Modal Electronics Cobalt 8M - syntezator polifoniczny

Sprzęt studyjny | 17.06.2021  | Tomasz Wróblewski
Marka:  Modal Electronics

Nikt nie ma prawa narzekać na mały wybór w zakresie syntezatorów sprzętowych. Teraz będzie on jeszcze trudniejszy, bo w tzw. średnim przedziale cenowym pojawił się Cobalt brytyjskiej firmy Modal Electronics.

Modal to wyjątkowy producent. Zaczął od wytwarzania kosztownych, wręcz ekskluzywnych instrumentów z serii 00. Inspiracja klasyczną Andromedą, czyli finansowym gwoździem do trumny wielkiej potęgi Alesisa, a także kolejną „piękną katastrofą”, jaką był Hartmann Neuron, jest w nich widoczna nawet dla osób pozbawionych wyobraźni przestrzennej. Zaraz potem Modal przerzucił się na samodzielnie składane przez użytkownika kity CraftSynth oraz CraftRhythm (bo akurat wtedy była moda na składaki). Następne były tanie kompakty CraftSynth 2 i SkulptSynthesizer (tzw. seria Creator) i to właśnie one zrobiły gigantyczną karierę, wynosząc firmę Modal na szczyt. Potem pojawił się oferowany w trzech wersjach, wyraźnie cyfrowy syntezator wavetable Argon, a teraz pora na wirtualnie analogowego Cobalta. Jak deklaruje producent, instrument ten wychodzi daleko poza analogowość – jakkolwiek ją rozumiemy.

Założenia konstrukcyjne Modal Cobalt 8M

Cobalt oferowany jest w trzech wersjach: z 37- i 61-klawiszowym manuałem Fatar oferującym velocity i aftertouch, oraz jako moduł tabletop, który otrzymaliśmy do testów. W każdym przypadku jest 8-głosowy, wyposażony w efektowny joystick, uwzględnia komunikaty MIDI w trybie MPE i może być programowany za pośrednictwem bezpłatnego edytora ModalApp. Ten ostatni dostępny jest jako samodzielny program dla każdego współczesnego przenośnego i stacjonarnego liczydła, a także jako wtyczka VST3 i AU.

Do instrumentu można podłączyć dwa kontrolery nożne, sygnał synchronizacji analogowej oraz urządzenia/programy MIDI, korzystając z portów DIN-5 i USB.

W pudełku znajdziemy instrument, zasilacz z wymiennymi wtyczkami do każdego gniazdka sieciowego na świecie, standardowy kabel USB, uchwyty i wkręty do montażu instrumentu w szafce 19” oraz kartonik z instrukcją typu Quick Guide. Sam syntezator wykonany jest rewelacyjnie. Całkowicie metalowa obudowa, spora waga (1,43 kg), nachylony panel i solidne gumowe nóżki dają gwarancję pełnej stabilności na blacie biurka. Wersja 8M przeznaczona jest dla tych osób, które już mają własną, wypróbowaną klawiaturę, do sterowania instrumentami wykorzystują wyłącznie MIDI w komputerze, albo chcą skorzystać z dobrodziejstw manuałów MPE, takich jak np. Roli.

Obsługa Modal Cobalt 8M

W pozostałych instrumentach z serii Cobalt znajdziemy taki sam panel o identycznej funkcjonalności i rozkładzie manipulatorów. Centralne miejsce zajmują w nim regulatory filtru (częstotliwość, rezonans i płynna zmiana trybu filtracji) oraz monochromatyczny, ale bardzo czytelny ekran OLED. Enkodery i przyciski ułożone są w trzech rzędach. Gałki odnoszące się do filtracji, obwiedni ADSR, zmiany przebiegu oscylatorów, zmiany parametrów/stron menu oraz poziomu sygnału wyjściowego pełnią tylko jedno zadanie. Pozostałe enkodery i przyciski są dwu- lub trzyfunkcyjne i zmieniają tryb pracy po wciśnięciu przycisku Shift.

Te enkodery, którym towarzyszą diody LED, działają też jako przyciski. Np. gałki obwiedni Decay, Sustain i Release w trybie przycisku pozwalają przełączyć przypisanie tejże obwiedni do filtru, wzmacniacza lub modulowanego parametru. W przypadku enkoderów FX1-FX3 przyciśnięciem zmieniamy rodzaj efektu, a wciśnięcie Rate i Depth w sekcji LFO aktywuje przypisanie modulacji do tego parametru, którego manipulatorem poruszymy. To niesamowicie ułatwia programowanie dźwięku, gdy nie chcemy lub nie możemy korzystać z edytora.

