Porządek w chaosie - losowość, prawdopodobieństwo i muzyka generatywna
Porządek w chaosie - losowość, prawdopodobieństwo i muzyka generatywna

Producenci instrumentów sprzętowych, tacy jak Korg, Arturia czy Elektron oraz twórcy oprogramowania, oferują całą gamę narzędzi do losowego generowania dźwięków i zdarzeń. Zobaczmy w jaki sposób można je efektywnie wykorzystać.

Technologia
2021-03-09

W przypadku muzyki bazowanie na przypadkowości stoi w wyraźnej sprzeczności z tradycyjnym postrzeganiem jej wykonawców oraz autorów. Gdy mówimy o kompozytorach, kreatorach brzmień, realizatorach miksu i artystach-wykonawcach, wyobrażamy sobie ludzi, którzy dokładnie wiedzą czego chcą i w najdrobniejszych szczegółach realizują swoją wizję. Przypadkowość natomiast kojarzy się z chaosem, niezdecydowaniem i brakiem spójnej koncepcji.

W rzeczywistości jednak, czy tego chcemy czy nie, dla wielu z nas nieprzewidywalność i pewien poziom chaosu są nieodłącznymi cechami procesu twórczego. Owszem, jest wielu muzyków, którzy zaczynają pracę mając w pełni ukształtowany obraz tego, co chcą osiągnąć i jak zamierzają to zrealizować, ale dla większości z nas inspiracja jest często powiązana z klasyczną metodą prób i błędów. Tak się dzieje, gdy podczas próby lub ćwiczeń pojawi nam się jakiś ciekawy motyw, gdy dokonamy jakiegoś nieplanowanego ruchu gałkami uzyskując intrygujące brzmienie, lub po prostu wpadniemy na coś przeglądając presety w instrumencie. Nawet najbardziej znani artyści często wspominają w wywiadach o różnych „szczęśliwych przypadkach”, na skutek których powstają intrygujące rzeczy.

W każdej sytuacji, w której ma miejsce zastosowanie jakiegoś nieprzewidywalnego zdarzenia, trudno jest mówić o podejściu do niego metodą włącz/wyłącz. Nie ma czegoś takiego, jak wciśnięcie Random i wygenerowanie kompletnego utworu. Można natomiast poddać przypadkowości niektóre elementy i sprawdzić, czy tą metodą nie uda się uzyskać interesujących rezultatów.

Przewidywalna nieprzewidywalność

Słowo „nieprzewidywalność” odnosi się do kilku podobnych, choć odrębnych koncepcji. Na jednym krańcu znajdziemy generatory losowe, które w tym sensie pracują w całkowicie nieprzewidywalny sposób, dając rezultaty wykraczające poza to, co oferują presety. Niech za przykład posłuży nam sześcioboczna kostka, będąca w zasadzie modelowym przykładem generatora losowego, w którym za każdym rzutem uzyskamy jedną, przypadkowo wybraną liczbę z sześciu dostępnych. W kontekście muzycznym koncepcja ta może się odnosić do przypadkowego wyboru trybu pracy arpeggiatora. Innym przykładem może być funkcja randomizacji parametrów zastosowana w Korgu opsix lub Wavestate. W podstawowej formie wprowadza ona przypadkowość do ustawień parametrów silnika syntezy, dając w konsekwencji nowe brzmienie, którego charakteru nie sposób przewidzieć.

Współczesne narzędzia do tworzenia muzyki elektronicznej dają nam dostęp do wielu różnych źródeł przypadkowości. Podobna funkcja znajduje się w generatorach wolnych przebiegów (LFO) jako jeden z dostępnych kształtów. Tak jak standardowe przebiegi matematycznie powtarzalne, pozwala wytworzyć zsynchronizowane do tempa fale, choć ich kształt jest nieprzewidywalny. W zasadzie zatem nie możemy tu mówić o „prawdziwej” przypadkowości, zwłaszcza w oprogramowaniu, gdzie klasyczna forma tego zabiegu mogłaby dać trudne do realizacji efekty.

