Więcej...

Świeża porcja wtyczek - listopad 2019

30.12.2019 
Świeża porcja wtyczek - listopad 2019

W tym cyklu prezentujemy najnowsze narzędzia oraz pakiety brzmieniowe dla Ableton Live, omawiając ich przydatność i wskazując zakres potencjalnych zastosowań.

Isotonik Modular XL

Firma Isotonik to obecnie lider na rynku wtyczek rozszerzających funkcjonalność programu Ableton Live. Angielscy programiści od lat implementują za ich pomocą narzędzia, których brak na pokładzie Live, a o które użytkownicy proszą od dawna. Najlepszym przykładem może być bestseller Isotonika, czyli Follow, umożliwiający automatyczną kontrolę aktywowania klipów i scen, na wzór trybu Follow Action. Modular XL to sama śmietanka – zestaw najlepiej sprzedających się, najprzydatniejszych wtyczek ze stajni Isotonika, które na tę okazję zostały odświeżone i udoskonalone. Zacznijmy od wspomnianego Follow. Wtyczka ta dostępna jest w dwóch odmianach, Clip oraz Scene. Jak nietrudno się domyślić, pierwsza pozwala na zaawansowaną kontrolę klipów, zaś druga to samo robi w odniesieniu do scen. Follow umożliwia nie tylko odpalanie konkretnych akcji na koniec klipu, ale pozwala na ich aktywację za pomocą komendy Clip Stop. Można nawet określić, który klip ma być zagrany, a wszystkie kluczowe operacje kontrolować z poziomu dowolnego kontrolera MIDI. W najnowszej wersji wtyczkę wyposażono nawet w opcję pozwalającą na aktywację Follow Actions na niezwarpowanym klipie, z dokładnym określeniem godziny, minuty i sekundy. Jest też tryb Arrangement pozwalający na kontrolowanie punktów zapętlenia na podstawie markerów stworzonych w Arrangement View. Ta wtyczka idealnie sprawdzi się w zespołach, które muszą sprawnie uruchamiać różne konfiguracje podkładów z komputera. Polecam ją uwadze didżejom męczącym się z ogromnymi setami, nad którymi trudno zapanować. Z pomocą Follow można bardzo zgrabnie zaplanować cały przebieg setu o wiele szybciej niż w tradycyjny sposób.

Z kolei Smart można określić jako pokrętła Macro na sterydach. Za pomocą jednej kontrolki Master możemy regulować 16 dowolnych parametrów. Dodatkowo każdy z nich może mieć ustawiony zakres minimalnej i maksymalnej wartości oraz jej indywidualną krzywą. Idealne narzędzie do grania na żywo. Wystarczy trochę pokombinować, by jednym regulatorem odpalać skomplikowane przejścia, przenikania i kanonady efektów. Wisienką na torcie jest bardzo dobra integracja z kontrolerem Push 2. Prosty i bardzo skuteczny jest Looper. Wrzucamy go na dowolną ścieżkę i za pomocą kontrolera MIDI możemy łatwo panować nad zapętlaniem wybranego obszaru wybranego klipu. Można dzielić albo mnożyć wartość zapętlenia i ustalać punkt startowy pętli, a wszystkie te operacje są dostępne w tle. To oznacza, że sam klip nie musi być widoczny w interfejsie programu. Wtyczka Modular FX powstała jako alternatywa dla efektu Beat Repeat, który jest doskonałym narzędziem do plasterkowania dowolnego sygnału, ale ma jedną wadę – czasami jest dość nieprzewidywalny. W przypadku Modular FX mamy pewność, że powtórzenia i glitche zawsze wpasują się w siatkę tempa. Obrabiany sygnał jest buforowany i cięty w ósemkowe plasterki. Teraz można je kontrolować za pomocą MIDI albo z poziomu prostego algorytmu. W najnowszej odsłonie wtyczkę osłodzono dodatkowymi efektami: DJ Brake, Turntable Wind Down oraz filtrami dolno- i górnoprzepustowymi. Idealny kombajn dla każdego laptopowego didżeja. (cena: 45,50 £)

Alexkid/Isotonik Sequencer Bundle A

Pamiętacie kultową wtyczkę Instant Haus? Człowiek za nią stojący, czyli Alexkid postanowił zainwestować swój talent w rozwój gromadki pociesznych sekwencerów, które osłodzą Wam jesienną słotę i wydobędą nawet z najstraszliwszych ślepych uliczek. Coin Locker Babies to euklidejsko-generatywna bestyjka wyspecjalizowana w tworzeniu nietypowych polirytmicznych melodii. Na pokładzie znajduje się 18 egzotycznych skal, dzięki czemu ten chaos zawsze brzmi sensownie. Probabilistic Sequencer? Zgadza się, do czynienia mamy z sekwencerem probabilistycznym bazującym na 16 krokach. Idea jest taka, że są tu dwie linie melodyczne oraz trzecia linia probabilistyczną, za pomocą której ustalamy prawdopodobieństwo zagrania kroku z jednej albo z drugiej linii melodycznej. W praktyce oznacza to maksymalizację permutacji nawet z całkiem prostych melodii. Szczególnie że każda z linii ma niezależną liczbę kroków. Arcyinspirująca koncepcja, pozwalająca na tworzenie ewoluujących łańcuchów melodycznych.

