Więcej...

To koniec Red Bull Music Academy

03.04.2019 
To koniec Red Bull Music Academy fot. Red Bull Music Academy (DJ Mark Pritchard)

Jak donosi Resident Advisor dokładnie 31 października tego roku Red Bull Music Academy zostanie zamknięta. W ten sposób zakończy się przeszło 20-letnia historia Akademii, dzięki której wielu artystów wypłynęło na szerokie wody.

Ubiegłoroczna, dwudziesta a więc jubileuszowa edycja RBMA, która odbyła się w Berlinie, tym samym okazuje się być ostatnią w historii. Podobnie jak przy okazji wcześniejszych odsłon Akademii tak i tym razem wzięli w niej udział Polacy. Do Berlina pojechali VTSS oraz Chino. Niedawno rozmawialiśmy z warszawską producentką (wywiad z VTSS znajdziecie w majowym numerze naszego magazynu), która opowiedziała nieco o swoich wrażeniach z pobytu w stolicy Niemiec - Zrozumiałam, że przyszłością muzyki jest ciągłe łączenie, czerpanie z innych gatunków, odmiennych metod produkcji i tak dalej. Mogę powiedzieć, że po berlińskiej Akademii moje konstruowanie setów oraz sama produkcja bardzo się zmieniła. 

(fot. https://youtu.be/QvLYckq_BWE)

Temu, jak duży wpływ na naszą rodzimą scenę wywarła inicjatywa sygnowana logiem producenta napoju energetycznego należałoby poświęcić oddzielne opracowanie, ale już sama "wyliczanka" producentów, jacy mieli okazje uczestniczyć w tych warsztatach daje wyobrażenie o jego skali. Poza wspomnianą wyżej dwójką, wśród absolwentów RBMA znajdują się bowiem m.in. Eltron, Naphta, En2ak, An On Bast, Kwazar, Mr Krime, Maceo Wyro czy Normal Echo. Ten ostatni jakiś czas temu na naszych łamach wspominał swój udział w Akademii mającej miejsce w Kapsztadzie - Codziennie rano przyjeżdżał bus, który zawoził nas na zajęcia. Pamiętam, że któregoś dnia zaspałem i musiałem jechać kolejnym. Byłem w nim tylko ja oraz jakiś starszy pan z panią, która całą drogę robiła na drutach. Miło rozmawialiśmy, a ja zastanawiałem się, co to właściwie są za ludzie. Jakieś półtorej godziny później, kiedy ten pan zaczął prowadzić warsztaty dowiedziałem się, że jest to Bob Moog.

RBMA umożliwiało dopiero aspirującym twórcom na bezpośredni kontakt z postaciami legendarnymi - podczas warsztatów czy wykładów czerpali oni wiedzę od najlepszych z najlepszych. Ponadto, mieli okazje nawiązywać znajomości z innymi uczestnikami, co niejednokrotnie skutkowało interesującymi kooperacjami w studiu. Bardzo szkoda, że przyszedł moment na zamknięcie tego rozdziału. Pozostaje mieć nadzieję, że za jakiś czas równie duża marka zdecyduje się zainwestować czas oraz pieniądze w budowę podobnej platformy. Bez wątpienia jednak trudno będzie dorównać do poziomu RBMA.

Więcej informacji TUTAJ.