Wtyczki do zadań specjalnych
Wtyczki do zadań specjalnych

Żyjemy w czasach, w których każdy może nagrać płytę w domu. Przynajmniej w teorii, bo to, że może nagrać nie oznacza, że będzie ona brzmiała dobrze. Dlatego reanimowanie kiepsko nagranych ścieżek to chleb powszedni inżynierów dźwięku, a wtyczki ułatwiające to zadanie są na wagę złota. Oto subiektywne zestawienie tych, które nie raz uratowały nam skórę, choć sprawdzają się też świetnie w przypadku dobrze nagranego materiału i zwyczajnie skracają czas ślęczenia przed komputerem, gdy trzeba pracować szybko.

Technologia
Marcin Staniszewski
2020-10-14

Taktyka "Seek and Destroy", stosowana przez armię amerykańską w Wietnamie, miała na celu walkę z partyzantką Wietkongu, choć wynik tej niepotrzebnej nikomu wojny jasno pokazał, że była to strategia chybiona. W zakresie pracy z dźwiękiem jest ona dużo bardziej skuteczna i wszystkim przynosi korzyści. Jeśli w materiale dźwiękowym pojawiają się jakieś wyraźne rezonanse – czy to wynikające z akustyki pomieszczenia podczas nagrań czy też właściwości instrumentu lub mikrofonu – to istnieje prosty sposób ich usunięcia. Wykorzystujemy do tego celu wąsko wstrojony filtr, który przełączamy w tryb solo, jeśli jest częścią korektora. Następnie „skanujemy” podejrzany obszar częstotliwości i tam, gdzie usłyszymy wyraźny, stale obecny i znacznie głośniejszy od innych rezonans, zaprzestajemy regulacji. Kolejnym krokiem jest już tylko zamiana wzmocnienia na odpowiednie do sytuacji tłumienie filtru.

Kilka opisywanych tu wtyczek realizuje ten prosty algorytm na drodze automatycznej, w czasie niemal rzeczywistym i na wielu pasmach jednocześnie, co znacząco zwiększa efektywność działania. Odbywa się to jednak kosztem znaczącego zwiększenia mocy obliczeniowej oraz rozmiaru bufora, czyli opóźnienia wprowadzanego przez wtyczkę.

W roli narzędzia do ręcznego wyszukiwania kłopotliwych częstotliwości doskonale sprawdza się FabFilter Pro-Q3.

Uwaga! Przy obróbce ręcznej istotne jest to, aby po takim „skanowaniu” dać odpocząć naszym uszom przez co najmniej kilka minut. Ostry, głośny i rezonujący dźwięk aktywuje bowiem w naszym mózgu „filtry”, które zmniejszają czułość odbioru tych właśnie częstotliwości. Trzeba zatem dać sobie czas na zresetowanie, wspomagając ten proces cichym odsłuchem szumu różowego.

To jednak tylko jedna z taktyk radzenia sobie z problemami w sesjach w naszych ulubionych programach DAW. Wtyczki do zadań specjalnych oferują ich całe mnóstwo o czym możecie przekonać się na kolejnych stronach naszego artykułu.

Artykuł pochodzi z
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
wrzesień 2020
Kup teraz