Cute Little Sequencer to 8-krokowy sekwencer dedykowany do acidowych riffów basowych, bazujący na przebiegach przypadkowych. Wystarczy wciskać Randomize aż do momentu, gdy coś nas zaciekawi. Przypomina to trochę Stinga autorstwa duetu Skinnerbox, ale w jeszcze prostszej formie. Hats4Dayz – niebanalny, 16-krokowy sekwencer dedykowany dla hi-hatów. Pozwala on na pełną kontrolę nad prawdopodobieństwem, akcentem i wartością MIDI Note danego kroku. Oznacza to, że możemy decydować o tym, czy hi-hat zagra na danym kroku (Prob Play), czy będzie to np. hi-hat otwarty czy zamknięty (Prob CH/OH), czy zagra z akcentem czy bez, i z jakim prawdopodobieństwem się to wydarzy (Prob Accent). Jest nawet opcja Nupattern generująca randomowo typowe rytmy hi-hatu. (cena: 18,44 £)

Expanding Sound Moog Matriarch

Matriarch to jeden z najciekawszych syntezatorów firmy Moog nawiązujący do modularnego dziedzictwa firmy z Asheville. Poza tym analogowy delay, podwójna sekcja filtrów i nietuzinkowy design w stylu retro. Półmodularna architektura świetnie sprawdza się w wersji sprzętowej, ale w przypadku programowego klonu może stanowić nie lada wyzwanie. Bo jak sklonować nieskończoną paletę barw? Pozostaje tylko zaufać gustowi programisty, który akurat w tym przypadku nie zawiódł. Po pierwsze, dostajemy całkiem sporo instrumentów, bo aż 30. Wśród nich znalazło się miejsce nie tylko dla typowych moogowskich basów i leadów, ale jest też sporo efektów specjalnych i pokręconych patchy eksperymentalnych. Po drugie, zgrabnie wykorzystano opcję „stereofonicznych filtrów”. Za pomocą parametru L/C/R można przemieszczać sygnał z lewego kanału do stereo i do prawego kanału, co poszerza zakres zastosowań wirtualnego Matriarcha. Za taką cenę można kupić nawet dla sportu, tym bardziej że firma Expanding Sound nie skąpi darmowych prezentów. (cena: 10 $)

Brian Funk Street Light Synth

„Niedaleko mojego domu jest latarnia, która wydaje z siebie zabawne bzyczenie. Postanowiłem je zsamplować i zrobić z niego kilka instrumentów w formacie Ableton Live” – tłumaczy na swojej stronie nasz dobry znajomy Brian Funk aka Afro DJ Mac. Street Light Synth to idealny przykład potęgi abletonowych samplerów. W szczególności Simplera, który jest najprzyjaźniejszym i najbardziej kreatywnym samplerem z jakim kiedykolwiek miałem przyjemność pracować. Tak naprawdę można zsamplować cokolwiek. Za pomocą opcji Loop w trybie Classic i przy odpowiednim powiększeniu fali, można stworzyć tysiące inspirujących padów, stringów, leadów i basów. Wystarczy tylko chwila z sekcją obwiedni, filtru i modulacji. Najlepszym dowodem na to jest właśnie omawiany instrument, który choć narodził się z bzyczenia, może być też falującym padem z lat 80. Ściągajcie i się inspirujcie. (bezpłatna)

Brian Funk Guitar Chords

A jak już ściągniecie darmowy Street Light Synth, to zerknijcie na tę prostą, acz wielce przydatną i praktyczną biblioteczkę akordów gitarowych. Dostajemy 185 sampli z zaklętymi w nie akordami gitary elektrycznej. Na każdą nutę ze skali chromatycznej przypada 15 akordów (są one posegregowane w folderach wedle tonacji, co znacznie ułatwia pracę). Wśród nich mamy nie tylko tradycyjne akordy molowe i durowe, ale znalazło się też miejsce dla bardziej zaawansowanych cegiełek harmonicznych zahaczających o jazz. Dawcą organów był Fender Jag-Stang, przepuszczony przez emulację czystego Fendera Bassmana z 1950 roku odpaloną na pokładzie procesora Fractal Audio Systems Axe FX 2. Na osłodę jest też 10 raków efektowych ze zwyczajowymi pogłosami, delayami i flangerami. Co prawda nie zagracie na tym solówki w stylu Steve’a Vaia, ale w prostym numerze popowym albo w muzyce do reklamy nikt się nawet nie zorientuje, że zamiast wiosła używaliście Pusha. (cena: 6 $)

Artykuł pochodzi z numeru:
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
listopad 2019
Kup teraz