Więcej...
Sekrety realizatorów - Bob Ezrin, Justin Cortelyou
Sekrety realizatorów - Bob Ezrin, Justin Cortelyou

„Założenie było takie, by nagrać coś totalnie klasycznego i nowego jednocześnie. Choć brzmi trywialnie, nie można powiedzieć, by było proste. Nazwałem to po swojemu, po prostu Classica Nuovo” – mówi Ezrin.

Rozmowa
Paul Tingen
2019-03-24

W tym nieco zblazowanym świecie chęć stworzenia „czegoś nowego” to rzecz mocno ryzykowna, jednak płyta Si została przyjęta ciepło zarówno przez fanów Bocellego, jak i krytyków. To szesnasty album studyjny 60-letniego tenora z Toskanii i dziesiąty w stylu pop, ale jednocześnie pierwszy, który stał się numerem jeden w Wielkiej Brytanii i w Stanach.

Płyta z założenia miała być wielkobudżetową produkcją nastawioną na komercyjny sukces. Materiał w całości nagrano z próbkowaniem 96 kHz, a uświetniają go gościnne występy aktualnych gwiazd, takich jak Ed Sheeran, Dua Lipa i Josh Groban. Za produkcją stoją David Foster i Humberto Gatica, którzy zwykli pracować z wielkimi orkiestrami, przy wielkich piosenkach i wielkich wykonawcach. Dołączył do nich Bob Ezrin. Ten kanadyjski producent najczęściej kojarzony jest z pracą nad takimi płytami jak The Wall Pink Floyd, Million Dollar Babies Alice Cooper, Destroyer Kiss, czy pierwszym albumem Petera Gabriela z 1977. Nowa płyta Bocellego to w znacznej mierze klasyczna muzyka orkiestrowa, choć pojawiają się tam także nowe, programowane brzmienia.

Na płycie "Si" znajduje się 16 utworów, na których wraz z Bocellim śpiewają zaproszeni przez niego artyści: Ed Sheeran, Dua Lipa, Matteo Bocelli (syn artysty), Josh Groban oraz Aida Garifullina.

Moim rozmówcą jest Justin Cortelyou, od 10 lat kluczowy współpracownik Ezrina jeśli chodzi o realizację i miks. „Pracowaliśmy wspólnie nad wieloma płytami tak różnych wykonawców jak Phish, Kristin Chenoweth, Alice Cooper, Hollywood Vampires, Pete Seeger, a nawet mongolskie zespoły rockowe. Bob jest wszechstronnym producentem i specjalistą w łączeniu stylów. Każda jego płyta jest inna. W tym akurat przypadku płyta Bocellego powstała zaraz po ukończeniu albumu Alice’a Coopera! Dla nas muzyka jest jednością, bez względu na stylistykę. Swoje atuty Ezrin pokazał przy produkcjach wokali Eda Sheerana i Dua Lipa, które łączył z wokalem Bocellego. Ma doskonale opanowaną aranżację, a wiele albumów, nad którymi pracował, jak np. Pink Floyd czy Kiss, zawiera w sobie szereg elementów muzyki klasycznej”.

W słońcu Toskanii

Bob Ezrin: „Proces wyboru utworów zaczął się dwa lata przed tym, zanim zaproszono mnie do współpracy. Wszyscy mają wypełnione terminarze, więc ukończenie albumu zajęło kolejny rok. W procesie kompletowania utworów na płytę uczestniczyli Sugar Music (wytwórnia Bocellego), Ross Cullum z Universal Music i Mauro Malavasi, wieloletni producent i współpracownik Andrei. Gdy ja dołączyłem, większość utworów mieli wybranych. Poprosili mnie o produkcję utworu Fall On Me, którego autorem jest Ross. Dobrze nam się współpracowało i w efekcie zaproponowano mi produkcję niemal całego albumu, w tym także piosenek, które wyprodukowałem wraz z Mauro i Pierpaolo.

