12 najciekawszych syntezatorów wirtualnych
12 najciekawszych syntezatorów wirtualnych

Od półmodularnych potworów do przekonująco brzmiących wirtualnych analogów, poprzez pulsujące tablice próbek, samplowane plamy dźwiękowe, zestawy efektów modulacyjnych i wszystko inne – zapraszamy do świata współczesnych instrumentów!

Technologia
2020-12-27

Native Instruments Massive X - następca klasyka

Biorąc pod uwagę popularność i aż 12 lat funkcjonowania na rynku, oryginalny Massive jest bardziej klasycznym instrumentem niż niektóre „klasyczne” analogi! Zaprezentowany w 2019 roku NI Massive X z założenia nie miał być sequelem pierwszego Massive, idąc raczej w kierunku określanym obecnie jako „super synth”. W gruncie rzeczy jest jednak do niego podobny, oferując dwa oscylatory wavetable, całą gamę różnego typu filtrów i dwie sekcje po trzy efekty każda. Podobnie jak Massive, X ma szereg modulatorów, a każdy z nich zajmuje pokaźny obszar na dole interfejsu graficznego. Choć Massive X zaczął egzystencję z niewielkim zestawem presetów, to jednak wkrótce sytuacja się zmieniła na korzyść. Kluczową sprawą, jeśli chodzi o jego wykorzystanie jest zrozumienie zależności pomiędzy poszczególnymi elementami wchodzącymi w skład Massive X.

W przypadku oscylatorów mamy do dyspozycji pokaźny zbiór tablic próbek. Materiał bazowy nie jest dla nas żadnym ograniczeniem, ponieważ można go przetwarzać za pomocą kształtowników, takich jak pokazane tu Gorilla i Wrap, nadając mu niepowtarzalny charakter soniczny. Każdy kształtownik ma dwie indywidualnie sprofilowane kontrolki, więc już na samym początku możemy dokonywać edycji na wielu płaszczyznach.

Filtr może sprawiać wrażenie zachowawczego, ale pozwala na korzystanie z dziewięciu modeli brzmieniowych. Są tu opcje standardowe, filtr w stylu Mooga (zapożyczony z syntezatora Monark), filtr grzebieniowy i cała gama innych. W niektórych modelach mamy do dyspozycji takie parametry jak Character oraz FM, pozwalające jeszcze ciekawiej kształtować dźwięk. W tym wypadku cyfry na kontrolkach Freq i Resonance wskazują numer makro, do którego przypisano daną kontrolkę.

Z prawej strony u góry, pod postacią slotów A, B, C oraz X, Y, Z, znajdują się efekty, za pomocą których możemy przetworzyć sygnał. Opcje A, B i C obejmują wybór zniekształceń i oscylatorów umożliwiających zaaplikowanie takich „efektów” jak suboscylatory. Z kolei moduły dostępne w slotach X, Y i Z dają dostęp do procesorów dedykowanych do obróbki całościowej, w tym efektów Delay, Reverb, Chorus i Dimension Expander. W panelu Routing możemy konfigurować wzajemne połączenia wszystkich tych elementów.

W dolnej części interfejsu umiejscowiono modulatory, które pozwalają wprowadzić animację do dźwięku. To właśnie modulatory są jednym z najciekawszych elementów oryginalnego Massive, więc nie mogło ich zabraknąć także w Massive X. Do wyboru jest osiem/dziewięć obwiedni/LFO wybieranych z rozwijanego menu na górze każdego z modułów. Modulatory typu Tracker pozwalają powiązać modulację z parametrami wchodzących nut MIDI (bazując na przebiegach tworzonych przez użytkownika), a trzy modulatory Performer (na ilustracji) umożliwiają tworzenie praktycznie dowolnych sekwencji przebiegów sterujących.

Artykuł pochodzi z
Nowe wydanie Estrada i Studio
Estrada
i Studio
listopad 2020
Kup teraz
Close icon
Poczekaj, czy zapisałeś się na nasz newsletter?
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS wybrane e-wydanie jednego z naszych magazynó