Więcej...

Genelec Seria 8000 - aktywne monitory studyjne

Sprzęt studyjny | 28.12.2004  | Michał Lewandowski
Marka:  Genelec
Nasz Typ

Genelec – rzecz europejska i nie dość, że pomyślana w Europie, to również tu wykonana. Zjawisko w obecnych czasach niezwykle rzadkie. O Finlandii i jej mieszkańcach nie wiem nic, ale jeśli z czymś kojarzę ten kraj, to wcale nie z sauną i wódką, ale właśnie z monitorami studyjnymi wysokiej klasy.

Koncepcja "obudów zintegrowanych" znanych z monitorów poprzedniej serii 1000 została zachowana we wszystkich trzech nowych modelach: 8030A, 8040A i 8050A. Nie są to jednak, jak do tej pory, prostopadłościenne skrzynki, lecz bryły przypominające olbrzymie kostki mydła. Nie ma tu czegoś co jest ścianką przednią, tylną czy boczną, jest po prostu połowa przednia i połowa tylna. Kolejne modele w serii mają identyczne proporcje wymiarów i takie samo rozwiązanie konstrukcyjne obudowy. Ustawione obok siebie przywodzą na myśl ruskie baby (te, co to wchodzą jedna w drugą...) albo tajemnicze posągi z wyspy Rapa Nui.

Genelec Seria 8000 - bez płaszczyzn równoległych

Na przedniej części zamontowano przetworniki, zaś z tyłu mieści się sekcja przyłączeniowa i korekcji. Monitory, mimo że ich obudowy odlano z aluminium, ważą sporo (waga 8050A to prawie 13kg), co przy stosunkowo małych rozmiarach bryły sprawia, że stoją mocno i nie mają ochoty na żadne drgania. Dużą wagę przyłożono do kwestii eliminacji niepożądanych drgań i rezonansów. Już sama konstrukcja mechaniczna eliminuje drgania ścianek zarówno na największych powierzchniach, jak i w miejscach spojeń (głównie dlatego, że tych ostatnich po prostu nie ma). Od podłoża lub innych płaszczyzn montażowych izolują specjalne łoża (tutaj nazwane Iso-Pod).

Dzięki obłemu kształtowi każdej ze ścian możliwe jest ustawianie zestawów pod prawie dowolnym logicznym kątem. Przewidziano trzy miejsca montażu łoża: na dolnej powierzchni, na jednej z dwóch bocznych lub na ścianie tylnej. W tym ostatnim przypadku jest ono przeznaczone do przytwierdzenia do ściany za pomocą przegubowego ramienia. Ramię to ma za zadanie utrzymać monitor w odpowiedniej odległości od ściany, co jest istotne o tyle, że nowe monitory mają bass-reflex umieszczony z tyłu. Jest on optymalizowany pod kątem zmniejszenia ryzyka podkolorowywania dźwięku przez rezonanse pasożytnicze tunelu i zjawisko kompresji, które powstaje przy użyciu tuneli o małym przekroju. Coś za coś: tunel o dużym przekroju przy tej samej częstotliwości strojenia wymaga większej długości, zastosowano więc modelowany tunel ułożony wzdłuż ściany tylnej i zakończony u wylotu prawie 10-centymetrową tubą. Jej zadaniem jest zniwelowanie zakłóceń w przepływie powietrza przy dużych natężeniach dźwięku oraz sprawniejsze "rozprowadzenie" ciśnienia przy montażu monitorów na ścianie.

Zewnętrzny kształt obudowy to nie tylko pochodna kształtu wewnętrznego, który podyktowany został chęcią całkowitego zwalczenia fal stojących w środku obudowy (nie ma tu ani jednej pary równoległych płaszczyzn), ale również wynik realizacji technologii MDE (Minimum Diffraction Enclosure) i DCW (Directivity Control Waveguide). Mają one zagwarantować użytkownikowi maksymalnie powtarzalną charakterystykę, w niewielkim tylko stopniu uzależnioną od warunków zewnętrznych i sprawdzającą się nawet w ekstremalnych środowiskach (np. wozy transmisyjne czy mobilne studia). Generalnie w obu konceptach chodzi o to, by grał przetwornik, a nie obudowa.

Co gra w monitorach Genelec Seria 8000?