Zobacz także test wideo:
Modal SKULPTsynth SE - 4-głosowy syntezator cyfrowy
Modal SKULPTsynth SE - 4-głosowy syntezator cyfrowy
Modal SKULPTsynth SE to niedrogi, funkcjonalny i oryginalnie brzmiący syntezator należący do grupy budżetowych mini-instrumentów, doskonale sprawdzających się w warunkach studyjnych i koncertowych.

Element nieprzewidywalności jest nieodłączną częścią procesu twórczego.

Podobnym funkcjonalnie narzędziem przypadkowej modulacji jest generator sample & hold (podtrzymania wartości próbkowanej), który znajdziemy w wielu syntezatorach analogowych i modularnych. Po wyzwoleniu, określa chwilową wartość napięcia sygnału wejściowego i wytwarza na wyjściu odpowiadające jej napięcie stałe, podtrzymywane do czasu pobrania kolejnej próbki. To nie zawsze oznacza generowanie przypadkowych sygnałów. Jeśli próbkowany przebieg i wyzwalanie próbkowania następują regularnie i w pewnej synchronizacji, to na wyjściu otrzymamy całkowicie przewidywalny sygnał. Jeśli jednak sygnałem wejściowym będzie szum, wówczas na wyjściu pojawi się ciąg nieprzewidywalnych wartości napięcia. W ten właśnie sposób tworzy się losowe generatory LFO w wielu syntezatorach analogowych. Takie przebiegi mogą funkcjonować jako modulacja lub działająca w czasie rzeczywistym randomizacja, ale wiele narzędzi udostępnia również opcje przypadkowości „offline”, np. poprzez jednorazowe wygenerowanie sekwencji lub realizowaną na polecenie funkcję randomizacji wskazanych parametrów. Dostępnych jest też wiele rozwiązań programowych, wliczając w to narzędzia działające w ramach programów DAW, uwzględniających np. przypadkowość w wysokości dźwięku czy wartości parametru Velocity dla przychodzących nut MIDI.

Kwestia prawdopodobieństwa

W przypadku zastosowań muzycznych, pozbawiona kontroli randomizacja może się okazać nieco zbyt chaotyczna. Z tego względu korzystne jest ograniczenie zakresu przypadkowości lub wprowadzenie kontroli prawdopodobieństwa. Np. generator wartości Velocity może oferować użytkownikowi opcję zdefiniowania najmniejszych i największych poziomów tej wartości, w granicach których może się losowo zmieniać. Możliwe jest też przyporządkowanie ograniczonego w swoich zmianach modulatora do określonych obszarów samego instrumentu.

Z kolei generatory zdarzeń prawdopodobnych są podstawowymi narzędziami wielu współczesnych sekwencerów. Umożliwiają one wskazanie wartości, na ogół wyrażonej w procentach, określającej poziom prawdopodobieństwa wystąpienia danego zdarzenia w konkretnej jednostce czasu, zazwyczaj odpowiadającej długości pojedynczej pętli. Dla przykładu, jeśli nadamy jednej z nut sekwencera prawdopodobieństwo 80%, to podczas 10-krotnego odtwarzania tej pętli wskazana nuta pojawi się osiem razy. Wciąż mamy do czynienia z losowością, ale mocno ograniczoną. Co ciekawe, ponieważ nasz sekwencer przy każdym kolejnym cyklu podejmuje decyzje oparte na prawdopodobieństwie, nie ma żadnej gwarancji, że będzie to akurat osiem na dziesięć. Ustawieniem na 80% definiujemy nasze oczekiwania odnośnie prawdopodobieństwa, a nie konkretną wartość.

Selektywne wykorzystanie przypadku pozwala ubarwić muzykę i brzmienie

Korzystanie z narzędzi prawdopodobieństwa w ten właśnie sposób, pozwala wprowadzić element nieprzewidywalności np. w liniach melodycznych czy partiach rytmicznych, mogących wzbogacić zaprogramowane przez nas sekwencje. Warto wypróbować losowość np. w kontekście nutek-duszków dodawanych do partii werbla lub będących w tej samej skali nut wzbogacających istniejącą partię syntezatora, emulując improwizację na bazie tematu podstawowego.

