Toontrack EZBass - instrument wirtualny

Oprogramowanie | 16.08.2020  | Tomasz Wróblewski
Marka:  Toontrack
Nasz Typ

Czy po IK Multimedia MODO Bass, którego można usłyszeć w połowie współczesnych produkcji pop i urban, można stworzyć lepszego wirtualnego basistę? Nie wiem, czy lepszego, ale na pewno innego.

Firma Toontrack ma długą i piękną tradycję w zakresie tworzenia instrumentów wirtualnych z serii EZ (Drummer, Keys, Mix). Ich charakterystycznym elementem, poza starannie dopracowanym silnikiem brzmieniowym, jest możliwość programowania kompleksowych partii w oparciu o moduł wbudowanego edytora. W przypadku EZBass można tworzyć linie basu od podstaw, korzystać z gotowych szablonów MIDI, generować automatyczne pochody w oparciu o zaprogramowane akordy albo MIDI z bębnami i/lub partią klawiszową, a nawet korzystać z konwersji audio-MIDI, tworząc świetnie brzmiący bas np. na bazie nagranego „z palca” lub partii gitarowej.

Partia basu Toontrack EZBass

W EZBass mamy do czynienia z samplingiem, któremu poddano dwa instrumenty – klasyczny bas w stylu precision/jazz, tutaj określany jako Vintage, oraz nowoczesny, Modern, o mocnym, jasnym brzmieniu. Sampling uwzględniał wszystkie niuanse dla każdej nuty, struny i sposobu wydobywania dźwięku. W zakresie artykulacji mamy opcje gry dwoma palcami naprzemiennie, palcem środkowym lub wskazującym, nut-duszków, flażoletów, tappingu, slap/pop, wytłumionego dźwięku slap i uderzeń palcami lewej ręki w struny.

Edytor pianolowy Grid pozwala na bezpośrednie wprowadzanie wszystkich opcji artykulacji dla wskazanych nut, dzięki czemu tworzenie realistycznie brzmiących partii basu staje się intuicyjne i wyjątkowo proste.

Podczas programowania lub edycji partii basu w sekwencerze pianolowym instrumentu, tu noszącym nazwę Grid Editor, dla każdego dźwięku lub ich grupy możemy wybrać inny rodzaj artykulacji, co programowanie basu czyni łatwym, przyjemnym i kreatywnym zajęciem. Co więcej, po zaznaczeniu co najmniej dwóch nut możemy połączyć je dwoma rodzajami przejścia – poprzez glissando lub hammer/pull. A jakby tego było mało, możemy indywidualnie dla każdej nuty aplikować precyzyjną edycję obwiedni wysokości dźwięku oraz efektu wibrato w trzech różnych opcjach, choć działającego globalnie, dla wszystkich nut w przypadku wielodźwięku. To funkcje nie zawsze spotykane nawet w zaawansowanych edytorach MIDI i niemające implementacji w zdecydowanej większości instrumentów wirtualnych.

Dostępność tych elementów w ramach wygodnego w obsłudze edytora, znakomita jakość sampli oraz działający w tle algorytm karuzelowy (round robin – naprzemienne aktywowanie różnych sampli dla tych samych, następujących po sobie nut), to znakomite rozwiązanie. Uzyskanie zbliżonego poziomu zaawansowana artykulacji za pomocą komunikatów CC w edytorze pianolowym DAW, nawet przy użyciu sprzętowego kontrolera, jest zdecydowanie trudniejsze, mało intuicyjne i po prostu nudne. Z kolei Grid Editor w EZBass został opracowany specjalnie na potrzeby programowania partii basu elektrycznego i jest najlepszym tego typu narzędziem, jakie do tej pory widziałem.