Na początku skontaktowałem się z Johnem Metcalfem, z którym pracowaliśmy nad płytą Petera Gabriela Scratch My Back (2010). Poznawszy jego wrażliwość byłem pewien, że dobrze odnajdzie się w tej stylistyce. Dołączył do nas także mój przyjaciel Thomas Tawgs Salter, który dodał partie programowanych brzmień i ciekawe bity. Wspólnie opracowaliśmy dema przy użyciu instrumentów MIDI, do których dodaliśmy kilka nagrywanych instrumentów – np. na skrzypcach zagrał sam John. Często okazywało się, że wersje demo brzmiały tak dobrze, że trudno było je wykonać lepiej! Idea była taka, aby zainspirować Andreę brzmieniem. Nie chcieliśmy jednak nagrywać partii orkiestry zbyt wcześnie, bo wiedzieliśmy, że wokale mogą jeszcze sporo zmienić.

Wokale Andrei zostały przez nas zarejestrowane w jego domu w Forte dei Marmi, na zachodnim wybrzeżu Włoch. Ma tam cały system do nagrań z niewielką konsoletą, kilkoma świetnymi przetwornikami oraz włoskim klonem mikrofonu Telefunken/AKG Ela M 251. Cały dom wypełniony jest miłością i muzyką. Ja mieszkałem w hotelu, który znajdował się kilkaset metrów od posiadłości Bocellego. Codziennie rano chodziłem do studia piechotą i zostawałem tam aż do kolacji. Wspólnie jedliśmy posiłki, śpiewaliśmy i czułem się jak we własnym, rodzinnym domu w Toronto.

Andrea Bocelli ma głos, który jest jednym z najlepszych instrumentów na Ziemi. Cudownie było być obecnym przy tym, jak śpiewa na żywo. Jego podejście było profesjonalne w stu procentach. Wzajemnie się napędzaliśmy i nigdy nie było między nami żadnych nieporozumień. Od strony technicznej nad całym procesem czuwał wieloletni realizator i przyjaciel Andrei Pierpaolo Guerrini. To bardzo utalentowany muzyk, kompozytor i producent. Pierpaolo obsługiwał sprzęt, a ja pracowałem z Andreą nad stroną wykonawczą.

Po sesjach nagraniowych wokalu, pojechałem z Johnem Metcalfem do studia AIR Lyndhurst One, gdzie na bazie naszych materiałów demo nagraliśmy wszystkie orkiestracje, a w dodatkowej sesji także niektóre partie perkusyjne. W mniejszych składach orkiestrowych rejestrowaliśmy dodatkowe ślady dla bardziej intymnych części utworów. Londyńscy muzycy to światowa czołówka, a realizatorzy nagrań orkiestrowych, Jonathan Allen i Fiona Cruickshank, to klasa sama dla siebie. Po zakończeniu sesji w Londynie, zabrałem cały materiał do Anarchy Studio i tu już na scenę wkracza Justin Cortelyou”.

Justin „Corky” Cortelyou

Cortelyou urodził się w Pensylwanii, w Greensburg pod Pittsburgiem. Tutaj rozpoczął swoją przygodę z muzyką, grając na puzonie w szkolnej orkiestrze symfonicznej. Ukończył studia na Middle Tennessee State University na wydziale muzyki i inżynierii, a zaraz potem podjął pracę w Sound Stage Studios w Nashville u boku takich legend jak Chuck Ainley i Mike Shipley.

„W Sound Stage traktowaliśmy Pro Tools jak rejestrator. To było zaraz na początku wieku, zatem mieliśmy też rejestratory Radar i Sony DASH, a do tego 24-śladowego Studera A800. Podczas miksu korzystałem z automatyzacji na konsolecie oraz z urządzeń zewnętrznych. Gdy przeprowadziłem się do Los Angeles, by tam pracować dalej z Mikem Shipleyem, wszystko przeniosło się już do komputera. Gdy jednak chodzi o rejestrację, to wolę pracę na konsolecie. Wtedy łatwiej zrobić miks monitorowy dla perkusisty, odsłuch do studia, czy nawet wstępne zgranie z rejestrowanych śladów. Niedawno Johnny Reid i ja kupiliśmy legendarne studio SoulTrain w Nashville, które znajduje się 2 minuty piechotą od Anarchy. Tam mamy stół mikserski SSL 4000 E i kilka konkretnych urządzeń, które z nim współpracują.

