją tego, który pojawił się z pierwszym oprogramowaniem. A jak zapewniają twórcy, to jeszcze nie koniec i można się spodziewać wielu kolejnych nowości i udoskonaleń. Ponadto na stronie Polyend można znaleźć szereg ciekawych materiałów prezentujących różne techniki wykorzystania Trackera w ramach produkcji muzycznych. 

Nasze spostrzeżenia

+ wyjątkowo kreatywny w kontekście obsługi i możliwości
+ intrygujące połączenia klasycznego samplingu z syntezą granularną oraz wavetable
+ atrakcyjny cenowo w kontekście brzmienia i funkcjonalności
+ zasilanie przez USB
+ solidna konstrukcja

- konfiguracja wymaga intensywnego korzystania z menu
- interfejs instrumentu nie wszystkim przypadnie do gustu

 

Zakres zastosowań

- bazujący na samplach, wielościeżkowy instrument przeznaczony dla kreatywnych twórców poszukujących oryginalnych, inspirujących rozwiązań

Informacje

Wejścia i wyjścia Stereo Out, Mono Line In, Mono Mic In, MIDI In, MIDI Out, USB-C
W zestawie adapter USB‑A, adapter TRS 3,5 mm/2xTS 6,3 mm, adapter TRS 3,5 mm/MIDI DIN, adapter MicroSD/USB-A, kabel USB-C (2 m), karta 16 GB MicroSD
Zasilanie przez USB-C
Wymiary 33x282x207 mm
Waga 1,2 kg
Cena
2229,00 zł
Producent
Polyend
Close icon
Poczekaj, czy zapisałeś się na nasz newsletter?
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS wybrane e-wydanie jednego z naszych magazynó