Brzmienie Toontrack EZBass

Jak już wspomniano, mamy tylko dwa modele instrumentu, co na pewno nie zrobi wrażenia na użytkownikach MODO Bass, mogących przebierać w basach, strunach, przystawkach, wszelkich szczegółach konstrukcji instrumentu oraz efektach i ustawieniach obu wzmacniaczy. Tutaj jest nieco skromniej – dla basu Modern mamy 26 gotowych konfiguracji, a dla Vintage jest ich 18, w obu przypadkach w wersji gry palcami lub kostką. W ramach tej drugiej opcji, w zakresie artykulacji palce zamieniają się na kostkę z naprzemiennym lub jednokierunkowym zarywaniem struny.

Istotne jest to, że wszystkie dostępne barwy są samplowane z użyciem oryginalnego zestawu sprzętowego. To sprawia, że brzmią niesamowicie wiarygodnie. Jednocześnie jednak, możliwości w zakresie edycji tych brzmień sprowadzają się na ogół do proporcji sygnału z przystawek, prostej korekcji, kompresji, wysterowania wzmacniacza i regulacji poziomu subbasu. Zdarzają się jednak perełki, jak barwy z grupy Multi-FX, w których słychać harmonizer Eventide.

Podczas transferu partii audio do postaci MIDI mamy możliwość ich edycji, porównania z oryginałem, zaaplikowania artykulacji, dopasowania rytmicznego, a także zdefiniowania velocity i progu rozpoznawania dźwięku przez algorytm procesora.

Zaletą tego rozwiązania jest to, że jest skupione na brzmieniu basu i regulacji tych parametrów, na które mamy wpływ w przypadku nagrywania rzeczywistego instrumentu. Po prostu wybieramy charakter soniczny (od czystego, popowego basu po metalowe riffy, ze wszystkim pomiędzy) i dopasowujemy brzmienie do aranżacji. Żadnego kombinowania, eksperymentów, szukania alternatywnych rozwiązań. Jest prosto i skutecznie – wszystkie barwy są brzmieniami rzeczywistymi, sprawdzonymi w praktyce studyjnej i zwykle dającymi oczekiwane efekty.

Artykulacja Toontrack EZBass

Dobrze zagrana partia basu elektrycznego to nie tylko brzmienie i podstawowa artykulacja, ale także sposób i technika gry. Bas elektryczny jest ciekawym połączeniem instrumentu melodyczno-harmonicznego z perkusyjnym i nawet ta sama partia zagrana przez różnych basistów może zabrzmieć banalnie, normalnie lub genialnie. Mając do dyspozycji wszystkie wspomniane wyżej narzędzia artykulacyjne można zdać się na programowanie własnych partii, ale firma Toontrack podsuwa nam rozwiązanie znacznie lepsze – gotowe paterny przygotowane przez zawodowców. Uwzględniają one całą gamę różnych technik gry, pozwalając na dodatkową edycję np. poprzez zwielokrotnienie lub zmniejszenie liczby dźwięków (regulator Amount w sekcji edycji stylu), wydłużanie i tłumienie (Length, Damping) i regulację dynamiki (Velocity). Mówiąc inaczej, tę samą partię możemy bez najmniejszych komplikacji poddawać różnego typu mutacjom wykonawczym. We wstępie i zwrotce będą to normalne, swobodnie grane dźwięki, w refrenie zostaną podwojone i zagrane z większą dynamiką, a w zakończeniu zagra np. co drugi, ciszej i z tłumieniem. To dokładnie tak, jakbyśmy poprosili basistę o zmianę sposobu grania w różnych częściach utworu. A wszystko to brzmi wyjątkowo naturalnie i nie ma w tym ani grama syntetycznej sztuczności. Ponadto nie trzeba męczyć się z programowaniem zmian – wszystkie wprowadza się dosłownie kilkoma ruchami.

