Na czyje produkcje w 2021 roku czekamy najbardziej?

10.02.2021 
Na czyje produkcje w 2021 roku czekamy najbardziej? fot. https://robinvelghe.com

Wielu z nas żegnało rok 2020 z niemałą ulgą i choć póki co na horyzoncie nie widać zbyt wielu powodów do optymizmu, to i tak mamy nadzieję, że niedawno rozpoczęty 2k21 będzie dla nas wszystkich dużo łaskawszy. Z nadzieją patrzymy w przyszłość i podobnie jak w latach ubiegłych zastanawiamy się którzy artyści w najbliższym czasie zawojują nasz krajowy rynek. Oto siedem postaci, które naszym zdaniem mają na to największe szanse.

Niemal dokładnie 12 miesięcy temu zastanawialiśmy się czyje produkcje najbardziej namieszają w 2020 roku i wówczas nie mieliśmy nawet prawa przypuszczać jak szczególny będzie to okres. Z powodu pandemii w zasadzie każda dziedzina naszego życia uległa większej, lub mniejszej modyfikacji, więc podobnie musiało być również z szeroko pojętym rynkiem muzycznym. W chwili pisania tych słów artyści nadal nie mogą grać koncertów, co z jednej strony doprowadziło wiele firm eventowych na skraj bankructwa, lub wręcz do upadku, ale z drugiej zaowocowało być może rekordową liczbą wydawnictw, jaka ujrzała światło dzienne w ciągu jednego roku. Wśród wszystkich tych projektów pojawiły się również krążki, które na naszych łamach anonsowaliśmy. Zanim więc przejdziemy do prognozy na 2021 rok, chcemy jeszcze na moment wrócić do zeszłorocznego tekstu, aby zweryfikować czy i na ile sprawdziły się nasze przewidywania.

Na pewno jedną z jaśniejszych postaci 2020 roku (jeżeli w ogóle można tak mówić zważywszy na okoliczności) okazał się być Barto'Cut12. Producent z Jastrzębia-Zdroju zakończył prace nad swoim opus magnum i po kilku latach pochylania się nad każdym jego szczegółem, ostatecznie Sztuczne Kwiaty wylądowały w serwisach streamingowych i półkach osób, które zdecydowały się na zakup ich fizycznej wersji. Płyta znalazła się w wielu podsumowaniach najciekawszych ubiegłorocznych wydawnictw, a recenzenci byli zgodni, że jeżeli ktoś na naszym krajowym podwórku potrafi w sposób kreatywny wpisać się w świeże trendy zza Oceanu, to tym kimś jest właśnie Barto'Cut12. Dodatkowo, Barto wyprodukował jeszcze debiutancki album rapera o pseudonimie Sydoz - Wandalizm Elementem Kultury ukazał się nakładem oficyny Bump12 i z pewnością ksywka młodego rapera wylądowała w notesie niejednego head hunter'a dużej wytwórni.

Duet Coals wydał w 2020 roku swój drugi pełnoprawny album i tym samym sprawnie rozprawił się z tzw. "syndromem drugiej płyty". Na krążku Docusoap Kacha Kowalczyk i Łukasz Rozmysłowski bardzo twórczo rozwinęli najlepsze pomysły ze swojego debiutu Tamagotchi, oraz zapuścili się w dotąd nie uczęszczane przez siebie muzyczne rejony. Jedyny problem jaki widzimy w związku z ich wydawniczą działalnością to fakt, że przynajmniej do tej pory nie potrafili "wyjść" ze swoją muzyką do nowego grona odbiorców. Czy Coals dobili do swojego sufitu? Mamy nadzieję, że nie, ale żeby zrealizować międzynarodową karierę, którą tak wiele osób im przepowiadało trzeba będzie się jeszcze mocno postarać.

Jednymi z tych którym pandemia pokrzyżowała plany wydawnicze byli chłopaki z duetu Miętha, którzy zdecydowali się przełożyć premierę swojego drugiego krążka na bliżej nieokreśloną przyszłość. Po tym jak świeżo brzmiał ich Audioportret ostrzyliśmy sobie zęby na kolejny krążek reprezentantów Asfalt Records, ale póki co dostaliśmy jedynie EP-kę Szum, którą traktujemy w kategorii przekąski zaostrzającej apetyt przed daniem głównym.

W 2020 roku nie próżnował Przemysław Jankowiak, szerzej znany jako 1988. Producent duetu SYNY rozpoczął rok EP-ką Ring The Alarm, później swoją premierę miał album W/88 nagrany wspólnie z Włodim, następnie ogłoszono, że 88 zasila szeregi wytwórni Def Jam Records Polska, a w grudniu pojawiła się informacja o jego nominacji do Paszportu Polityki. Sporo tego jak na 12 miesięcy! Z tego co słyszeliśmy 2k21 może być dla 88 równie pracowity, więc pozostaje nam jedynie życzyć mu podtrzymania tej znakomitej passy.

Kolejną pozycje do swojej dyskografii dopisał również NOON. Albumem Nobody Nothing Nowhere Mikołaj Bugajak potwierdził swój status na scenie i uciął spekulacje, jakoby jego muzyczna droga miała się ku końcowi. Na krążku legendarnego warszawskiego producenta znajdziecie cztery rozbudowane kompozycje, będące kwintesencją kształtowanego przez lata stylu. Poza samym gospodarzem możecie usłyszeć tam jego sprawdzonych współpracowników - Piotr Połoz i Tomasz Mreńca doskonale wkomponowali się w soniczny świat stworzony przez NOON-a.

Zobacz także test wideo:
Arturia Jun 6V - emulacja Rolanda Juno-60
Arturia Jun 6V - emulacja Rolanda Juno-60
Jun-6 V w całej okazałości, z dodatkowymi źródłami modulacji, funkcją Unison, efektami, przełączaniem „starości” instrumentu oraz czterema kontrolkami makro.

Poczucie dobrze spełnionego obowiązku może mieć także Magiera, ponieważ w 2020 roku spod jego ręki wyszły zarówno udane albumy długogrające (Afera stworzona wspólnie z Kukonem, oraz Black Album nagrany razem z Peją) jak i ciekawe EP-ki (2050 i AR-15 - obie zarejestrowane wspólnie z Peją). Jeżeli tak jak pisaliśmy przed 12 miesiącami, rok 2019 bezapelacyjnie należał do niego to w 2020 dzielnie walczył, aby utrzymać pozycje lidera. Weteran z Wrocławia ciągle potrafi dyktować warunki gry, o czym mamy przekonać się na zapowiedzianym na ten rok albumie producenckim.

Jak się okazuje tylko w dwóch przypadkach przestrzeliliśmy - Marek Walaszek i Lutto Lento nie uraczyli nas w 2020 roku swoimi nowymi produkcjami. Strzały były więc chybione, ale w przypadku drugiego z artystów dość nieznacznie, bo zaraz na początku lutego ukazał się jego długo wyczekiwany album Legendo. Z tego co wiemy to nie jedyny tegoroczny projekt Lubomira Grzelaka, ale o szczegóły wypytamy u źródła przy okazji spotkania, którego zapis będziecie mieli okazje sprawdzić w naszym serwisie.

A na czyje produkcje w 2k21 czekamy najbardziej? Tego dowiecie się z naszego zestawienia.

Close icon
Poczekaj, czy zapisałeś się na nasz newsletter?
Zapisując się na nasz newsletter możesz otrzymać GRATIS wybrane e-wydanie jednego z naszych magazynó