Czytelny ekran OLED udostępnia pełną informację na temat aktualnie dokonywanej edycji, a gałki Cutoff, Reso i Morph dają natychmiastowy dostęp do parametrów filtracji.

Kolejnym udogodnieniem jest inteligentna obsługa parametrów konkretnego modułu (tryb Smart). Gdy poruszymy którąś z gałek, np. obwiedni, to enkoder Page/Param automatycznie działa w obszarze parametrów, które do niej zostały przypisane. Podobnie jest w przypadku oscylatorów, LFO, komutacji i obsługi wyjść, efektów filtrów itd. Takie rozwiązanie znacząco przyspiesza obsługę, bo nie trzeba przedzierać się przez kolejne warstwy menu. Dla przykładu, dla zmiany parametrów filtracji wystarczy poruszyć gałką Cutoff, a wtedy umieszczony z lewej strony wyświetlacza skokowy enkoder przełącza parametry częstotliwości, rezonansu, morfingu i typu filtracji, które zmieniamy enkoderem po prawej stronie wyświetlacza, zatwierdzając jego wciśnięciem.
Tryb Smart można wyłączyć i programować tradycyjnie, wybierając z menu pozycję, parametr i jego wartość. Może on też działać w odniesieniu do komunikatów przychodzących za pośrednictwem MIDI albo jednocześnie z poziomu panelu i MIDI (wyboru dokonujemy w opcji Page Switch).

A skoro już jesteśmy przy ustawieniach, to warto wspomnieć o tym, że mamy pełną swobodę w definiowaniu trybu komunikatów kierowanych i odbieranych przez MIDI DIN-5 (przydatne przy rozdzielaniu funkcjonalności pomiędzy różnymi urządzeniami MIDI), wskazywaniu źródła synchronizacji i definiowaniu przypisania dwóch zewnętrznych kontrolerów nożnych. Jedną z najbardziej przyszłościowych funkcji jest z kolei obsługa kontrolerów MPE, która uwzględnia zaprogramowanie zakresu odstrojenia oraz wybór kanału Master i liczby kanałów udostępnionych na komunikaty MPE. Inne ciekawostki to możliwość włączenia saturacji limitera stale działającego na wyjściu (Gain Boost), opcja wyboru jednego z trzech poziomów nominalnych wyjścia słuchawkowego, funkcja losowej (ale wciąż mającej sens muzyczny) zmiany parametrów w ramach presetu, definiowanie transpozycji przychodzących komunikatów MIDI oraz możliwość ich monitorowania.

Joystick syntezatora jest źródłem czterech sygnałów modulacji, a gałką Drift możemy ustawić m.in. „starość” generowanego dźwięku.

Podobnych funkcji jest w tym instrumencie sporo, a wszystkie pozwalają zaliczyć Cobalt do grupy syntezatorów wyższej klasy, mogących być czymś znacznie więcej niż źródłem syntetycznych brzmień. Mając wejście i wyjście MIDI DIN-5, port USB MIDI, wejście i wyjście analogowej synchronizacji (1/16, 3,3 V), wejście audio (kierowane do procesorów efektów i z możliwością regulacji poziomu) oraz dwa wejścia dla kontrolerów nożnych, Cobalt może stać się podstawowym elementem naszego studia MIDI.

Zobacz także test wideo:
EVE Audio SC4070 - aktywne monitory główne
EVE Audio SC4070 - aktywne monitory główne
SC4070 to monitory dla bardzo wymagających realizatorów, którzy cenią sobie neutralny brzmieniowo odsłuch o dużych możliwościach w zakresie dynamiki. Świetnie radzą sobie zarówno z materiałem surowym, bez kompresji, jak i silnie nasyconym, z poziomem LU dochodzącym do -7 dB, tak jak ma to miejsce w przypadku wielu utworów na Spotify. To sprawia, że można z nich korzystać także w pracowniach masteringowych, nie wspominając już o studiach produkcyjnych i postprodukcyjnych. Wprawdzie nie są tanie, ale w przypadku narzędzi dla profesjonalistów to rzecz oczywista.