Z Bobem poznaliśmy się już po mojej przeprowadzce do LA, gdzie kontynuowałem pracę z Mikem Shipleyem. Tam spotkałem kompozytora i producenta Tommy’ego Henriksena, który zajmował się odkrywaniem talentów i przedstawianiem ich wytwórniom. Od 2008 pracowaliśmy razem, przenosząc się do Nashville. Zaraz na początku naszej współpracy w studiu pojawił się Bob, który przyszedł z artystą zakontraktowanym przez swoje wydawnictwo Bigger Picture. Nie udało nam się wówczas zrobić interesu, ale nasza współpraca rozpoczęła się, gdy Bob pracował nad projektem Petera Gabriela Scratch My Back, w ramach którego Lou Reed nagrywał swoją wersję Solsbury Hill. Od tamtej pory pracuję z Bobem dosyć często, a Tommy jest aktualnym gitarzystą u Alice’a Coopera i w Hollywood Vampires. Ja sam jestem freelancerem, a Bob od prawie 10 lat jest jednym z moich topowych klientów”.

Anarchia pod kontrolą

W czasie, gdy Ezrin przemieszczał się po świecie tworząc partie MIDI, nagrywając wokale i orkiestry, Cortelyou oraz jego asystent Kyle Blunt pracowali nad powstającym materiałem w studiu Ezrina w Nashville. Wszystko co do nich przychodziło od razu było dopasowywane do odpowiednich sesji, a potem już pod okiem Ezrina finalnie montowali i układali misterne aranżacje. Cortelyou jest wielbicielem domeny analogowej, jednakże równie komfortowo czuje się pracując w komputerze, a tak było w przypadku albumu Si. Wprawdzie technologiczne korzenie Ezrina sięgają lat 60. minionego wieku, ale równocześnie ma on opinię człowieka, który doskonale funkcjonuje w oparciu o najnowsze rozwiązania w zakresie DAW. Jego Anarchy Studio to system hybrydowy, którego centralnym elementem jest komputer, ale obudowany szeregiem urządzeń analogowych. Cortelyou opowiada o pracy Ezrina: „Bob przez całą swoją karierę szybko adaptował się do różnych technologii. Zawsze lubił być na bieżąco i często podgląda moją pracę z wtyczkami. Doskonale orientuje się w cyfrowym montażu i edycji i nawet jeśli sam nie korzysta z konkretnego oprogramowania, to zawsze ciekawi go w jaki sposób ono działa i co można za jego pomocą uzyskać.

Przez długi czas mieliśmy tutaj konsolę SSL AWS, ale ostatnio Bob zmienił ją na kontroler Avid S3. Jednym z najważniejszych elementów całego systemu jest Burl Mothership (12 A/C x 32 C/A x 4 AES), współpracujący z sumatorem Burl Vancouver. Technikę pracy na stemach realizowaliśmy już na bazie SSL AWS, ale było z tym trochę zachodu i w efekcie woleliśmy korzystać ze sprzętowych insertów i dopiero wtedy miksować na sumatorze. Burl jest o tyle ciekawy, że pozwala włączyć lub wyłączyć transformator na sumie. Można zatem go mocniej wysterować i uzyskać subtelne zakolorowanie dźwięku bądź sprawić, że całość brzmi czysto. Jednak w przypadku płyty Si zastosowaliśmy przetwornik Lavry AD122-96 MKIII, który zabrzmiał wyjątkowo krystalicznie”.
W studiu Anarchy znajdują się monitory PMC twotwo z subwooferem twotwo Sub1, kontroler monitorów Crane Song Avocet II, system Pro Tools Ultimate 2018.10 z kartą PCIe UAD 2 Octo i pakietem Ultimate Bundle, a także takie urządzenia jak AMS RMX16, API 550A, API 2500, API 3124, Empirical Labs Distressor, limiter Inovonics 201, Dramastic Audio Obsidian Stereo Compressor, TubeTech CL1B EQ, Teletronix LA-2A, Urei LA-3, Neve 1073, Purple MC77, kompresor RCA BA6A, Altec 436C, 438A i wiele innych.