Monitory z serii 8000 to konstrukcje dwudrożne. W modelu 8050A tweeter to 25-milimetrowa aluminiowa kopułka. W dwóch mniejszych wersjach (8040A i 8030A) przetwarzaniem wysokich tonów zajmuje się jej 19-milimetrowy odpowiednik. Wszystkie przetworniki wysokotonowe umieszczono w głębokich tubkach. Woofery to w kolejności od najmniejszego do największego: 130mm, 165mm i 205mm. Oba przetworniki, niezależnie od wersji monitora, posiadają ekranowanie generowanego pola magnetycznego.

Tylna część wszystkich wersji monitora zwiera gniazdo wejścia w formacie XLR, włącznik zasilania (w modelu 8030A usytuowany z przodu), sekcję korekcji oraz regulację czułości wejścia. W wersji 8030A zastąpiono to rozwiązanie klasycznym tłumikiem na froncie monitora. Wszystkie elementy regulacyjne są zabezpieczone przed przypadkowym przełączeniem i wymagają użycia precyzyjnego narzędzia (np. małego wkrętaka). Mikroprzełączniki zlokalizowano w dość głębokiej niszy, a opisy ich funkcjonowania umieszczono na wewnętrznej stronie panelu. Sekcja korekcji w 8050A i 8040A umożliwia tłumienie wysokich tonów o 2dB i 4dB lub podbicie tego zakresu o 2dB. Możliwe jest również całkowite wyłączenie toru wysokotonowego lub niskotonowego. W zakresie nisko/średniotonowym (35-800Hz) mamy do dyspozycji tłumik skokowy -2dB, -4dB, -6dB, regulację stromości filtru górnoprzepustowego oraz kompensację okolic 160Hz, przydatną w sytuacjach, gdy korzystamy z monitorów w bliskim sąsiedztwie konsolety mikserskiej lub blatów biurka. Regulacje w modelu 8030A są trochę skromniejsze. Przewidziano filtr górnoprzepustowy 85Hz (6dB/okt) wart zastosowania przy współpracy z subwooferami, kompensację zakresu basowego i średniotonowego aż do 1000Hz skokowo w zakresie od 0 do -6dB oraz tłumienie tonów wysokich o 2dB. Zwrotnice aktywne dzielą (filtrami o nachyleniu 24dB/okt) pasmo w modelu 8050A w punkcie 1,8kHz, a w modelach 8040A i 8030A przy 3kHz. Amplifikacją zajmują się pary wzmacniaczy: w 8050A – 150W i 120W, w 8040A – 90W i 90W, a wersji 8030A – 40W i 40W.

Jak grają monitory Genelec Seria 8000?

Brzmienie testowanych monitorów trzeba omawiać odrębnie dla każdego modelu, gdyż z racji gabarytów i zastosowanych przetworników, każdemu z nich powierzono inną rolę. Odsłuchy przeprowadziłem w trzech turach: gotowego materiału referencyjnego z zastosowaniem między innymi płyt testowych wydawnictw Chesky i Linn. Brzmienie oceniałem również na podstawie dokonanych nagrań na żywo grupy grającej ostrą muzykę gitarową i następujących po nagraniu pierwszych prób montażu i obróbki zmierzającej do pierwszego miksu. Monitory pracowały też przy nagraniach muzyki akustycznej w warunkach domowego studia i nagrań typu "ślad po śladzie".

Modele 8050A w odsłuchach gotowego materiału referencyjnego zaprezentowały swój wyjątkowo "niestudyjny" charakter. Ciężko walczyć z mitem, że monitor studyjny nie może grać fajnie (bo podobno jak gra fajnie to znaczy, że kłamie...) jednak Genelec wychodzi z tej walki zwycięsko i to bez kropli potu na czole. To monitory, które grają szlachetnym dźwiękiem, dopracowanym w każdym szczególe. Słuchając tych monitorów serwujemy sobie ucztę niesłychanie zrównoważonego dźwięku z idealnie scalonymi zakresami, które pozwalają odbierać prezentację jako całościowy obraz muzyczny. Nie ma plam dźwięku, nie ma dźwięków, których się trzeba domyślać, jest natomiast wzorowo ukształtowana przestrzeń. Na dodatek ta wspaniała selektywność nie zanika wraz z gęstniejącym tłem czy potężniejącym aranżem. Owszem, przestrzeń się wypełnia, ale tak, że nie widzimy (słyszymy) dwóch muzyków, z których jeden siedzi drugiemu na głowie, lecz że znajduje się obok tego pierwszego albo tuż przed nim. Szczegóły i detale zawarte w średnim i wysokim paśmie, te które decydują o smaku nagrania, posiadają również świetną podstawę – bas. Dzięki niskiemu zejściu otrzymujemy wszystko, by w pełni ocenić prezentację dźwiękową od fundamentu basowego, przez puls wyższego basu, treść średnich tonów i ornamentykę najwyższego pasma.