Modal Cobalt 8M a współpraca z komputerem

Wszystkie manipulatory instrumentu wysyłają komunikaty MIDI. Jeśli zatem w programie DAW jako źródło sygnału dla ścieżki MIDI wskażemy Cobalt 8, wówczas zmiany parametrów mogą być rejestrowane w czasie rzeczywistym. Drugą korzyścią płynącą z użycia wtyczki ModalApp jest możliwość automatyzacji ustawień i parametrów bezpośrednio na ścieżce DAW.

W tym wszystkim zabrakło mi możliwości użycia USB (oraz wtyczki ModalApp) jako elementów pośredniczących w transferze audio do DAW. I choć sam instrument może kierować swój sygnał na wybrany interfejs/port audio w komputerze, to nigdzie nie zgłasza się jako źródło. Dlatego bez najmniejszych problemów obsłużymy go w komputerze w kontekście zapisu, edycji i odtwarzania MIDI, ale już jego dźwięk musimy nagrywać z wyjść liniowych skierowanych do wejść interfejsu audio.

Każda z trzech obwiedni syntezatora – wzmacniacza, filtru i modulacji – jest dostępna od razu po jej wybraniu wciśnięciem enkodera.

Można natomiast wykorzystać komputer jako element pośredniczący między klawiaturą sterującą MIDI/USB a samym instrumentem, ale do tego potrzebna jest aplikacja obsługująca urządzenia zewnętrzne. Może nią być ModalApp jako samodzielny program, który odczytuje komunikaty MIDI z kompatybilnych urządzeń/programów i przesyła je do syntezatora Cobalt, albo program DAW z odpowiednią konfiguracją wejść i wyjść MIDI.

Synteza Modal Cobalt 8M

Cobalt jako syntezator wirtualnie analogowy nie jest tak do końca odpowiednikiem klasyków, co tłumaczyłoby jego nazwę „extended virtual-analogue”. Zamiast oddzielnych generatorów przebiegów matematycznych mamy tu jeden oscylator z dwoma niezależnymi źródłami dźwięku generującymi wybraną z 34 różnych próbek i możliwością płynnej zmiany jej dwóch parametrów. W zależności od wybranego algorytmu są to Shape, Weight, Width, Sync, Ratio, Fold, RM i Cutoff jako parametr A, i szereg podobnych jako parametr B.

Generalnie rzecz ujmując taka konstrukcja bardziej zbliża syntezator Cobalt do instrumentów wavetable niż subtraktywnych analogów, ale mniejsza o szczegóły. Dość powiedzieć, że taki zestaw próbek, ich parametrów, modulacji i możliwości wzajemnej interakcji daje instrumentowi bardzo interesujące i oryginalne brzmienie, które trudno jest uzyskać innymi metodami. Szczególnie ciekawie prezentuje się parametr Spread. Przy bogatych harmonicznie przebiegach jego zwiększanie daje niemal natychmiastowy efekt gry... kobzy. Oba źródła dźwięku mogą być odstrajane zgrubnie i płynnie. Sygnał z nich miksowany jest w dowolnych proporcjach, a dla całego oscylatora można zaaplikować efekt dryftu częstotliwości, który natychmiast daje efekt gry starego, rozstrojonego analogu. Oscylator może pracować w trybie monofonicznym, polifonicznym 8-głosowym, trzech trybach monofonicznego unisono i dwóch polifonicznych trybach warstwowych unisono (stack).

Korpus instrumentu jest całkowicie metalowy, a producent przewidział możliwość montażu modułu w szafce rak 19”.

O ile oscylator można nazwać sercem syntezatora, o tyle jego nerkami jest filtr. Tutaj jest on pojedynczy, mogący pracować w czterech trybach (dwa LPF, jeden HPF i podwójny wycinający), w każdym przypadku będący udoskonaloną emulacją 24-decybelowego filtru drabinkowego. Regulator Morph pozwala płynnie przejść z podstawowego trybu filtracji przez pasmową lub wycinającą do jego płytkiej, 6-decybelowej odmiany. Podobnie jak oscylator, także ten element syntezatora brzmi znakomicie – ani analogowo, ani cyfrowo, po prostu bardzo dobrze, oryginalnie i nowocześnie. Każda z trzech obwiedni – wzmacniacza, filtru i wskazanego parametru/parametrów – ma identyczny zestaw regulatorów. Są to czasy ADR, poziom S oraz dwukierunkowa głębokość oddziaływania. I nie byłoby w tym nic oryginalnego, gdyby nie możliwość wyboru jednej z ośmiu krzywych reakcji, mających ogromny wpływ na charakter przetwarzania. To kolejny element wyróżniający syntezator Cobalt spośród wielu innych i nadający mu unikalny charakter soniczny.