Konwersja Toontrack EZBass

Doskonale sprawdza się funkcja konwersji nagranych plików, przy czym nie musi to być partia basu. Można użyć jako wzorca jednogłosowej partii gitary lub innych instrumentów, a nawet partii perkusyjnych. Plik po wczytaniu poddawany jest analizie, a my możemy go poddać podobnej edycji jak w Celemony Melodyne 5 Studio, zaaplikować odpowiednią artykulację, skorygować rytmikę, porównać z oryginałem w dowolnych proporcjach, a na końcu zamienić na MIDI i dalej pracować nad tą partią w Grid Editorze. Rozpoznawane są wszelkie niuanse artykulacji a my możemy dokonać niezbędnych zmian czy też uatrakcyjnić mało ciekawą linię basu. Regulacji podlega próg czułości, a dodatkowa funkcja aktywuje tryb wykrywania nawet najkrótszych elementów. Co więcej, można zaimportować ścieżkę audio z partią perkusyjną i na jej bazie wygenerować bas pasujący do niej jak Aston Martin do Jamesa Bonda. Zaręczam, że po kontakcie z EZBass, Wasze podejście do jakiejkolwiek partii basu elektrycznego już nigdy nie będzie takie samo. Przerobiłem tą metodą połowę ścieżek basu w utworach, które powstają na najnowszą płytę Panteraz i dopiero teraz czuję, że nabrały odpowiedniego wigoru i klimatu!

Gotowe, profesjonalnie brzmiące szablony rytmiczne i możliwość automatycznego dopasowania dźwięków do tonacji/akordu bardzo ułatwiają pracę z tworzeniem partii basu nawet dla najbardziej zaawansowanych struktur harmonicznych i rytmów.

nną opcją jest tworzenie linii basu na bazie partii pianina (albo innego instrumentu klawiszowego) lub bębnów, dostępne w zakładce Drums & MIDI. Do EZBass przeciągamy plik MIDI i wskazujemy element, do którego chcemy dopasować bas. W przypadku partii klawiszowej będzie to lewa lub prawa ręka, a w przypadku perkusji stopa, stopa z werblem w dwóch kombinacjach lub tzw. power hand, czyli akcent wiodącego rytmu. Mając już podążającą na harmonią i rytmem partię basu pod postacią klipu w EZBass, możemy go odpowiednio doprawić artykulacją, dodawać wszelkiego typu smaczki i zrobić prawdziwe cudeńko. Nikt na świecie nie pozna, że w produkcji nie brał udziału żaden basista.

Toontrack EZBass w praktyce

Nie widzę w tym oprogramowaniu żadnych słabych punktów. Zostało one przemyślane do tego stopnia, że bardzo trudno jest uzyskać złe efekty brzmieniowe. Widać to w takich elementach jak np. glissando, po zaaplikowaniu którego program automatycznie wstawia mikrosample w miejscu przejścia, by efekt zabrzmiał naturalnie. Są także przednutki (grace note), dzięki którym partia brzmi w stu procentach naturalnie. A najciekawsze, że nie trzeba tego pieczołowicie programować, jak to się dzieje np. w przypadku MODO Bass, gdzie nadawanie artykulacji w oparciu o kontrolery bywa prawdziwym horrorem. Tutaj nawet nie musimy się nad niczym zastanawiać – wskazujemy miejsce, w którym efekt ma się pojawić i na tym cała nasza praca się kończy. A do tego jest jeszcze cały edytor groove, który pozwala zindywidualizować nawet zwykłe ósemkowe granie, zaawansowane (lecz wciąż bardzo intuicyjne) narzędzia do obsługi velocity, kreator partii na bazie akordów, a także cały kompozytor, w którym stworzymy partię basu od początku do końca.

Zobacz także test wideo:
Bettermaker EQ232D - wirtualny Pultec na sterydach
Bettermaker EQ232D - wirtualny Pultec na sterydach
Bettermaker EQ232D to nic innego, jak rozwinięcie sprzętowego EQ230P pod postacią wtyczki dostępnej za pośrednictwem platformy Plugin Alliance.

Choć można odnieść wrażenie, że EZBass to program/wtyczka dla kompozytorów, głównie z obszaru muzyki popularnej, to wcale tak nie jest. Owszem, ma on wszystkie narzędzia potrzebne do tego, by „na biegu” stworzyć bas do dowolnej kompozycji np. na pianinie. Jednak wszelkie funkcje konwersji, doskonały Grid Editor i mnóstwo charakternych brzmień pozwalają zrobić w nim bas punkowy, metalowy, funky, hip-hopowy, trip-hopowy, rockowy, alternatywny, reggae, ska, jazzowy i każdy inny.