Generatywne granie

W drugiej części naszego artykułu przyjrzymy się bliżej muzyce generatywnej, za której twórcę uważany jest Brian Eno. Jej tworzenie różni się znacząco od losowości, choć końcowy efekt może się okazać bardzo podobny. To, co łączy oba te podejścia, to fakt wykorzystania swoistej „maszynowości” w procesie twórczym. Mamy zatem prawdopodobieństwo i losowość wykorzystane do określenia naszych oczekiwań co do wybranych zdarzeń, lub wybór zestawu potencjalnych wartości, dla których instrument lub program wybiera przypisanie. W muzyce generatywnej natomiast tworzy się reguły, według których zachowuje się nasz system.

W przeciwieństwie do losowości, systemy generatywne są pod względem technicznym całkowicie przewidywalne, choć ustawione tak, by tworzyć ewoluujące struktury soniczne na takim poziomie złożoności, jakiego twórca mógłby nigdy nie osiągnąć. Często bazują one na generowaniu zapętleń o niespotykanej długości, skutkiem czego – w przeciwieństwie do konwencjonalnych pętli – punkty startowe nigdy lub bardzo rzadko pozostają we wzajemnej synchronizacji. W efekcie, zamiast tworzenia przewidywalnych fraz muzycznych mamy do czynienia z interakcją nierównych pod względem długości pętli wchodzących ze sobą w nieprzewidywalną i stale zmieniającą się interakcję.

Brian Eno spopularyzował muzykę generatywną i jest współtwórcą szeregu różnych aplikacji do jej praktycznej realizacji. (fot. Sergio Dionisio/Getty Images)

W naszym opisie praktycznego zastosowania reguł muzyki generatywnej, skupimy się głównie na rozwiązaniach modularnych. Oferują one łatwą w realizacji komutację sygnałów sterujących pomiędzy poszczególnymi modułami, pozwalając tworzyć złożone współzależności pomiędzy źródłami modulacji i sygnałami sterującymi, wykorzystując do tego narzędzia logiczne, w tym dzielniki, mnożniki i analizatory stanu. Pod tym względem żaden inny instrument nie sprawdza się lepiej niż syntezatory modularne. Wypróbuj opisane tu konfiguracje w wirtualnych modularach, takich jak Reaktor Blocks, Cherry Audio Voltage czy bezpłatny VCV Rack. Możesz też stworzyć takie systemy samodzielnie, wykorzystując zarówno powszechnie dostępne rozwiązania programowe jak i sprzętowe.

Funkcjonują też specjalistyczne narzędzia, które pozwalają na bardzo łatwe wdrożenie tego typu koncepcji. Jednym z najbardziej znanych jest Bloom – aplikacja do tworzenia muzyki generatywnej zaprojektowana przez Brian Eno we współpracy z Peterem Chilversem. Bloom oferuje artystyczne w swym charakterze podejście do tworzenia muzyki i tak jak podobna do niego aplikacja Endel, rozmywa linię podziału między narzędziami do tworzenia muzyki a praktyczną realizacją algorytmów.

Zarówno same narzędzia, jak i ogólnie tworzenie muzyki w sposób generatywny lub losowy, mogą rodzić wątpliwości co do natury i własności końcowego dzieła. Stąd jest bardzo blisko do przemiany z twórcy muzyki w kogoś, kto wchodzi w interakcję z dźwiękami. Tworzenie muzyki z wykorzystaniem systemów bazujących na losowości to jedno, a co z sytuacją, w której używasz systemów wymyślonych przez kogoś innego? W którym momencie prawdopodobieństwo maszynowe styka się ze zwykłym przypadkiem lub inspiracją?

Zamiast odpowiedzi na te pytania, chcemy Wam pokazać, jak wszystkie te koncepcje wykorzystać w bezsprzecznie kreatywny i jednoznaczny muzycznie sposób.

Preparowanie przypadkowego brzmienia w Korgu opsix

Randomizacja parametrów syntezy to efektywny sposób na uzyskanie nowych brzmień, zwłaszcza przy zachowaniu kontroli...