Każdy z trzech generatorów LFO oferuje pięć przebiegów klasycznych i dwa typu sample&hold. Przebiegi mogą być wyzwalane w pętli każdym nowym dźwiękiem, aktywowane pojedynczo lub generowane w trybie bez synchronizacji. Ich częstotliwość ustawiamy w podziałach muzycznych lub płynnie. Źródłami modulacji mogą być parametry MIDI – velocity, aftertouch, wysokość nuty, pedał ekspresji i wreszcie wbudowany joystick, z opcją jego zablokowania przy określonej wartości parametrów XY oraz kalibracji położenia/zakresów.

Programowy edytor syntezatora Modal Cobalt. Jest on wspólny dla wszystkich instrumentów tego producenta, rozpoznając automatycznie ten, który jest aktualnie podłączony.

Przypisania wybranych modulatorów do parametrów syntezy dokonujemy w 8-pozycyjnej matrycy, w której każde powiązanie można szybko wyłączyć, a kierunek modulacji ustawić z określonym poziomem w górę lub w dół. Na stałe skonfigurowane są cztery pary – wysokość dźwięku oraz aftertouch > częstotliwość odcięcia filtru, dodatnia wartość osi Y w joysticku > głębokość modulacji LFO1 i velocity > głębokość obwiedni wzmacniacza. Użytkownik może natomiast definiować głębokość każdej z tych modulacji. Przy ustawianiu przyporządkowania joysticka warto pamiętać, że jego osie X i Y są oddzielnymi modulatorami w kierunku dodatnim i ujemnym, zatem w praktyce mamy cztery źródła modulacji.

Każdy z trzech szeregowo włączonych efektów oferuje do wyboru podstawowe algorytmy modulacyjne, LoFi, Rotary, trzy typy echa i pogłos. Wszystkie mają po sześć regulowanych parametrów, które można poddać modulacji, zatem stanowią nieodłączną część finalnej barwy. Z tego zadania wywiązują się dobrze, a możliwość wprowadzenia na wejście efektów sygnału audio spoza instrumentu daje spore pole do różnego typu eksperymentów.

Arpeggiator i sekwencer Modal Cobalt 8M

Mocną stroną Cobalta są pokładowe arpeggiator i sekwencer. Ten pierwszy może opierać się na pochodach bazujących na nutach trzymanego aktualnie akordu lub odtwarzać zaprogramowaną sekwencję akordową, wyzwalaną jednym klawiszem. Do dyspozycji mamy 8 trybów odtwarzania, a dodatkowo ich opcje z uwzględnieniem różnej rozpiętości oktawowej. Jest też funkcja podtrzymania, umożliwiająca wyzwolenie partii arpeggio i użycie obu rąk do edycji barwy. Zapisana w pamięci sekwencja pozostaje w niej do momentu zaprogramowania następnej, ale nie zapisuje się wraz z presetem. W trakcie odtwarzania arpeggia można w czasie rzeczywistym regulować jego podział rytmiczny i tempo.

Z kolei sekwencer odnosi się do dźwięków oraz czterech parametrów brzmieniowych i można go programować w czasie rzeczywistym lub krokowo. W trybie czasu rzeczywistego możemy zaprogramować do 512 nut i jest to świetne narzędzie do zapisywania pomysłów melodyczno-rytmicznych, także z uwzględnieniem automatycznej kwantyzacji do wybranej siatki tempa. Do zapisanej sekwencji możemy przypisać konkretne brzmienie, by przy każdym jej przywołaniu grała odpowiednią dla nas barwą.

Programowanie sekwencji może dokonywać się w czasie rzeczywistym lub krokowo – także z wykorzystaniem programowego edytora instrumentu.

W trybie krokowym programowanie odbywa się w 64 krokach z ośmioma nutami na jeden krok. Wprawdzie można dość sprawnie dokonać zapisu sekwencji bezpośrednio w samym instrumencie, ale w edytorze ModalApp jest to zdecydowanie łatwiejsze, zwłaszcza gdy chcemy dokonać precyzyjnego programowania w trybie krokowym. Mamy wówczas dostęp do ścieżki z dźwiękami i czterech ścieżek animacji parametrów, które wygodnie programujemy graficznie w sposób znany z edytorów pianolowych, z uwzględnieniem siatki tempa z podziałką od 1/32 do 1/1 taktu.

