Więcej...

Focusrite Clarett 4Pre USB

Sprzęt studyjny | 20.06.2018  | Jarosław Stubiński
Pozostałe testy marki:  Focusrite

Zaraz po swojej premierze w 2015 roku seria Focusrite Clarett została przez wielu nazwana najlepszymi interfejsami audio na świecie, wyznaczając pewien standard w tej klasie urządzeń podłączanych przez Thunderbolt. Teraz na rynek wchodzi Clarett w wersji USB-C.

Nie do końca jest dla mnie jasne pochodzenie nazwy Clarett. Mówi się, że to potoczne określenie win w stylu Bordeaux, mające się kojarzyć z ich kolorem. Problem w tym, że jest tam tylko jedna litera „t” na końcu. Z kolei Clairette to nazwa białych winorośli, nie mająca nic wspólnego z określeniem Claret. Natomiast sam zwrot „clarett” kojarzony jest ze slangowymi określeniem napadu z bronią w ręku, oszustwami ubezpieczeniowymi i wyrzuceniem kogoś z grupy lub drużyny...

Tak czy owak zaprzątanie sobie głowy pochodzeniem nazwy nie ma sensu. Jest, jaka jest, a sama firma Focusrite ma długą tradycję związaną z nadawaniem swoim urządzeniom nazw kojarzących się z kolorami, że wspomnę Red, Blue, Scarlett, Platinium itd.

Seria Clarett USB składa się z modeli 2Pre, 4Pre oraz 8Pre. Wyposażony w 26 wejść i 28 wyjść Clarett 8Pre X pozostał dostępny tylko jako interfejs Thunderbolt, zaś Clarett OctoPre wciąż funkcjonuje jako 8-kanałowy przetwornik A/C/A z portami ADAT. Każdy z trzech nowych Clarettów oprócz wysokiej klasy wejść mikrofonowych, których liczba jest zgodna z symbolem urządzenia (2, 4 i 8), ma także wejście cyfrowe ADAT, a 4Pre i 8Pre także wejścia i wyjścia elektryczne S/PDIF, porty MIDI i dwa wyjścia słuchawkowe.

Model 8Pre został też poszerzony o wyjścia ADAT oraz wordclock. Całość jest zorganizowana tak, by najtańszy 2Pre USB sprawdzał się w ambitnym studiu domowym, 4Pre USB mógł pracować w studiu projektowym, zaś 8Pre USB w studiu profesjonalnym. Ponadto 2Pre może być zasilany przez złącze USB-C, uzyskując w tym trybie wszystkie docelowe parametry jakościowe torów analogowych.

Budowa

Interfejs nie jest mały – można przyjąć, że objętość jego obudowy jest porównywalna z sumaryczną objętością dwóch interfejsów Scarlett 2i2. Powodem tego stanu rzeczy jest stopień zaawansowania konstrukcji wewnętrznej. Całość mieści się na czterech płytkach drukowanych, z których jedna stanowi bazę z układami zasilania i konwersji, druga obsługuje komunikację USB w oparciu o kontroler/interfejs na wielokanałowej platformie XMOS, trzecia to płytka analogowa, z przedwzmacniaczami i wyjściami liniowymi, a czwarta zawiera wszystkie manipulatory, złącza i wskaźniki na przednim panelu.

Korpus jest jednolitym profilem aluminiowym, podobnie jak płyta czołowa. Patrząc na tę ostatnią wyraźnie rzuca się oczy ciekawe rozróżnienie pomiędzy manipulatorami i złączami wejściowymi oraz wyjściowymi – pierwsze są czarne, a drugie srebrne. Z przodu umiejscowiono cztery wejścia mikrofonowo-instrumentalne combo wraz z regulatorami czułości. Są też dwa wyjścia słuchawkowe z niezależną regulacją poziomów i duża gałka głośności sygnału monitorowego. Napięcie fantomowe załączamy parami dla wejść 1-2 oraz 3-4. Diody LED sygnalizują aktywność wejścia instrumentalnego oraz funkcji Air (obu aktywowanych z poziomu aplikacji Focusrite Control) dla każdego z torów 1-4. Mamy też sygnalizację włączenia zasilania, aktywności połączenia USB oraz synchronizacji z zewnętrznym sygnałem cyfrowym. Wokół gałek regulacji czułości pojawia się podświetlenie sygnalizując kolorem zielonym obecność sygnału audio, pomarańczowym przekroczenie poziomu -6 dBFS, a czerwonym osiągnięcie 0 dBFS.

