Więcej...

Muzyczne podsumowanie 2018 roku (cz. I)

28.12.2018 
Muzyczne podsumowanie 2018 roku (cz. I) fot. Tamara Allina

Lada dzień 2018 rok przejdzie do historii, więc postanowiliśmy się jeszcze na moment zatrzymać przy tym co w ostatnich 12 miesiącach było dobre i ciekawe. W tej refleksji towarzyszą nam producenci, promotorzy oraz dziennikarze, którzy na co dzień poruszają się po terenie szeroko rozumianej muzyki niezależnej. Oto pierwsza część naszego zestawienia.

Każdy z naszych gości wytypował 10 ulubionych płyt oraz 10 najlepszych kawałków z 2018 roku. Ponadto, zapytaliśmy jakie wydarzenie z tego czasu zapadło im szczególnie w pamięć a także czego spodziewają się po roku 2019.

Marcin "Groh" Grośkiewicz (założyciel oficyny U Know Me Records, DJ, wielbiciel winyli i aktywny promotor nowej muzyki nad Wisłą)

(fot. Filip Blank)

1. Najlepsze albumy w 2018 roku
 
Envee - "Time & Light"
Fatima - "And Yet It's All Love"
Gabor Lazar - "Unfold"
Martyn - "Voids"
Moomin - "Yesterday's Tomorrow"
Moo Late - "Syd"
Natureboy Flako - "Theme For A Dream"
P.Unity - "Pulp"
Pejzaż - "Ostatni Dzień Lata"
Potatohead People - "Nick & Astro's Guide to the Galaxy"
 
specjalne wyróżnienie dla: Falcon1 i DJ Kebsa za świetny album-mix "Elementarz"
 
 
2. Najlepsze utwory w 2018 roku
 
Bas - Tribe with J.Cole
Djrum - Waters Rising
dope - Lit In The Rave
Envee - Gry i zabawy
FFRANCIS - It Is Not
Harvey Sutherland - I Can See
Mick Jenkins - Understood
Nu Guinea - Ddoje Facce
SONAR - Face the Sun feat. Miles Bonny
The Internet - Roll (Burbank Funk)
 
 
3. Co z 2018 zostanie mi w pamięci?
 
- Śmierć CD. Wszystko wskazuje na to, że P.Unity to nasz ostatni kompakt (przynajmniej na dużą skalę). Tym bardziej bolesna jest to sprawa dla wydawców, gdyż ten nośnik był po prostu najbardziej dochodowy. Cyfra przejęła rynek na dobre a "trzyma się" jeszcze jedynie rap. Zasmuca mnie też to jak szybko obecnie nowe wydawnictwa idą w niepamięć. Walka o atencję jest wyjątkowo żmudna, bo muzyki pojawia się chyba najwięcej w historii (nowości plus rynek reedycji), ale czy to powód, żeby po dwóch tygodniach uważać już album za stary?!
 
4. Na co liczę w 2019 roku?
 
- Chciałbym, żeby nie umarł winyl, ale już wiemy, że walka będzie niełatwa. Nowe pokolenie nie lubi gromadzić przedmiotów i jakość muzyki też coraz częściej schodzi na dalszy plan. Nie chcę brzmieć kompletnie pesymistycznie, więc napiszę, że liczę też na jakieś ciekawe nowinki technologiczne - no i na pewno dzięki zbliżającemu się wielkimi krokami 5G jakość muzyki wokół nas się polepszy (oby!).
 
1988 (producent, członek duetu Syny, założyciel labelu Latarnia Records)
 
 
1. Najlepsze albumy w 2018 roku

Asap Rocky - "Testing"
Miss Red - "K.O."
Fetti - "Roma"
DJ Muggs - "Soul Assassins: Dia Del Asesinato"
Earl Sweatshirt - "Some Rap Songs"
Tha God Fahim, Mach Hommy - "Wide Berth"
Mach-Hommy x Tha God Fahim - "DUCK CZN: Chinese Algebra"
Czarface and MF Doom - "Czarface Meets Metal Face"
Exploded View - "OBEY"
Kali Uchis - "Isolation"

