Więcej...
Analogowa inwazja
Analogowa inwazja

Takiego wysypu nowych syntezatorów nie było nigdy w historii! W jednym miesiącu światło dzienne ujrzało kilkanaście nowych instrumentów, które łączy jedno: ich tor syntezy, a często też wiele innych składników, to rozwiązania analogowe.

Technologia
2018-07-27

Dreadbox Erebus 3

 

Grecka firma Dreadbox, we współpracy z polską Polyend zaprezentowała 6-oscylatorowy syntezator i kontroler Medusa, ale jest to instrument hybrydowy. Natomiast wyposażony w trzy oscylatory i mający półmodularną konstrukcję Erebus, to już w zasadzie pełny analog (choć nie czarujmy się – dziś już takich nie da się zrobić; odrobina technologii cyfrowej musi się w nim znaleźć, choćby pod kątem obsługi MIDI). Dwa podstawowe oscylatory oferują po cztery przebiegi każdy, z regulowaną wzajemną modulacją oraz parametrem Glide. Najważniejszy jest jednak trzeci oscylator z siedmioma różnymi przebiegami (w tym szumem), który może być źródłem modulacji w syntezie FM lub jednym z trzech źródeł oscylacji kierowanych do miksera. Jego częstotliwość można ustawić na tyle nisko, że będzie funkcjonować jako LFO. Dedykowany oscylator LFO, tylko z falą trójkątną, także znajdziemy na pokładzie instrumentu. 12-decybelowy filtr z rezonansem ma płynnie zmieniany tryb pracy, od dolnoprzepustowego do górnoprzepustowego i może robić naprawdę niesamowite rzeczy. 4-elementowa obwiednia dla filtru podlega zapętlaniu. Ciekawostką jest natomiast efekt Echo z dużą gałką czasów powtórek. Cała prawa strona instrumentu to krosownica, która pozwala łączyć między sobą wszystkie elementy instrumentu, a także wykorzystywać do sterowania sygnały przychodzące. Ten intrygująco wyglądający i dający niesamowite możliwości brzmieniowe syntezator pojawi się w sprzedaży pod koniec lata i będzie kosztować ok. 500 euro. „Bardziej wypasiona”, produkowana we współpracy z Polyend Medusa dostępna jest już teraz w cenie 1.000 dolarów.

Artykuł pochodzi z
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
czerwiec 2018
Kup teraz