 

Do połączenia z komputerem Mac lub PC interfejs oferuje port USB-C, w którym kierunek włożenia wtyczki nie odgrywa roli. W zestawie znajdziemy kable, z których jeden to USB-C/USB-C, a drugi to USB-C/USB-A.

Tylny panel oferuje cztery symetryczne wejścia liniowe 5-8, konfigurowane w szerokim zakresie wyjścia liniowe 1-4, wejście i wyjście S/PDIF, wejście ADAT, wejście i wyjście MIDI DIN-5 oraz port USB-C. Tu znajdziemy też gniazdo do podłączenia zasilacza, włącznik napięcia i slot do mechanicznego zabezpieczenia przeciwkradzieżowego typu Kensington.

Konstrukcja

Mikrofonowe tory wejściowe bazują na tranzystorach (pod kątem wejść liniowych i instrumentalnych) oraz wzmacniaczach napięciowych THAT 1583. Uwagę zwraca zastosowanie w nich japońskich przekaźników NEC, „złotych” kondensatorów elektrolitycznych Decon, odsprzęgających elementów indukcyjnych, poczwórnych kluczy analogowych DG413 oraz wyjściowych wzmacniaczy liniowych JRC 5532.

Za konwersję wszystkich wejść mikrofonowych oraz torów liniowych do postaci cyfrowej odpowiadają dwa najwyższej klasy przetworniki AKM AK5388 z serii 4Pro. Przetwarzanie odbywa się 24-bitowo, z próbkowaniem do 192 kHz. Konwersja z postaci cyfrowej do analogowej, przypisana do wyjść liniowych 1-4, dokonuje się z wykorzystaniem 4-kanałowego przetwornika C/A AKM AK4413, także 4Pro. Obsługą portów S/PDIF zajmuje się asynchroniczny konwerter częstotliwości próbkowania Cirrus Logic CS8422.
Nie ma tu miejsca na żadną budżetowość – wszystkie podzespoły to najwyższa jakość, a sposób wykonania całości jednoznacznie wskazuje, że jest to sprzęt w pełni profesjonalny. Mamy optymalne ekranowanie, umiejętnie prowadzoną masę, wszystkie złącza są mocowane do paneli (choć tego nie widać z zewnątrz), a układy odpowiedzialne za filtrowanie i dystrybucję napięcia zasilającego w każdym punkcie podlegają odsprzęganiu za pośrednictwem elementów indukcyjnych.

 

W interfejsie zastosowano najwyższej jakości przetworniki oraz rozwiązania układowe, pozwalające uzyskać doskonałe parametry torów analogowych oraz konwersji A/C i C/A.

Na klawiaturę aż się ciśnie: patrzcie, tak powinny być wykonane wszystkie urządzenia pro-audio. W kontekście jakości projektanci nie mieli tutaj żadnych zahamowań, wykorzystując wszystko co najlepsze w tym przedziale cenowym. Wraz z urządzeniem otrzymamy dwa kable USB-C – jeden zakończony złączem w tym samym formacie, a drugi typowym wtykiem USB-A – oraz uniwersalny, dogniazdkowy zasilacz. Jedyne, co psuje ten nienaganny wizerunek, to brak jakiegokolwiek zabezpieczenia wtyczki zasilacza przed przypadkowym wyciągnięciem z gniazda w urządzeniu i jej mało stabilna pozycja. Dobrze byłoby też mieć jakiś wskaźnik poziomu sygnału wyjściowego, inny niż ten w oprogramowaniu Focusrite Control. Nie zachwycają również raptem metrowej długości kable USB, ale warto docenić to, że w ogóle są.

Focusrite Control

Takimi elementami jak załączanie funkcji Air na czterech pierwszych wejściach, przełączanie ich w tryb inny niż mikrofonowy oraz organizacją miksów dla wybranych wyjść, zarządzamy z poziomu aplikacji Focusrite Control, która instaluje się razem ze sterownikami USB dla urządzenia. Pierwsze podejście do instalacji oprogramowania na komputerze Mac skończyło się porażką – aplikacja się otwierała informując, że nie widzi sprzętu. Ten zaś był dostępny z poziomu systemu oraz programów audio. Skontaktowałem się więc z obsługą klienta firmy Focusrite, która z początku zareagowała dość sprawnie, ale rozwiązanie problemu trwało już nieco dłużej. Na tyle długo, że tekst musiał już pójść do druku...