 
2. Najlepsze utwory w 2018 roku

Mach-Hommy - "Mouchwa Sal"
DJ MUGGS x MACH-HOMMY - "Contagion Theory"
DJ MUGGS x MF DOOM - "Death Wish" feat. Freddie Gibbs
DJ MUGGS x ROC MARCIANO - "Shit I'm On"
Tha God Fahim & Mach-Hommy - "Blackamoor Brooch"
A$AP Rocky - "Brotha Man" ft. French Montana
A$AP Rocky - "Gunz N Butter" ft. Juicy J
Miss Red - "Dagga"
Earl Sweatshirt - "Nowhere2go"
Curren$y, Freddie Gibbs, The Alchemist - "Now & Later Gators"

 
3. Co z 2018 zostanie mi w pamięci?

- Wybrałem się na jeden dzień Openera aby zobaczyć Massive Attack i bez wątpienia było to dla mnie ważne wydarzenie, bo głównie za sprawą Blue Lines jest to dla mnie jeden z ważniejszych zespołów - musiałem odhaczyć. Zaskoczyła mnie mocna aktywność DJ Muggsa i głównie jego płyta "Soul Assasins: Dia Del Assasinato", przez którą nie miałem ochoty odrywać się od tego klimatu i tak po za nielicznymi wyjątkami przez 2018 słuchałem głównie rzeczy od Alchemista, Dj Muggsa, Tha God Fahim’a i Mach-Hommy’ego. Mocno rapowo - w ostatnich latach więcej szperałem w innych rejonach. Pewnego dnia skusiłem się na sprawdzenie w końcu Asapa Rocky’ego. Okazuje się, że płyta "Testing" ma w sobie coś oldschoolowego, sporo się na niej dzieje, jest trochę kolażowa, a wyeksploatowany do granic możliwości dziś autotune jest na niej świetnie wykorzystanym narzędziem. Dla mnie to wzór dobrej, świeżej płyty z klimatem który chcę chłonąć w całości. W pamięć zapadnie mi też nasz koncert na Unsound Festiwalu, gdzie podczas 50 minutowego slotu spontanicznie zmarnowaliśmy ok 10-15 minut na puszczanie ludziom muzyki - to wydało nam się równie ważne, co pozostała część koncertu.

4. Na co liczę w 2019 roku?

- Postawiłem sobie kilka celów na ten rok - tym razem pewnie więcej go spędzę w studiu niż w trasie. Lubię jeździć, ale to dezorganizuje zupełnie życie i pracę, tak więc przyda się więcej czasu na pobyt na bazie. Nie chcę zdradzać jeszcze dokładnych planów, ale na pewno czeka mnie kilka ciekawych kolaboracji i solowa płyta. W dodatku jako wydawca w Latarnia Records planujemy kilka ciekawych projektów - na pierwszy ogień idzie Próżnia.
 
Poly Chain (artystka pochodząca z Kijowa, jej debiutanckie LP "Music For Candy Shops" ukazało się nakładem oficyny Transatlantyk)

(fot. Sasza Hałuszczak)

 
1. Najlepsze albumy w 2018 roku

John Object - "Heat" (w końcu Pan Perfekcyjny wydał płytkę, oby więcej!!!)
Jackname Trouble - "Learnt"
V.Kristoff - "Cosmos"
Ramzi - "Phobiza Vol. 3: Amor Fati"
Versalife - "Soul of the automaton Pt.3"
Morfology - "Traveller"
MTV MODULARTELEVISION - VOL. 1 (exerpt) / POINT#27
Prinx Hashime - "Prinx Hashime"
Caterina Barbieri - "Born Again In The Voltage"
Rings Around Saturn - "S/T"

 
2. Najlepsze utwory w 2018 roku

Zaumne - "Speak to me" (Zaumne to magia a nie muzyka)
Mchy I Porosty - "Diament" (Chyba słyszałam ten numer we wszystkich możliwych wersjach)
Wiktor Milczarek - "SKC-QX60" (Ohrwarm)
Prinx Hashime - "Red Flower Caravan" (Jedno słowo:grubiutko)
винер - "1018" (Zajebisty gość z Kazani, otwierałam tym numerem Upper Festival w Katowicach)
IS - "Love Poem" (Mój nowy ulubiony artysta z Kijowa)
Versalife - "Utopia in Distress" (To bardzo ilustracyjny numer, który można sobie posłuchać w domu albo włączyć na środku seta)
Videopath - "And So Do Eye" (Cheesy hałs)
ehh hahah - "if i have to i will" (Cieszę się że jest taki człowiek w Polsce jak Wojtek i że miałam okazie poznać osobiście)
µ-Ziq - "BLT" (Grubiutko ale i wesolutko)

