Więcej...

Rob Papen Go2 - syntezator wirtualny

Oprogramowanie | 18.08.2018  | Dariusz Mazurowski
Marka:  Rob Papen

Instrumenty wirtualne Roba Papena cieszą się wyjątkowym uznaniem wśród muzyków, oferując znakomite, oryginalne brzmienie i szereg nietuzinkowych funkcji. Jak w tym kontekście prezentuje się najnowszy Go2?

Miałem już okazję testować niemal całą ofertę Roba Papena, zatem poznałem specyfikę tych syntezatorów i efektów. Zwłaszcza pierwsze z nich charakteryzują się dużym zaawansowaniem, mnogością funkcji, nierzadko innowacyjnych typów syntezy, a nade wszystko imponującą liczbą parametrów. Go2 to syntezator, który z jednej strony ma być zaawansowanym instrumentem absolutnie topowej jakości, ale z drugiej narzędziem łatwym w obsłudze, czytelnym i nie zmuszającym użytkownika do poświęcenia mu wielu godzin, by uzyskać oczekiwany rezultat. Naczelną ideą było zmieszczenie wszystkiego w jednym oknie. I choć Go2 jest bez wątpienia mniej skomplikowany od innych wtyczek Roba Papena, to jednocześnie nie da się o nim powiedzieć, że jest prosty czy ubogi. Dostępny jako wtyczka VST, AU i AAX zabezpieczony jest poprzez autoryzację online z poziomu naszego konta na stronie Rob Papen.

GUI wtyczki jest bardzo czytelne i utrzymane w stylistyce wcześniejszych produktów Papena. Grafika jest dość prosta, by nie rzec spartańska. Wszystko utrzymane jest w ciemnych kolorach, potencjometry nie odróżniają się zbytnio od tła, a legenda mogłaby być w innym odcieniu, jaśniejszym. To są kwestie drugoplanowe, ale w jakimś stopniu wpływające na komfort obsługi.

 

 

Oscylatory w Rob Papen Go2

Obsługa syntezatora nie różni się od innych wtyczek tego typu, więc każdy, kto ma już jakieś doświadczenia w tej dziedzinie, bez trudu sobie z nią poradzi. Instrument oferuje ponadto kilka udogodnień, np. kliknięcie prawym przyciskiem na parametr pozwala na przypisanie mu komunikatu MIDI i zarazem sprzętowego kontrolera, skonfigurowanie modulacji itd. Aktywowanie opcji Manager zmienia okno wtyczki i pozwala na wybór, względnie nawigację w pamięci barw, czy też wyszukiwanie pod kątem przypisanej kategorii.

Formalnie rzecz biorąc Go2 ma pojedynczy oscylator, choć w istocie oferuje on dwa przebiegi (A i B), a wynikowy dźwięk powstaje z odpowiedniej kombinacji tych fal. Do dyspozycji mamy 128 różnych przebiegów, poczynając od standardowych, jak trójkąt, piła czy prostokąt, kończąc na imponującej kolekcji fal spektralnych. Funkcja morphingu pozwala na płynne przechodzenie z jednego przebiegu w drugi. Manualnie ustawiamy pozycję punktu na linii łączącej przebieg A z B i w ten sposób określamy inicjalną wartość (statyczny kształt wynikowej fali). Obie fale możemy miksować w dowolnych proporcjach, aktywować modulację kołową, przenikanie kształtów, harmonicznych, czy też typową modulację FM.

 

Pad XY pozwala nie tylko na programowanie różnego typu zaawansowanej modulacji niemożliwej do uzyskania za pomocą LFO i obwiedni, ale też prezentuje kształt przebiegu aktualnie generowanego przez oscylatory. Ten ostatni można wyłączyć przyciskiem Draw Osc.

Ton oscylatora można wzmocnić korzystając z funkcji Spread i suboscylatora z przebiegiem sinusoidalnym lub prostokątnym, nastrojonego oktawę niżej. W osobnej sekcji aktywujemy kilka różnych trybów unisono, wyzwalanie akordów oraz różnego typu dwu- i trójdźwięków. Istotnym parametrem jest symetria przebiegu, w przypadku prostokąta tożsama z szerokością impulsu (PW). Symetria ma osobny (sinusoidalny) przebieg LFO z regulacją częstotliwości i głębokości działania. Prosty z pozoru oscylator, oferuje bardzo bogate brzmienie i jest niewątpliwie mocną stroną Go2. Działanie oscylatora i całego toru syntezy jest także uzależnione od wybranego trybu gry –legato, mono, polifonicznego, portamento itd.