Nie chcą tracić czasu podłączyłem urządzenie do komputera PC z systemem Windows 10, gdzie nie było żadnych kłopotów z uruchomieniem całości. Panel Focusrite Control jest bardzo przejrzysty i logiczny, co nieczęsto zdarza się w przypadku aplikacji obsługujących tego typu urządzenia. Z lewej strony mamy okna przypisane do czterech par wyjść: monitorowych 1-2, liniowych (i jednocześnie słuchawkowych Headphone 1) 3-4, słuchawkowych Headphone 2 oraz cyfrowych S/PDIF. Dla każdego z nich możemy wybrać jedną z czterech par portów audio widzianych przez programy DAW, dowolną parę sprzętowych wejść analogowych lub cyfrowych, albo sumę miksu, który sami skomponujemy ze sprzętowych torów wejściowych i portów z DAW. W tym ostatnim przypadku możemy zatem samodzielnie stworzyć np. dwa różne miksy dla wyjść słuchawkowych, jeszcze inny dla monitorów studyjnych i kolejny dla wyjścia cyfrowego. To znakomicie ułatwia pracę w sytuacji, gdy podczas nagrywania wykonawcy chcą mieć w słuchawkach różne sygnały o różnych proporcjach, realizator chce słyszeć jeszcze coś innego, a port S/PDIF możemy wtedy wykorzystać np. do wysłania sygnału na zewnętrzny procesor pracujący w czasie rzeczywistym podczas nagrywania.

 

Główne okno panelu Focusrite Control, w którym mamy do dyspozycji cztery pary wyjść (monitorowe, słuchawkowe/liniowe, słuchawkowe oraz cyfrowe S/PDIF), do których możemy przypisać porty wyjściowe z DAW, sprzętowe wejścia lub samodzielnie skonfigurowane miksy.

Mikser nie jest przesadnie skomplikowany, a jego tory sygnałowe mają funkcje Mute, Solo, panoramę, tłumik i wskaźnik poziomu wraz z przesterowaniem. Potrzebne nam kanały przywołujemy zakładką +, zatem w oknie znajdą się tylko te tory, których w danym momencie potrzebujemy. Całość można oczywiście zapisać jako własną konfigurację, albo skorzystać z gotowych szablonów przygotowanych przez producenta. Jednym słowem, bardzo lekki, przyjazny i dobrze zaprojektowany programowy system sterowania odsłuchem.

W ustawieniach interfejsu aktywujemy wspomnianą wcześniej funkcję Air dla każdego z wejść 1-4, a pierwsze dwa przełączamy między trybem liniowym a instrumentalnym. Od strony sprzętowej funkcje te realizowane są poprzez przekaźniki wewnątrz interfejsu.

W praktyce

Minimalną latencję w systemie Windows można ustawić na 16 sampli, a w OS X na 32 (bez pomocy Focusrite Control, używając ustawień w DAW). W obu przypadkach są to jednak wartości, przy których można co najwyżej uruchomić kilka ścieżek audio bez bardziej zaawansowanych wtyczek, a normalna, wydajna praca z większymi sesjami możliwa jest dopiero z buforem od 256 sampli wzwyż, zatem w zasadzie tak, jak w każdym innym nowoczesnym interfejsie.

Clarett 4Pre USB bez najmniejszego kłopotu rejestruje równocześnie 14 śladów mono, w tym samym czasie odtwarzając materiał na 8 niezależnych torach. W takich sytuacjach warto zwiększyć bufor do 1024 sampli, co i tak nie wpływa na komfort pracy, ponieważ miks odsłuchowy realizowany jest sprzętowo w interfejsie. Z tego względu słyszalne opóźnienie nagrywanego sygnału nie przekracza 0,5 ms.

Warto zaznaczyć, że wyjścia monitorowe 1 i 2 wyposażone są w układ zwłoczny, dzięki któremu przy włączaniu i wyłączaniu urządzenia nie pojawiają się na nich stany nieustalone. Mówiąc inaczej, nie słychać żadnych stuków. W przypadku wyjść 3 i 4 takiego układu już nie ma.

Wysoka jakość torów sygnałowych Clarett 4Pre USB słyszalna jest od razu. Wejścia mikrofonowe mają zakres dynamiki na poziomie 118 dB, przy zniekształceniach i szumach co najmniej 100 dB poniżej poziomu nominalnego 0 dBu. To oznacza, że mamy w nich ok. 18 dB zapasu dynamiki, a jest to wystarczająco dużo, by poradzić sobie nawet z bardzo wyrazistymi transjentami. Dzięki temu sygnał nagrany przez wejścia mikrofonowo-instrumentalne brzmi doskonale, a dostępny 57-decybelowy zakres regulacji czułości umożliwia pracę z całą gamą źródeł, począwszy od pasywnych mikrofonów wstęgowych. Tory mikrofonowe mają rewelacyjną charakterystykę fazową, wykazując dla 20 Hz przesunięcie nie przekraczające 10 stopni (kilka stopni większe przy pracy w trybie Air).