Cortelyou: „Jest coś na rzeczy w przetwarzaniu przez sprzęt analogowy. Niektóre miksy brzmią lepiej, gdy puścisz je przez konsoletę, a inne nie. Podczas pracy nad płytą Deep Purple (Now What?!, 2013) zauważyłem, że wysłanie stemów do AWS nie dawało mi takiej głębi jaką miały miksy komputerowe na 64-bitowym Pro Tools. Jeśli jednak masz czas i możliwość korzystania z urządzeń analogowych, to zawsze warto spróbować. Współczesne wtyczki są doskonałe, ale nic nie brzmi tak, jak stary kompresor RCA BA6A. Cokolwiek na niego wyślesz, od razu brzmi mocniej i bardziej soczyście. W generowanych przez niego zniekształceniach jest jakaś moc. Również sprzętowy Neve 33609 brzmi lepiej niż jego wirtualny odpowiednik UAD 33609. Sam regularnie pracuję w komputerze, ponieważ mam wówczas możliwość błyskawicznego przywołania miksu, ale jeśli mam więcej czasu, robię zgrania przez różnego typu sprzęt analogowy i zapisuję je, by móc do nich wrócić”.

Parli italiano?

Najnowszy projekt Bocelli’ego był jednak zbyt zaawansowanym przedsięwzięciem, aby Ezrin i jego ludzie mieli czas na analogowe ulepszenia. Z tego powodu cały album powstał w komputerze w studiu Anarchy, choć niekiedy korzystano z konsolety Neve. Jak wspomina Cortelyou, Si to prawdziwa bestia wśród produkcji płytowych, ale też ogromne doświadczenie. „Przede wszystkim mieliśmy do czynienia z wieloma ogromnymi sesjami orkiestry, potem doszły partie programowane, chóry i wokale. Radzenie sobie z tymi wszystkimi ścieżkami, gdzie pliki pochodzą z wielu różnych źródeł z całego świata było wyzwaniem samym w sobie, ale najważniejsza była komunikacja na odległość z wieloma osobami. Do tego dochodzi bariera językowa, co było jednym z najtrudniejszych elementów tego projektu.

Np. po sesjach z Andreą, jego realizator Pierpaolo Guerromo przesłał nam pliki. Zaimportowaliśmy je do sesji i zaczęliśmy nad nimi pracować. Andrea ma słuch absolutny i bardzo angażuje się w pracę realizatorów dźwięku. W dobie internetu można bardzo szybko dostarczyć projekt, jednak język pozostaje barierą. Andrea trochę mówi po angielsku, przesyłał nam swoje notatki z przemyśleniami. Gdy jednak pracujemy nad wokalami istotne jest, aby wiedzieć, które sylaby podkreślić, co jest problemem, gdy nie zna się włoskiego! Było z tym sporo komplikacji i często pytaliśmy o różne kwestie, co zajmowało dużo czasu. Poza tym Andrea śpiewa w wielu językach, w tym po francusku, rosyjsku, chińsku, niemiecku i hiszpańsku. A to tylko multiplikowało problemy. Dla Kyle Blunta to była jedna z pierwszych poważnych sesji, przy której asystował. To on musiał pilnować wszystkich tych wersji językowych, stemów i miksów. Został wrzucony na naprawdę głęboką wodę, ale świetnie sobie poradził. Robił szczegółowe notatki przy każdym aspekcie miksu, które były bardzo przydatne zwłaszcza wtedy, gdy mieliśmy kilka dni przerwy. Dzięki nim łatwiej było nam wrócić do miejsca, w którym ostatnio skończyliśmy. A bywało różnie, bo np. utwór Fall On Me, który Andrea śpiewa ze swoim synem Matteo, miał być muzyką do napisów końcowych w filmie Dziadek do orzechów, więc praca nad nim szła zupełnie innymi torami i musieliśmy dla niego przygotować specjalne stemy”.

Sesja do utworu "Fall On Me" jest zaskakująco mała. Składa się z 25 aktywnych ścieżek oraz dalszych 27 nieaktywnych. Na samej górze znajduje się pięć zgrań i zgranie sumy, dwie ścieżki wokalu Andrei Bocellego, trzy ścieżki wokalu Matteo Bocellego, fortepian, miks orkiestry, ścieżka auks z nisko brzmiącymi smyczkami, pięć śladów z nakładkami, ponowne zgranie z AIR (tutaj wyciszone, ponieważ wersja z Nashville okazała się dobra), oraz trzy dodatkowe, aktywne ślady orkiestry, jedna z wiolonczelą oraz dwie z kontrabasem. Na dole znajdują się trzy ścieżki efektów auks z Valhalla Plate, Altiverb z Haydn Hall oraz pogłos UAD EMT 140. Godne uwagi jest to, że najwięcej wtyczek użyto na dwóch ścieżkach wokali.