Filtry w Rob Papen Go2

Pierwszy spośród dwóch szeregowo połączonych filtrów oferuje kilka charakterystyk z tłumieniem 12 lub 24 dB/oktawę: dolnoprzepustową, środkowoprzepustową, środkowozaporową i grzebieniową. Wszystkie brzmią dość czysto i precyzyjnie, ale na pewno nie sterylnie – jeśli to słowo miałby być synonimem czegoś negatywnego. Warto zauważyć wyraźne różnice brzmieniowe między wariantami LPF o odcięciu 24 dB/okt. – pierwszy z nich jest wyraźnie „masywniejszy”, z racji czego szczególnie dobrze nadaje się do basów. Rezonans prezentuje się dość subtelnie, a wzrost jego wartości nie przydaje filtrom agresywności i tego „pazura” znanego z analogowych klasyków – po prostu Go2 ma ogólnie inny charakter soniczny.

W pierwszym filtrze mamy kilka podstawowych ustawień modulacyjnych, jak głębokość działania kółka modulacyjnego, wpływ szybkości ataku i pozycji na klawiaturze na częstotliwość odcięcia, a także dedykowaną, odwracalną obwiednię ADSR. Instrument ma trzy obwiednie – drugą przypisano do wzmacniacza, a trzecia może być dowolnie programowana, podobnie zresztą jak dwie pierwsze. Trzecia obwiednia ma dodatkowy parametr Fade, pozwalający na wprowadzenie narastania poziomu w fazie Sustain. Czasy obwiedni można ustawić w przedziale od 1 ms do ponad 16 sekund.

Filtr górnoprzepustowy pozwala na finalne kształtowanie dźwięku i choć nie jest tak uniwersalny, i tak oferuje ciekawe brzmienie. Rezonans można całkowicie wyłączyć, a wszystkie parametry podlegają modulacji poprzez programowanie w matrycy.

Zasadniczy tor syntezy kończy wzmacniacz z obwiednią ADSR, regulacją panoramy i wpływu dynamiki gry na wynikową głośność. Jest także parametr przesterowania, pozwalający na wprowadzenie całej gamy efektów – od subtelnego nasycenia po masywny i mocno zniekształcony dźwięk. Blok przesterowania działa polifonicznie, czyli dla każdej zagranej nuty osobno, dzięki czemu końcowy rezultat może przybierać różne formy. Jeśli zatem powiążemy np. częstotliwości filtrów z pozycją na klawiaturze i zagramy akord, każda z nut będzie miała własne, indywidualne przesterowanie.

Efekty i dodatki w Rob Papen Go2

Na procesor efektów składają się trzy bloki: chorus z prostą korekcją, flanger/phaser oraz opóźnienie/pogłos. Delay jest stereofoniczny i oferuje osobną regulację czasu dla każdego kanału, a także możliwość synchronizacji z DAW. Także w przypadku tego efektu mamy filtry dolnoprzepustowy i górnoprzepustowy, które zmieniają barwę powtórzeń. W przypadku zastosowania pierwszego z nich, każde kolejne powtórzenie będzie nieco ciemniejsze, co odpowiada klasycznym efektom tego typu. Pogłos wydaje się dość uproszczony i jest raczej typowy dla wtyczkowych syntezatorów.

Chorus, flanger i phaser oferują nam wszystko, czego oczekujemy po takich blokach. Niezły jest też delay, choć paleta dostępnych tonów wydaje się nieco ograniczona. O pogłosie napisałem już wszystko przed chwilą. Korzyść z pokładowego procesora jest taka, że każdy z parametrów można umieścić w matrycy modulacyjnej i powiązać z LFO, obwiednią itp. Choćby w celu skorelowania modyfikacji innych aspektów barwy z procesorem efektów.

Pad XY – rzecz znana z innych instrumentów Roba Papena – tu odgrywa podwójną rolę, bowiem wyświetla także aktualny kształt fali generowanej przez oscylator. Jest to wykres dynamiczny i zmienia się w czasie, jeśli przebieg ulega modulacji. Podstawowym zadaniem padu XY jest jednak generowanie sygnałów kontrolnych, będących wypadkową chwilowego położenia punktu w polu wyznaczonym przez kwadratowe okno padu. Dokonywane ręcznie manipulacje dają się nagrać, a następnie odtworzyć, także w pętli z regulowanym czasem powtórzenia. Grając polifonicznie, każda nuta będzie miała indywidualną krzywą modulacji. Krzywe mogą się składać z maksymalnie 128 punktów, a pozycję każdego z nich da się modyfikować. Mamy także wybór wielu gotowych kształtów, poczynając od linii prostych, okręgów, prostokątów, aż po spirale z określoną liczbą obrotów.

 

Arpeggiator syntezatora pozwala na stosowanie szeregu interesujących funkcji, jak np. swing, płynne przechodzenie między dźwiękami czy różne tryby łączenia dźwięków w trybie Tie.