Air

Samą funkcję Air Focusrite promuje jako jeden z najważniejszych elementów torów przedwzmacniaczy w interfejsach Clarett, pochodzącą w prostej linii od legendarnych preampów ISA (patrz ramka „Focusrite ISA”). Nie jest to do końca prawda, ponieważ Rupert Neve, konstruktor tych ostatnich i założyciel firmy Focusrite, zawsze stosował transformatory w swoich urządzeniach, a efekt podkreślenia wyższych częstotliwości, czyli właśnie Air, był pochodną zastosowania odpowiednich transformatorów i konfiguracji, w jakiej pracowały. W przypadku przedwzmacniaczy w interfejsach Clarett, w których nie ma transformatorów, charakterystykę tę uzyskuje się poprzez korekcję oraz zmianę impedancji wejściowej. Dzięki temu głębokość oddziaływania tej funkcji pozostaje w ścisłej zależności od ustawionego wzmocnienia, przy wyższych jego poziomach zmniejszając czułość w zakresie pasma poniżej 100 Hz.

 

Dla każdego z czterech wejść mikrofonowych możemy aktywować funkcję Air, a z menu Presets wybrać gotową konfigurację interfejsu pod kątem odsłuchu nagrywanego i odtwarzanego materiału.

Generalnie Air polega na ok. 4-decybelowym wzmocnieniu dla częstotliwości powyżej 10 kHz, przy jednoczesnym łagodnym wzroście czułości w paśmie 100 Hz-10 kHz. Nie jestem pewien, czy jej stosowanie jest uzasadnione w przypadku większości nowoczesnych, jasno brzmiących mikrofonów beztransformatorowych o wysokiej impedancji wyjściowej. Jej wykorzystanie w przypadku mikrofonów wstęgowych lub dynamicznych cewkowych może jednak dać znakomite efekty.

Podsumowanie

Brzmienie torów wyjściowych oraz dynamika i efektywność wyjść słuchawkowych nie pozostawiają wątpliwości, że w przypadku Clarett 4Pre USB mamy do czynienia z urządzeniem klasy profesjonalnej. Zakres dynamiki wyjść liniowych to 118 dB, co znalazło potwierdzenie w moich pomiarach. Należy dodać, że Focusrite jest jedną z nielicznych firm w branży pro-audio, które dokonuje pomiarów swoich produktów w warunkach rzeczywistych, z realnymi obciążeniami i przy nominalnych poziomach sygnałów (a nie na zwartych wejściach i potencjometrach czułości ustawionych na minimum, jak robi to wielu innych producentów, często ograniczających się też do przepisania zakresów dynamiki z katalogów producentów przetworników A/C i C/A). I choć tu i ówdzie znajdziemy produkty, w których deklarowany zakres dynamiki sięga 124 dB, to w praktyce okazuje się, że pomiar został dokonany w warunkach nierzeczywistych, w wąskim paśmie i do tego z najbardziej wyrozumiałą krzywą ważenia. A jest się o co bić, bo przez takie podejście można „kreatywnie” dodać co najmniej 6 dB do wyniku końcowego. I każdy potencjalny, nie do końca zorientowany w temacie klient, podejmując decyzję o zakupie uzna, że 124 dB to znacznie większy zakres dynamiki niż 118 dB. Tak czy owak, Focusrite Clarett 4Pre USB oferuje jedne z najlepszych obecnie dostępnych parametrów jakościowych, grając w najwyższej lidze także w kontekście jakości brzmienia.

Jedną z rzeczy, która mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła, była oferta pod nazwą Plug-in Collective. Każdy zarejestrowany posiadacz sprzętu Focusrite może raz w miesiącu pobierać całkowicie za darmo pełne wersje znakomitych narzędzi wtyczkowych. W ten sposób stałem się posiadaczem Addictive Keys z biblioteką doskonałego fortepianu oraz rewelacyjnego korektora SoundRadix Surfer EQ 2 Boogie.