Najnowsze instrumenty Korga, czyli opsix i Wavestate, mają wspaniałą syntezę cyfrową, ale na szczególną uwagę zasługuje zastosowany w nich konfigurowalny silnik losowości. Można go użyć do pełnej randomizacji każdego parametru syntezy i sekwencera, co daje sporo zabawy i niekiedy pozwala uzyskać inspirujące efekty, choć procesy dzieją się całkowicie poza naszą kontrolą. Dlatego też ciekawie prezentuje się opcja ukierunkowania losowości na wybrane elementy syntezy lub skorzystania z wcześniej definiowanych zakresów przypadkowości.

W tym przypadku korzystamy z syntezatora Korga, ale istnieje wiele innych instrumentów oraz wtyczek, które oferują podobną funkcjonalność i mogą się okazać równie inspirujące w kontekście tworzenia nowych brzmień.

1.

Scope pozwala nam skierować randomizację do wybranych obszarów. Domyślne ustawienie Program odnosi się do wszystkich parametrów, ale zdecydowanie lepszym wyjściem jest rozpoczęcie z presetem, który Ci odpowiada i poddanie randomizacji jednego elementu, na przykład efektów lub algorytmu użytkownika.

2.

Wybierz zmiany trybu randomizacji, korzystając z opcji Random, Shuffle i Noise. Shuffle – poddający rearanżacji aktualne wartości – sprawdza się szczególnie dobrze w przypadku przypisania go do sekwencera. Tą metodą można uzyskać coś na kształt „remiksu” w odniesieniu do nut wykorzystanych w zaprogramowanej partii.

3.

Parametr Amount pozwala zmniejszyć skalę losowości, od maksymalnej 100% w dół. Zaaplikowanie tej funkcji do już istniejących barw pozwala uzyskać brzmienie o nieco innym, ewoluującym charakterze, ale w dalszym ciągu zachowujące wszystkie cechy soniczne oryginału.








Wykorzystanie prawdopodobieństwa w Bitwig Studio The Grid

Flagowy instrument modularny Bitwiga oferuje szereg narzędzi bazujących na rozwiązaniach przypadkowych, losowych oraz logicznych, które przy umiejętnym połączeniu pozwalają uzyskać interesujące efekty.

1.

Zaczniemy od stworzenia w Poly Grid prostego syntezatora. Bazuje on na generatorze przebiegu trójkątnego (Triangle), wyzwalanego z sekwencera wytwarzającego powtarzalne frazy oparte na dźwięku F#3. Do tej prostej struktury dodamy teraz drugi oscylator, który poddamy randomizacji.

2.

Powielamy oscylator Triangle wraz z obwiednią ADSR, kierując wyjścia obu do miksera. W urządzeniach z grupy Data wybieramy sekwencer Probabilities. Wyłączamy jego wewnętrzną fazę, aktywując synchronizację do Transport LFO. Jednocześnie kierujemy sygnał wyzwalający Trigger do drugiego oscylatora Triangle wraz z jego obwiednią ADSR.

3.

Sekwencer zdarzeń losowych można zdefiniować jako generator przypadkowych nut. Ustawiamy go na 16 kroków i programujemy kilka zdarzeń wyzwalających. Ich wysokość określa prawdopodobieństwo – przy ustawieniu maksymalnym wynosi ono 100%, a przy niższych wyzwolenie dźwięku staje się mniej prawdopodobne.

4.

Mamy już przypadkowe zdarzenia wyzwalające, a teraz wprowadzimy wariacje wysokości dźwięku. Z urządzeń Random wybieramy moduł Dice. Na jego wejście wyzwalające Trigger podajemy wyjście z sekwencera Probabilities, a wyjście Dice kierujemy na wejście modulujące wysokość dźwięku (Pitch) w drugim oscylatorze.

5.

Wysokość dźwięków z naszego drugiego oscylatora zmienia się teraz przypadkowo, ale w sposób zbyt mało przewidywalny w kontekście muzycznym. Możemy to skorygować, umieszczając moduł Pitch Quantize pomiędzy generatorem Dice a oscylatorem. Ustawiamy wysokość dźwięku odpowiadającą nucie F#3, aby zmiany zachodziły w ramach jednej skali.

6.