W pracy studyjnej swoje umiejętności do wiernego odtwarzania dźwięku wszystkie modele z serii objawiły w praktyczny sposób: z ich pomocą po prostu oszczędza się czas. W ciągu kilkutygodniowych prób z tymi monitorami nie zdarzyło mi się, bym musiał korygować raz umieszczony w miksie instrument, bo np. zupełnie inaczej brzmiał na wcześniejszym etapie, a inaczej po dodaniu kolejnych instrumentów. Dotyczy to oczywiście nagrań dokonywanych ścieżka po ścieżce. Użycie Geneleców nie rodzi żadnej pokusy poprawiania tam gdzie brak nam pewności. Jeśli coś brzmi źle, to 8050A powiedzą nam o tym natychmiast, a jeśli jest dobrze, powstrzymają przed zapychaniem utworu zbędnym materiałem. Nie traci się czasu na "gałkologię" i poprawki bez końca – efekt słychać od razu: pełny i nasycony, czasem nawet zbyt piękny. W nagraniach na żywo ukazały muzykom i realizatorowi (niestety) okrutną prawdę o własnych umiejętnościach i zweryfikowały błędne dotychczasowe przeświadczenie o poprawności własnego brzmienia...

8040A w odsłuchach gotowego materiału sprawiają wrażenie, że są tylko o miesiąc młodszym bratem 8050A. W większości przypadków nie umiałbym z zamkniętymi oczami odróżnić prezentacji 8050A od 8040A, choć bas oferowany przez 8040A nie zapuszcza się w najniższe rejony. Reszta pasma tych monitorów charakteryzuje się wszystkimi pozytywnymi cechami swego nieco większego brata. Dzięki niewielkim gabarytom i ogromnemu potencjałowi brzmieniowemu są one świetnym mobilnym narzędziem odsłuchowym. Używane były podczas testów do nagrań materiału w trzech różnych miejscach i w każdym (odmiennym przecież) środowisku zachowały swe właściwości.
Najmniejsze monitory – 8030A – oferują dźwięk tak samo otwarty i przestrzenny jak jego więksi pobratymcy. Prezentacją średnich i wysokich tonów nie ustępuje im ani na krok i do wcześniejszych opisów wrażeń z odsłuchów nie mogę już nic dodać. Co jest oczywiste to dużo skromniejszy bas, choć i tak 8030A pokazały tu dużo więcej, niż się po nich spodziewałem. Dzielnie grają punktualnym basem uczciwie schodzącym do 60Hz. W zupełności wystarczy, by kontrolować większość instrumentów grających w tym zakresie.

Czas na podsumowanie

Monitory z serii 8000 to zapięte na ostatni guzik konstrukcje, oferujące cały zestaw cennych właściwości i umiejętności: znakomity dźwięk (zwłaszcza ten w wykonaniu 8050A) oraz zwarte i wygodne w przenoszeniu obudowy wyposażone w łoża do instalacji. Na uwagę zasługują doskonałe charakterystyki kierunkowe (zwłaszcza w pozycji pionowej monitora), daleko posunięta "nieczułość" na warunki zewnętrzne i to nie tylko akustyczne, lecz również mechaniczne. Zróżnicowanie oferty na modele różniące się wymiarami, lecz bez drastycznych różnic w brzmieniu, pozwala dostosować wybór konkretnego modelu nie tylko do potrzeb użytkownika, ale również do zawartości portfela. W moim prywatnym rankingu seria 8000 zajmuje obecnie pierwsze miejsce. 

EiS 01/2005