Więcej...

Jak być dobrym producentem?

Bycie producentem nie jest rzeczą łatwą, ale przestrzegając kilku poniższych rad można osiągnąć znakomite efekty.

Stwórz strefę komfortu
Gra się lepiej jeśli ma się zapewnioną komfortową sytuację. Nie ustawiaj więc gitarzysty w ciasnym rogu swojego pomieszczenia studyjnego z nadzieją, że znajdzie tam inspirację. Jeśli masz małe studio nie pogarszaj sytuacji przez panujący wszędzie bałagan. Zatłoczone studio może sprawić, że muzycy będą mieli klaustrofobiczne odczucia, a w takich warunkach możesz zapomnieć o swobodnie zagranych partiach instrumentalnych. Liczą się także szczegóły. Czytelnie rozpisane akordy na schludnej kartce zamocowanej starannie na statywie podkreślają twój profesjonalizm. Wokaliści będą wdzięczni za szklankę wody i filiżankę gorącej herbaty (z cytryną i miodem) stojące w okolicach mikrofonu.

Werbalizacja oczekiwań
Nie spodziewaj się, że muzycy będą czytać w twoich myślach. Jeśli chcesz by coś zostało zagrane w odpowiedni sposób - wyraź to słowami. Jeśli nie jesteś zadowolony z kierunku w jaki zmierzają muzycy, powiedz im o tym i wyjaśnij dlaczego taka koncepcja jest niewłaściwa. W ten sposób pokażesz im kontekst, pewien punkt odniesienia. Jeśli bazujesz na określonym stylu muzycznym, włącz kilka podobnych płyt CD, by dać przykład swoich oczekiwań.

Stawiaj jasne żądania
Jeśli zaczynasz sesję od wyszukania punktu kreatywności muzyków, nie zmieniaj się raptownie w dyktatora głuchego na wszelkie sugestie. To bardzo kłopotliwa sytuacja. Dobry producent - bez względu na jego (lub jej) osobowość - powinien zachowywać się konsekwentnie. Muzycy zazwyczaj będą oczekiwać wskazówek. Jeśli zaczniesz od zachowań schizofrenicznych, mogą bardziej martwić się tym co teraz wymyślisz, niż zajmować się pracą nad jak najlepszym wykonaniem swoich partii.

Dobry miks w słuchawkach
Dobry wzajemny odsłuch podczas nagrań jest jednym z najważniejszych czynników pozwalających na zapewnienie komfortowych warunków pracy. Zapytaj muzyków co i ile chcą słyszeć, starając się precyzyjnie dopasować ustawienie do ich żądań. Jeśli korygowanie odsłuchu dla wokalisty zajmie pół godziny lub nawet więcej - zrób to. Twój czas i cierpliwość zostanie wynagrodzona w dwójnasób. Są oczywiście muzycy, którzy nadużywają tego "przywileju" zapewnienia zadowalającego ich odsłuchu i stawiają czasem absurdalne żądania, lecz w dalszym ciągu warto zachować pogodną twarz i starać się w miarę możliwości sprostać ich oczekiwaniom. Zaufaj mi, jeśli nie będziesz się uśmiechał, twoje szanse na wyprodukowanie dobrego nagrania znacznie maleją.

Zawsze nagrywaj
Nagrywaj wszystko co się dzieje w studiu: rozgrzewki, próby i pierwsze podejścia, a nawet śmiechy podczas gry. Przestrzeń dyskowa jest tania i zawsze możesz wykasować coś, co jest bez znaczenia. Nie można jedynie odtworzyć wykonania, którego nie nagrywałeś. Nigdy nie wiadomo kiedy muzycy zagrają swoje życiowe partie - może właśnie podczas próby?

Ostrożnie z przyciskiem Stop
Jedną z najbardziej frustrujących rzeczy, jakiej mogą doświadczyć muzycy w studiu, jest zatrzymanie taśmy natychmiast kiedy ktoś z nich się pomylił. Wyćwicz w sobie tę odrobinę humanizmu i zatrzymaj nagranie dopiero wtedy, gdy pomyłka okazała się katastrofalna. Jeśli wokalista lub wokalistka ma kłopoty z pierwszą linijką zwrotki, być może ta druga będzie zaśpiewana znakomicie. Jeśli zatem wciśniesz Stop natychmiast po usłyszeniu drobnej pomyłki, znów możesz stracić szansę na zarejestrowanie tego fantastycznego fragmentu. Nie zwracaj uwagi na potknięcia, muzycy zazwyczaj muszą "wypracować" nagranie.

Nie szczędź komplementów
W środku sesji nagraniowej - kiedy walczysz o to, by wszystko szło jak należy - staraj się nie zapominać powiedzieć wykonawcom o tym, że jakaś rzecz została świetnie zagrana. Odrobina zachęty jest zawsze mile widziana, często czyniąc cuda w jakiś pozazmysłowy sposób.

Prawdziwego producenta poznaje się po tym jak kończy...
Nic nie ożywi zwiędłych róż. Jeśli pracujesz nad czymś długo i bezskutecznie, najczęściej oznacza to, że twoje marzenia w tym akurat punkcie się nie spełnią. Wykonawca nie złapie już drugiego wiatru w żagle i nie stanie się żaden cud. Problem sam się nie rozwiąże - i nawet nie myśl o akceptacji miernego wykonania w drodze kompromisu lub załatwieniu sprawy słynnym "rozwiążemy to podczas zgrania". Doskonałe wykonanie to doskonałe wykonanie; jest zapisane na taśmie lub twardym dysku, albo nie.
Co robić? Zakończyć sesję. Możesz umówić muzyków na inny termin (jeśli uważasz, że mieli zły dzień) lub poprosić kogoś innego (gdy sądzisz, że dany muzyk nie ma szans na wykonanie problematycznej partii). Nigdy nie powinieneś akceptować wykonania słabszego niż najlepsze z możliwych, ale nie oznacza to, że najlepsze wykonanie można zrobić w ciągu jednej sesji. Bądź elastyczny.