Okazuje się, że interwały pomiędzy dźwiękami są zbyt duże, dlatego na samym końcu pomiędzy modułami Dice i Pitch Quantize umieszczamy moduł Pitch Scaler. Dzięki niemu zmiany będą się dokonywać we wskazanym przez nas zakresie, w tym wypadku dwóch oktaw powyżej naszego dźwięku podstawowego.



Losowa modulacja efektów w Ableton Live

Wprowadzenie nieprzewidywalności do statycznie działających efektów jest jedną z ciekawszych metod wzbogacenia brzmienia. W tym wypadku użyjemy do tego generatorów LFO.

1.

Nasz projekt w Live składa się z dwóch elementów – bitu electro stworzonego w Drum Racku i ścieżki z Simplerem generującym dźwięk klaśnięć w stylu 909 na czwartej mierze każdego taktu. Dla ożywienia tej struktury zaaplikujemy przypadkową modulację efektów przypisanych do dźwięków klaśnięcia.

2.

Zaczynamy od efektu delay. Za Simplerem włączamy Delay z Live, wyłączając w nim synchronizację do tempa projektu, aktywując powtórki triolowe i ustawiając proporcję wet/dry na 30%. Przed efektem delay włączamy LFO z przebiegiem Random i przypisujemy jego wyjście do modulacji czasu opóźnienia w efekcie.

3.

Prawidłowe dostrojenie LFO jest kluczowe dla uzyskania najciekawszych efektów. Parametry Rate, Depth, Offset i Smooth ustawiamy tak, by zamiast zmian o charakterze chaotycznej modulacji uzyskać emulację „pływania” taśmy w zużytym magnetofonie. Zmniejszamy głębokość modulacji i wygładzamy jej przebieg.

4.

Teraz dodamy pogłos z losową modulacją. Wykorzystamy nowy w wersji 11 pogłos Hybrid Reverb, ale sprawdzi się tu każdy inny. Włączamy podstawowy pogłos typu hall z parametrem wet/dry ustawionym na 40%. W tym trybie i z tym ustawieniem uzyskamy interesujący efekt przestrzenny w odniesieniu do naszego klaśnięcia.

5.

Przed efektem włączamy LFO, ustawiając przebieg na Random i kierując wyjście do sterowania czasem wybrzmiewania pogłosu. Tym razem jednak zachowamy synchronizację do tempa projektu, aby zmiany następowały raz na jeden takt. Dla każdego klaśnięcia uzyskamy inną długość czasu wybrzmiewania.

6.

Tak jak poprzednio, poprzez zmniejszanie parametru Depth w LFO, zmiany następują w sposób subtelny, dając w końcowym efekcie interesujące mutacje odczuwalnej przestrzeni dla każdego kolejnego klaśnięcia.





Kontrolowany nieporządek

Niewiele narzędzi randomizacji oferuje jakąś formę zapisywania efektów ich pracy, głównie z uwagi na jej spontaniczność i niemal całkowitą nieprzewidywalność. To oznacza, że z każdym kolejnym odtworzeniem uzyskasz inny efekt, czy to brzmieniowy, czy muzyczny. Kluczowa z punktu widzenia optymalnego wykorzystania losowości, jest możliwość uchwycenia najciekawszych wyników oddziaływania przypadku i uzyskanie wpływu na ich przebieg. Dlatego w sytuacji, gdy uzyskasz konfigurację, która Ci odpowiada, staraj się nagrywać jej efekty pod postacią MIDI lub audio. Sprawdza się tu metoda nagrywania wielu ujęć, na bazie których można potem dokonać kompilacji, wybierając najciekawsze fragmenty i odrzucając te, które się nie sprawdzają. Jeszcze lepiej zastosować ten zabieg dla dwóch równolegle odtwarzanych ścieżek. Działa to interesująco w przypadku partii perkusyjnych o charakterze klikowym oraz mniej lub bardziej randomowych partii basu. Choć wiele nieprzewidywalnych elementów może sprawić, że zbyt dużo czynników wymyka się kontroli, to bardzo prawdopodobne jest to, że, że kilka razy wystąpi intrygująca kumulacja dająca efekty, jakich nie da się uzyskać w żaden inny sposób.

Audiomodern Riffer w wersji 3 pozwala wygenerować wiele losowych riffów w tym samym czasie.

