Targi NAMM 2020 - na co warto zwrócić uwagę?

22.01.2020  | Paweł Pruski
Targi NAMM 2020 - na co warto zwrócić uwagę?

Prezentujemy subiektywny przegląd tego, co ciekawego ukazało się podczas tegorocznych targów NAMM. Spośród ogromnej liczby premier wybraliśmy te, które na pierwszy rzut oka obiecują po sobie najwięcej. Sprawdźcie też obszerne opracowanie - Co zapamiętamy z targów NAMM 2020?

Akai Pro MPC One

Chyba jeden z najlepiej promowanych sprzętów podczas tegorocznych targów. Duży plus z za konsekwencję oraz ciekawą architekturę. Konsekwencja to przede wszystkich rozwijanie wcześniejszego konceptu, z którym mamy do czynienia m.in. w MPC Live. Otrzymujemy w pełni niezależną od komputera stację robocza, za pomocą której od początku do końca możemy wyprodukować utwór, czy też zagrać live act. Architektura, to z kolei zbliżenie się do klasycznego MPC’towego wyglądu. Urządzenie jest mniejsze niż wspomniany MPC Live, ale posiada więcej przycisków pozwalających na sprawną nawigację urządzeniem. Zmniejszenie wielkości odbyło się głównie kosztem zasilania bateryjnego, które zostało usunięte.

Pochwała również za gniazda napięciowe - cv/gate - osoby lubiący klasyczne syntezatory, czy też modulary z pewnością docenią ten gest furmy Akai. Oczywiście dla wielu osób odstraszający może być dotykowy ekran i mało hardware'owy workflow. Niemniej jednak, kolejna odsłona MPC z pewnością zyska rzeszę nowych, oddanych fanów.

2hp Lunchbox 

Firma 2HP jak sama nazwa wskazuje zajmuje się tworzeniem modułów Eurorack w wielkości 2hp. Dzięki niezwykle kompaktowemu rozmiarowi, wspomniane moduły znajdują się w skrzynkach wielu producentów. Podczas tegorocznych targów NAMM, 2hp postanowiła (idąc śladami Erica Pico System) zaprezentować ministystem. Mające rozmiar 42hp "pudełko śniadaniowe" zawiera wydane do tej pory moduły oraz trzy nowe. Propozycja może okazać się ciekawa dla osób chcących zacząć swoją przygodę z formatem Eurorack. 

Moog Subsequent 25

Parafoniczny syntezator analogowy, który łączy analogową duszę klasycznych instrumentów Mooga z wygodą i architekturą. Najnowsza odsłona syntezatora jest bardziej mobilną wersją Subsequent 37. Jak przystało na firmę Moog - akcent położony został na wysoką jakość oraz sprawdzone rozwiązania. Nie są to z pewnością argumenty przekonujące wszystkich (co możemy zaobserwować po popularności kolejnych klonów Behringera) jednak jeśli, ktoś potrzebuje solidnego syntezatora w mobilnej formie - Subsequent wart jest rozważenia.

Sequential Pro 3 

Za firmę Sequential odpowiada nie kto inny jak Dave Smith. Podczas tegorocznych targów NAMM światło dzienne ujrzał najnowszy model Pro, sygnowany numerem trzy. Na pokładzie trzy oscylatory, trzy filtry i cztery generatory obwiedni ADSR. Syntezator wyposażono także w 32 sloty modulacji z kilkudziesięcioma źródłami, dwa cyfrowe bloki efektów, 16-ścieżkowy sekwencer oraz arpeggiator. Innymi słowy wszystko to co powinien posiadać nowoczesny syntezator dedykowany wymagającym użytkownikom.