Dwa potencjometry znajdujące się z lewej strony padu określają wpływ ruchu punktu na zmiany kształtu fali oscylatora (morphing). Cztery potencjometry z prawej strony pozwalają na przypisanie dowolnych parametrów. W ten sposób za pomocą padu XY jesteśmy w stanie kontrolować kilka elementów jednocześnie, budując dynamiczne i pełne ruchu barwy. W tym momencie wypada żałować, że instrument ma tylko wyjście stereofoniczne i nie pozwala na uzyskanie barw wielokanałowych. Niestety bardzo niewielu producentów oprogramowania muzycznego uwzględnia takie potrzeby.

Arpeggiator/sekwencer krokowy, zgodnie ze swoją nazwą spełnia dwie funkcje. Jako arpeggiator rozkłada zagrany na klawiaturze akord na poszczególne nuty w rytmicznej pętli, w sposób definiowany przez użytkownika (kolejność odtwarzanych nut, tempo, liczba oktaw id.). W trybie sekwencera krokowego programujemy każdą nutę osobno (maksymalnie 16 kroków). Jeśli wówczas zagramy jeden dźwięk, cała sekwencja będzie odpowiednio dostrojona, z zachowaniem relacji między poszczególnymi nutami.

Matryca modulacyjna składa się z ośmiu slotów, programowanych w typowy sposób – modulator, podlegający modyfikacji parametr i głębokość modulacji. Możemy wykorzystać kontrolery MIDI, a także cały szereg sygnałów dostępnych w ramach Go2, w tym trzy wspomniane wcześniej obwiednie oraz LFO z szeregiem przebiegów w kilku wariantach. LFO może działać polifonicznie (dla każdej nuty osobno), albo monofonicznie, czyli globalnie. Specjalny tryb Free sprawia, że przebieg jest generowany cały czas i nie podlega resetowi wraz ze startem kolejnej nuty.

 

Podsumowanie


Rob Papen Go2 to uniwersalny, świetnie brzmiący syntezator, generujący wyraziste barwy o szerokim zakresie zastosowań. Wtyczka poradzi sobie z basami, solówkami, czy bardzo złożonymi strukturami, angażującymi zaawansowaną modulację. Choć w pierwszej chwili może wydawać się prosta, z ograniczoną liczbą elementów i parametrów, tak naprawdę jest potężnym narzędziem do tworzenia fascynujących dźwięków. Niewątpliwie odczuwalne jest pewne pokrewieństwo z innymi syntezatorami tego producenta, ale to raczej zaleta. Każdy z kluczowych składników toru syntezy jest bardzo dobrze rozwiązany, a dzięki temu, że wszystko dostępne jest w jednym oknie, programowanie barwy jest bardzo proste.

Go2 jest nie tylko doskonałym narzędziem studyjnym, ale także scenicznym. Jego prostota nie jest zresztą żadnym ograniczeniem, ale wprost przeciwnie – siłą instrumentu. Jeśli potrzebujemy w miarę szybko uzyskać potrzebną nam barwę, to jest narzędziem wprost stworzonym do tego zadania. Docenią to ci muzycy, którzy nade wszystko preferują granie i komponowanie, ale niekoniecznie lubią godzinami poszukiwać nowych dźwięków – choć i do tego wtyczka nadaje się bardzo dobrze. Jest to także znakomity syntezator dla początkujących, którzy nie będą się gubić w gąszczu różnych parametrów i funkcji.

Grafika Go2 nie w każdych warunkach jest równie dobrze czytelna, ale nie zmienia to faktu, że to dojrzały i sprawnie działający instrument godny polecenia każdemu, kto ceni niebanalne brzmienia syntetyczne. Do największych zalet instrumentu należy zaliczyć prosty, ale bardzo ciekawy oscylator z funkcją morphingu oraz pad XY pozwalający na wprowadzenie bardzo złożonych krzywych modulacji. A to wszystko w postaci intuicyjnej w obsłudze wtyczki.

Go2 dostępny jest osobno i nie wchodzi w skład doskonałego pakietu eXplorer4. Producent nie wyklucza, że w przyszłości syntezator może wejść w skład nowej edycji pakietu (z numerem 5), ale aktualizacja zapewne będzie płatna.



Nasze spostrzeżenia

+ interesujące możliwości i najwyższa jakość brzmienia
+ ciekawy oscylator, dobre filtry i znakomity pad XY
+ prosta, intuicyjna obsługa
+ wszystkie funkcje i parametry są dostępne w jednym oknie
+ atrakcyjna cena

- mało kontrastowa kolorystka
- bardzo przeciętny i niezbyt uniwersalny pogłos

 

Zakres zastosowań

- każdy rodzaj muzyki wykorzystujący brzmienia elektroniczne, szczególnie gdy poszukiwane są nowe, świeże barwy
- muzyka filmowa, gatunki eksperymentalne itp.



Informacje

Funkcja wirtualny syntezatory (wtyczka), oferujący nowoczesną i niebanalną syntezę, a także kilka nietypowych funkcji i parametrów (zwłaszcza pad XY).
Wymagania systemowe: host VST/AU/AAX, Windows Vista lub nowszy, Mac OS X 10.6 lub nowszy.