Czterech agentów chaosu

1.

Newfangled Audio Pendulate

Pendulate to bezpłatny syntezator monofoniczny, którego ekscentryczna konstrukcja bazuje na rozwiązaniach zapożyczonych z instrumentów modularnych Dona Buchli, zwłaszcza jeśli chodzi o bloki Low Pass Gates i Wavefolder. Z naszego punktu widzenia jedną z jego najciekawszych funkcji jest Chaotic Oscillator. W istocie jest to generator dźwięku bazujący na strukturze podwójnego wahadła, wprowadzającej nieprzewidywalność i niestabilność do kształtu wytwarzanego przebiegu. Przy wyższych poziomach uzyskuje się efekt brzmiący jak przesterowanie, którego charakter tonalny zmienia się dzięki modulacji filtru przebiegiem o częstotliwości słyszalnej. Dla uzyskania jeszcze bardziej złożonych efektów warto sięgnąć po komercyjny odpowiednik tego instrumentu (Generate), który jest polifoniczny i oferuje dodatkowe tryby chaosu w oscylatorze.

2.

Audiomodern Riffer

Istnieje szereg sekwencerów MIDI, w których dostępna jest opcja randomizacji; znajdziemy je nawet w większości programów DAW. Jednak w porównaniu z nimi Audiomodern Riffer charakteryzuje się nieprzeciętną funkcjonalnością. Jest wyjątkowo prosty w użyciu, pozwalając ustawić skalę, liczbę kroków i złożoność sekwencji, a na koniec nakazać automatyczne wygenerowanie paternów. Doskonale sprawdza się w sytuacji, gdy chcemy stworzyć ciekawe partie prowadzące lub basowe. W wersji 3 dodano możliwość generowania polifonicznych paternów lub wysyłania czterech niezależnych partii w wybrane miejsca.

3.

Logic Pro X Scripter

Wtyczka Scripter jest jednym z najbardziej niedocenianych efektów MIDI oferowanych przez program Logic. Pozwala tworzyć sekwencje na bazie skryptów Java i choć pisanie własnych może się wydawać zajęciem wyjątkowo nudnym, to mamy do dyspozycji wiele presetów, które można poddać modyfikacji. Drum Probability Sequencer umożliwia edycję prawdopodobieństwa występowania kroków sekwencji i ich wysokości, co można wykorzystać do tworzenia partii rytmicznych i melodycznych. Być może nie jest to najbardziej inspirujący sekwencer na świecie, ale oferuje wiele elementów do tworzenia paternów z uwzględnieniem losowości. Dodatkową cechą bazującej na skryptach Javy edycji Scriptera jest możliwość budowania od podstaw własnych narzędzi do generowania przebiegów.

4.

Elektron, Arturia i Novation


Większość sprzętu marki Elektron wyposażona jest narzędzia sekwencerowe wykorzystujące losowość i warunkowanie zdarzeń. Pozwalają one definiować prawdopodobieństwo poszczególnych kroków oraz parametry, przy których nastąpi określona czynność. W najnowszych instrumentach i kontrolerach firm Novation i Arturia w sekcji sekwencera możemy skorzystać z funkcji losowości. Szczególnie ciekawie prezentuje się Novation Launchpad Pro, który pozwala ustawić nie tylko przypadkowość wartości danego kroku, ale oferuje też opcję Mutation, która wprowadza spontaniczne zmiany wysokości dźwięku. Z kolei Arturia KeyStep Pro ma ustawienia prawdopodobieństwa i ciekawy tryb Walk, z częściową losowością w odniesieniu do kierunku pracy arpeggiatora.










Artykuł pochodzi z
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
styczeń 2021
Kup teraz
Star icon
Produkty miesiąca
Antelope Zen Go Synergy Core - interfejs audio
DNA PODCAST 700 – zestaw z mikrofonem pojemnościowym USB
MIPRO MI 58 — cyfrowy system bezprzewodowy IEM
Close icon
Poczekaj, czy zapisałeś się na nasz newsletter?
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS wybrane e-wydanie jednego z naszych magazynó
Copyright © AVT 2020 Sklep AVT