AIR, reaktywacja

Cortelyou mówiąc o plikach z całego świata, nie przesadzał. Same wokale Bocellego nagrywane były w kilku miejscach poza jego domowym studiem, w tym w PPG Studio we Włoszech, a do utworu Ave Maria Pietas w kościele Leonardo Abate w Toskanii. W dodatku poza nagraniami orkiestry ze studia AIR Lyndhurst, nagrywano je także w Miami, Toronto i Pizie, a wokale Eda Sheerana i Dua Lipa w osobnych studiach w Londynie. Kompozytor i producent Thomas Salter zajmował się programowaniem partii w Kanadzie.

Ezrin kontynuuje swoją opowieść o etapach powstawania płyty w Nashville i plikach z całego świata, nad którymi tam pracowali. „Najpierw zajęliśmy się kompilacjami wokali. Andrea nie lubi strojeń wokali, więc unikaliśmy tego typu obróbki, ograniczając się do sporadycznych korekt timingu i frazowania. W przypadku nagrań orkiestry ze studia AIR, mieliśmy już wstępnie miksowane ścieżki i to było zbawienne. Przetworzenie ich przez znajdujący się w tym studiu Neve Montserrat i jego procesory pogłosowe pięknie skleiło całość i sprawiło, że ścieżki dobrze zgrały się z pozostałymi elementami miksu. Niestety Justin odkrył, że na śladach z mikrofonów harfy pojawiła się oscylacja 15,8 kHz, której nie słyszeliśmy w Londynie. Z tego powodu nie mogliśmy użyć wstępnych miksów z AIR. Próbowaliśmy odtworzyć je w naszym studiu, ale brakowało tego kleju, który nadawał wszystkiemu odpowiedni charakter.

Miks do utworu Amo Soltanto Te powstał pod sam koniec sesji miksowania, co dało nam możliwość ponownego zgrania premiksów. Piosenka została napisana przez Eda i Matthew Sheeranów, będąc kontynuacją współpracy Eda z Andreą przy piosence A Perfect Symphony, którą napisał Ed, a zaaranżował jego brat Matthew. Na jej potrzeby zorganizowaliśmy specjalną sesję orkiestry w Londynie, a mając dostęp do sprzętu w AIR mogliśmy dokonać ponownego zgrania tych materiałów, z którymi mieliśmy problem w Nashville. Końcowy efekt mówi sam za siebie”. Cortelyou: „Realizatorzy, którzy nagrywali smyczki w studiu AIR dostarczyli nam oddzielne ścieżki instrumentalne i stemy stereo. My je przemiksowaliśmy i razem z naszą automatyką i wtyczkami przepuściliśmy ślady przez konsoletę Neve w AIR. To uczyniło sporą różnicę wobec wcześniejszych miksów. Takie zgrania wrzuciliśmy z powrotem do sesji, pilnując by zachowały idealną synchronizację z resztą”.

Wokale w "Fall On Me"

Cortelyou: „Jest pięć ścieżek wokalu, ponieważ Andrea i Matteo nagrywali duble, a także dlatego, że zachodziła potrzeba podejmowania decyzji, gdzie użyć wokalu Andrei, a gdzie Matteo. Syn śpiewa pierwszy refren, który widać na trzeciej ścieżce. Korekcja jest nieco inna niż w przypadku pierwszego podejścia, a każdy z głosów ma inny tor sygnałowy. Na torach z wokalem Andrei pierwszy jest korektor Massenburg, podkreślający najwyższe częstotliwości. Kolejny jest Eiosis e2 De-esser wycinający częstotliwości w okolicy 6 kHz, oraz UAD Fairchild 670, który kompresuje tylko najgłośniejsze elementy. Manley Massive Passive podkreśla wysokie częstotliwości, a Maag EQ2 usuwa najniższy dół i dodaje trochę powietrza.