Kolejna rzecz, to cena – 2.490 zł za najwyższej klasy interfejs z czterema doskonałymi przedwzmacniaczami oraz możliwością zapisu z 14 wejść i odtwarzania na 8 to znakomita oferta. Dostępność 10 wejść cyfrowych (przy próbkowaniu do 48 kHz, przy próbkowaniu podwójnym i poczwórnym liczba wejść ADAT sukcesywnie spada) pozwala na podłączenie dowolnego przetwornika A/C i zastosowanie takich przedwzmacniaczy, jakie w danym momencie uznamy za optymalne. Nasz system więc, jeśli tylko wystarczy nam 8 wyjść, nie pozostaje zamknięty i możemy go w miarę potrzeb rozbudowywać.

I wreszcie jakość wykonania, funkcjonalność i niezwykle efektowny wygląd. Potencjometry pracują tak, jak w urządzeniach studyjnych z najwyższej półki, żadne z gniazd się nie chwieje, a całość spoczywa na blacie biurka stabilnie jak skała.

Nie podoba mi się natomiast niepewnie działające gniazdo zasilacza, potencjalne problemy, jakie mogą się pojawić przy współpracy z komputerami Mac (Focusrite zapewnia, że szybko wprowadzi odpowiednią modyfikację oprogramowania) i to, że kilka kluczowych funkcji dostępnych jest tylko z poziomu aplikacji sterującej.

W tym przedziale cenowym na rynku znajdziemy takie porównywalne funkcjonalnie interfejsy USB jak m.in. PreSonus Studio 1824 (oferujący dodatkowo wyjścia ADAT i wordclock), Tascam US-20x20 (8 wejść mikrofonowych, DSP z korekcją i dynamiką, wejście i wyjście wordclock) oraz Zoom UAC-8 (8 wejść mikrofonowych, wejście/wyjście wordclock) – wszystkie w formacie rak 1U. Jest zatem w czym wybierać, choć tylko Clarett 4Pre wyposażony jest w przedwzmacniacze, których tradycja sięga lat 80. minionego wieku. I choć nie są to te same rozwiązania co w urządzeniach ISA stworzonych przez Ruperta Neve, to jednak na ich jakości można polegać.

 

Nasze spostrzeżenia

+ najwyższej próby brzmienie torów sygnałowych
+ niskoszumne przedwzmacniacze o dużej dynamice, oferujące funkcję Air
+ wysoka jakość wykonania
+ intuicyjna w obsłudze i przejrzysta aplikacja Focusrite Control
+ co miesiąc atrakcyjna oferta bezpłatnego oprogramowania dla użytkowników sprzętu Focusrite
+ zastosowanie złącza USB-C

- mała stabilność gniazda zasilacza
- krótkie kable USB i zasilacza sieciowego
- problemy z oprogramowaniem dla Mac OS X

 

Zakres zastosowań

- wysokiej klasy, podłączany przez USB 2.0 interfejs audio/MIDI dla projektowych i profesjonalnych studiów nagrań, pozwalający na zapis sygnału z czterech wejść uniwersalnych (mikrofon, instrument, linia) i dziesięciu wejść cyfrowych (8 przez ADAT z próbkowaniem 44,1/48 kHz, 2 przez S/PDIF); odtwarzanie sygnału na ośmiu torach wyjściowych



Informacje

Funkcja interfejs audio/MIDI podłączany do komputera za pomocą USB 2.0 (USB-C)
Wejścia 4 uniwersalne (mikrofon, instrument, linia), 4 liniowe, 2 S/PDIF, 8 ADAT (4 przy próbkowaniu podwójnym 88,1/96 kHz, 2 przy próbkowaniu poczwórnym 176,4/192 kHz), wejście MIDI DIN-5
Wyjścia 4 liniowe, 2 słuchawkowe, 2 S/PDIF, wyjście MIDI DIN-5
Przetwarzanie 24-bitowe, próbkowanie 44,1/48/88,2/96/176,4/192 kHz
Wejścia mikrofonowe zakres dynamiki 118 dB, EIN <–128 dBA, poziom maksymalny +18 dBu, zakres regulacji czułości 57 dB
Wejścia liniowe zakres dynamiki: 118 dB, poziom maksymalny +26 dBu, zakres regulacji czułości 57 dB
Wyjścia liniowe zakres dynamiki 118 dB, poziom maksymalny +18 dBu
Wyjścia słuchawkowe zakres dynamiki 115 dB, poziom maksymalny +15 dBu (>100 Ω)
Zasilanie zasilacz zewnętrzny 12 V
Wymiary 222x192x64 mm
Waga 1,35 kg
Producent Focusrite
Dystrybucja AudioTech