EZBass może pracować jako samodzielny program, ale znacznie więcej możliwości mamy uruchamiając go jako wtyczkę w DAW. Zachowuje on wówczas całą swoją funkcjonalność, gra synchronicznie do sesji, a na samym końcu jego ścieżkę można wyrenderować do audio bądź przenieść stworzone w nim klipy bezpośrednio na ślad w DAW i wykorzystać EZBass tylko jako instrument wirtualny. Zaimportowane do DAW klipy mogą współpracować z innymi syntezatorami, ale poprawna reprodukcja artykulacji ma miejsce tylko wtedy, gdy jest odgrywana przez EZBass.

Po wybraniu konkretnego presetu brzmieniowego nasze możliwości jego edycji są podobne, jak w przypadku nagrywania rzeczywistego basu. Możemy też uwzględnić trzy rodzaje szablonów strojenia, precyzyjnie dopasowując je do aranżacji.

Dla kogoś, kto nie miał wcześniej styczności z produktami Toontrack, takimi jak EZDrums czy Superior Drummer, interfejs EZBass może się z początku wydać nieco zagmatwany, ze wszystkimi zakładkami, composerem, narzędziami wyszukiwania, edytorem i mnóstwem opcji. Wystarczy jednak poświęcić mu kilka godzin, by móc cieszyć się całym jego potencjałem.

Podsumowanie

Może się wydawać, że EZBass jest bezpośrednim rynkowym konkurentem MODO Bass i w niektórych przypadkach tak właśnie jest. Odnoszę jednak wrażenie, że oba te narzędzia znakomicie się uzupełniają. Toontrack przeznaczony jest dla tych, którzy nade wszystko stawiają artykulację, pełną wiarygodność brzmieniową i sprawdzone rozwiązania soniczne w kontekście instrumentów, efektów i wzmacniaczy (dwa ostatnie to dzieło OverLoud Audio Tools, twórcy systemu emulacji TH-U). MODO jest natomiast dla osób poszukujących nieco innego, bardziej eksperymentalnego wymiaru brzmieniowego basu. Poza tym MODO bazuje na modelowaniu fizycznym, a EZBass na samplach, co też czyni pewną różnicę.

Tak czy owak, Toontrack EZBass to produkt, który zasługuje na znak Nasz Typ i który możemy polecić z pełnym przekonaniem. A jeśli komuś jego cena wydaje się zbyt wysoka, to proponuję znaleźć za te pieniądze równie dobrze brzmiący instrument, wzmacniacz i efekty. I basistę, który oferując takie umiejętności nie je, nie pije, nie pali, dostępny jest o każdej porze dnia i nocy, nie marudzi i bez słowa sprzeciwu zagra wszystko co chcemy. 

 

Nasze spostrzeżenia

+ rewelacyjne możliwości artykulacyjne
+ funkcja konwersji plików audio i MIDI na partię basu
+ niezawodna opcja automatycznego generowania partii basu
+ mnóstwo gotowych szablonów groove
+ bardzo łatwe programowanie w Grid Editor
+ w pełni skalowany interfejs użytkownika

- wibrato działa globalnie (dla wszystkich nut wielodźwięku)

 

Zakres zastosowań

- profesjonalne narzędzie studyjne do tworzenia wiarygodnie brzmiących partii basu elektrycznego od podstaw lub na bazie dostępnych materiałów harmonicznych i rytmicznych audio/MIDI

 

Informacje

Funkcja samodzielny program lub wtyczka bazująca na samplach basu elektrycznego
Wymagania 5 GB wolnej przestrzeni na dysku, 8 GB RAM, Windows 7, macOS 10.9.
Format VST, AU, AAX, 64 bity