„W zestawie wtyczek na wokalu Andrei pierwszy jest korektor Massenburg, podkreślający najwyższe częstotliwości”

Na wokalach użyliśmy wysyłkowo trzech pogłosów o różnym charakterze. Dzięki Altiverb z próbką Haydn Hall wszystko brzmi jakby było nagrywane w dużym pomieszczeniu w AIR. Valhalla Plate nadaje jasności i nie jest tak gęsty brzmieniowo. Z kolei EMT wprowadza swoiste ciepło. Ten sam zestaw procesorów został wykorzystany na wszystkich ścieżkach znajdujących się na tej płycie, choć oczywiście zmienialiśmy parametry, by odpowiednio je dopasować. Tor sygnałowy wokalu Matteo był bardzo podobny, choć zamiast 670 zastosowałem Neve 33609. Ten zabieg służył wyłącznie dopasowaniu obu wokali. Podobnie postąpiliśmy z wokalami Eda Sheerana i Dua Lipa, ponieważ nagrano je z innymi ustawieniami. Ponadto musieliśmy dopasować je do wokalu Andrei, co nastręczyło niemało pracy nam wszystkim”.

Instrumenty w "Fall On Me"

„Jestem prawie pewien, że do tego utworu wykorzystaliśmy fortepian z wersji demo, na którym był tylko korektor Avid EQ7. Na stemie z miksem orkiestry był także EQ7, ale po pewnym czasie zauważyliśmy, że pojawia się zbyt duży poziom w okolicach 300 Hz, co skorygowaliśmy za pomocą mojego standardowego narzędzia, jakim jest Massenburg EQ. Używam go do rzeźbienia w dźwięku, zwłaszcza w przypadku smyczków, ponieważ jest bardzo transparentny i nie wprowadza zaburzeń fazowych. Dalej jest Waves Puigtech, który mocno rozjaśnia brzmienie, a całość wysłana jest na pogłos Valhalla Plate. To nie do wiary, że tej klasy procesor kosztuje tylko 50 dolarów!

„Na wokalach użyliśmy wysyłkowo trzech pogłosów o różnym charakterze: Altiverb z próbką Haydn Hall, Valhalla Plate oraz UAD EMT 140”

Poniżej stemów orkiestry znajduje się ścieżka auks Low String, na którą wysłałem ślady wiolonczel i kontrabasów, także z korekcją Massenburg. Jeszcze niżej znajdują się ślady nakładek – waltornie, skrzypce oraz kocioł koncertowy. Niebieska ścieżka AIR reprint to ten materiał, który został przetworzony przez Boba na konsolecie Neve w studiu AIR, ale w tej sesji nie wykorzystaliśmy go. Szare ścieżki to poszczególnie ślady instrumentów z orkiestry, wysłane na tor String Pass A. Można tam zobaczyć wszystkie wtyczki, z których korzystaliśmy starając się je ulepszyć. Na ścieżce wiolonczel znajduje się UAD API 560 oraz korektor Massenburg, który jest też na dwóch śladach basu”.

Tor sumy w "Fall On Me"

„Umieszczona na górze ścieżka master to sygnał po sumatorze Burl oraz konwerterze Lavry. Niekiedy, jak np. podczas pracy z Alice Cooperem, do miksu dodaję korekcję lub kompresor grupowy SSL, ale w tym wypadku na sumie nie ma żadnej wtyczki. Na potrzeby odsłuchu dla klientów robię często ‘sztuczny mastering’, wykorzystując Slate FGX. Chodzi przy tym tylko o to, by odbiorca mojej pracy podczas odsłuchu w samochodzie nie był zaskoczony tym, że jest tak cicho... Masteringiem albumu Si zajął się Bob Ludwig. Wysłaliśmy mu zgrania dokonane z trzema przetwornikami: Avid IO, Burl Mothership i Lavry. To właśnie za jego radą zdecydowaliśmy się na ostateczne wykorzystanie konwertera Lavry, który w tym wypadku sprawdził się najlepiej”.

Andrea Bocelli (w środku) wraz z rodziną. Od lewej: żona Veronica, młodszy syn Matteo, córka Virginia i starszy syn Amos. Artysta wystąpi 11 maja 2019 roku na stadionie w Poznaniu. (fot. Mark Seliger)

Artykuł pochodzi z
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
luty 2019
Kup teraz