Więcej...
Analogowa inwazja
Analogowa inwazja

Takiego wysypu nowych syntezatorów nie było nigdy w historii! W jednym miesiącu światło dzienne ujrzało kilkanaście nowych instrumentów, które łączy jedno: ich tor syntezy, a często też wiele innych składników, to rozwiązania analogowe.

Technologia
2018-07-27

Behringer MS-101

 

O tym instrumencie szeptało się już od jakiegoś czasu. Pojawiały się też różne przecieki, ale nikt tak do końca nie miał pewności, czy coś z tego wyniknie, czy to tylko kolejna rozgrywka marketingowa Uli Behringera. Na wystawie Superbooth w Berlinie można się jednak było przekonać, że przynajmniej prototyp istnieje i gra. To w zasadzie nic innego, jak klasyczny Roland SH-101 – ma pełnowymiarową klawiaturę, gabaryty i rozkład manipulatorów oryginału. Ale jest też kilka elementów ekstra, jak podświetlany manipulator modulacji i odstrojenia, a przede wszystkim dodatkowy przebieg trójkątny w oscylatorze, prosty sekwencer krokowy oraz możliwość wykorzystania modulacji częstotliwości obu oscylatorów, czyli w praktyce synteza FM.

 

 

Wszystko to stało się możliwe głównie dzięki temu, że Behringer dysponuje własną fabryką układów scalonych (Coolaudio), produkującą współczesne wersje oryginalnych układów stosowanych w syntezatorach z lat 80., takie jak np. V3340D, będący odpowiednikiem Curtis CEM3340 – oscylatora sterowanego napięciem, powszechnie wykorzystywanego w tamtych czasach. MS-101 w pełni kontaktuje się ze światem współczesnej technologii muzycznej udostępniając porty MIDI, USB, a także złącza CV i Gate. Ma być dostępny w takich kolorach jak oryginał, a także pod postacią syntezatora wieszanego na pasku, wraz z „rączką” do modulacji. Ceny jeszcze nie podano, ale ma ona być „bezczelnie niska”.

Artykuł pochodzi z
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
czerwiec 2018
Kup teraz