Zazwyczaj do tego typu narzędzi w syntezatorach podchodziłem z pewną rezerwą, woląc dokonywać programowania sekwencji w programie DAW. Jednak to, co w tym zakresie oferuje Cobalt, zwłaszcza jeśli chodzi o arpeggiator i dynamiczną zmianę parametrów, okazało się wyjątkowo inspirujące i nie aż tak trudne w praktyce, jak mogłoby się to wydawać po lekturze instrukcji obsługi – skądinąd bardzo dobrze i przejrzyście napisanej.

Podsumowanie

Chcąc opisać brzmienie, jakie oferuje Cobalt, nie można pójść na łatwiznę określając je jako „analogowe” lub „cyfrowe”. To syntezator nowej generacji, wyposażony w świeże, nieszablonowe podejście do wytwarzania dźwięku w domenie cyfrowej przy zachowaniu pewnych podobieństw do świata analogowego, ot choćby w przypadku ogólnej struktury subtraktywnej. To instrument bardzo eklektyczny sonicznie, a jednocześnie wyjątkowo oryginalny i niesamowicie inspirujący. Sprawdzając każdą z jego funkcji odkryłem, że ich możliwości natychmiast podsuwają pomysły na nowe utwory. Bardzo rzadko doświadczam czegoś podobnego w przypadku syntezatorów wtyczkowych, które są świetne do odtwarzania, ale kiepskie do tworzenia. Niemniej w tych właśnie momentach inspiracji żałowałem, że wyjścia z Cobalta nie można od razu nagrać przez USB, tylko trzeba do tego angażować interfejs audio.

Na co dzień używam innego syntezatora Modal Electronics – kompaktowego i taniego CraftSynth 2. Ma on swój urok i wdzięk, ale Cobalt to zupełnie inna liga pod każdym względem. Także cenowym, bo za najtańszą wersję bez klawiatury trzeba za niego zapłacić 2.570 zł. Dokładnie tyle samo co za modułowego Argona tego samego producenta. Z kolei za te same instrumenty, ale z 3-oktawową klawiaturą Fatar zapłacimy tylko 300 zł więcej, więc jeśli szukamy czegoś, na czym będzie można grać od razu po wyjęciu z pudełka i czego nie musimy podłączać do zewnętrznych kontrolerów lub komputera, to Cobalt 8 (lub Argon 8, jeśli bardziej celujemy w syntezę wavetable) wydaje się rozwiązaniem ciekawszym. Tak czy owak, Cobalt to syntezator znakomity, nowoczesny, doskonale wyposażony, wszechstronny i niesamowicie brzmiący (genialna funkcja Saturate).

Nasze spostrzeżenia

+ oryginalne, inspirujące brzmienie
+ kreatywny arpeggiator i funkcjonalny sekwencer
+ zwarta, solidna konstrukcja
+ natychmiastowy dostęp do kluczowych funkcji w trybie Smart
+ świetny filtr
+ jostick
+ funkcjonalny, bezpłatny edytor także pod postacią wtyczki VST3/AU
+ konfigurowalne wejście audio
+ kompatybilność MPE

- USB nie wysyła sygnału audio
- niektóre przyciski enkoderów są bardzo hałaśliwe
- przeciętna widoczność napisów na panelu

 

Zakres zastosowań

- nowoczesny, uniwersalny sonicznie syntezator o nietuzinkowym brzmieniu, którego funkcje oddziałują niezwykle inspirująco na każdą osobę otwartą na nowe pomysły; przeznaczony do profesjonalnej pracy studyjnej i estradowej

 

Informacje

Wyjścia liniowe audio (2x TS 6,3 mm), słuchawkowe (TRS 6,3 mm), MIDI DIN-5, Sync Out (TS 3,5 mm)
Wejścia stereofoniczne audio (TRS 6,3 mm), MIDI DIN-5, Sync In (TS 3,5 mm), Expression (TRS 6,3 mm), Sustain (TS 6,3 mm)
USB B, class compliant
Wyświetlacz monochromatyczny 1,54” OLED
Zasilanie zewnętrzny zasilacz 9 V, 1,5 A
Wymiary 384x127x81 mm
Waga 1,43 kg
Close icon
Poczekaj, czy zapisałeś się na nasz newsletter?
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS wybrane e-wydanie jednego z naszych magazynó
Copyright © AVT 2020 Sklep AVT