 
3. Co z 2018 zostanie mi w pamięci?

Koncert Cateriny Barbieri w ICE Kraków i Ukraińska Straż Graniczna, która chciała łapówkę za to że przewożę swój używany sprzęt muzyczny z powrotem na Ukrainę (to była trochę wymuszona ale jednocześnie przemyślana przeprowadzka).

4. Na co liczę w roku 2019?

Z niecierpliwością czekam na wydanie materiału z Bartoszem Kruczyńskim pt. "Pulses" oraz swojej solowej kasetki w BAS-ie i wspólnej trasy z kolegami. Jeśli brać globalnie to liczę na sprawiedliwe wybory na Ukrainie i na więcej dobra dla rodziny, kochanych, ziomków i natury.
 
Marcin Staniszewski (założyciel projektu Beneficjenci Splendoru, multiinstrumentalista i nasz redakcyjny kolega)

(fot. Tamara Allina)

 
1. Najlepsze albumy w 2018 roku
 
Idles - "Joy as an Act of Resistance" (Idles to zespół, który przywrócił mi na nowo wiarę w punk rocka. Anglicy zachwycają surową energią i transowym pazurem. Jest genialny wokalista, który brzmi jakby zaraz miał umrzeć, jest mocne, zwarte uderzenie sekcji rytmicznej. Boli to bardzo pięknie.)

Daughters - "You Won’t Get What You Want" (Płyta, która trzyma za twarz i nie puszcza od początku do końca. Jest tu tyle mroku i gęstwiny, że nawet najlepsze płyty z czasów świetności trip-hopu, nie mają startu. To jest dla mnie druga strona medalu, tego co proponuje Idles. Pozorny spokój w głosie Alexisa Marshalla przyprawia mnie o ciarki na plecach. No i brzmieniowo sporo tu niebanalnych rozwiązań, szczególnie jeśli lubicie brud.)

Jon Hopkins - "Singularity" (Jon Hopkins to jeden z moich ulubionych producentów. Niewielu jest innych magików studyjnych, którzy potrafili by dorównać mu jeśli chodzi o pełne brzmienie i wrażliwość na barwy. "Singularity" nie zachwycił mnie pod względem kompozycyjnym, ale pod względem innowacji, spójności i dbania o detale, to jest mistrzostwo.)

Polpo Motel - "Cadillac Hearse" (Jeden z najoryginalniejszych i jednocześnie najbardziej niedocenianych polskich zespołów.“Cadillac Hearse” jakby Diamanda Galas przyjęła komunię z extasy i udała się na imprezę, której gospodarzami są  członkowie Devo i Suicide. Zachwyca surowość i moc syntezatorowego brzmienia, zachwyca charyzmatyczna Olga Mysłowska. Wszystko nagrane na setkę w ciągu trzech dni...)

Anna Calvi - "Hunter" (Piekielnie uzdolniona wokalistka i gitarzystka Anna Calvi to dla mnie żeński odpowiednik Jacka White’a. Wierzę jej w każdej piosence. Tym bardziej że tego głosu nie da się pomylić z żadnym innym. "Balans" to słowo kluczu w przypadku "Huntera" - nie ma tu nawet jednego zbędnego dźwięku.)
 

Anna Von Hausswolff - "Dead Magic" (Na "Dead Magic" Hausswolff ponownie sięga po majestatyczny dźwięk organów kopenhaskiego, "marmurowego kościoła" tworząc baśniowe brzmienie niepodobne do niczego innego. Sample pękającego lodu, dzwony i lekko nawiedzony głos Szwedki, mają wybitnie skandynawski rys. Nie wspominając o wywołującej dreszcze charyzmie czarownicy, w pełni ujawniającej się na "The Mysterious Vanishing Of Electra".)

Blooma - "Dos EP" (Kolejny mało doceniany polski duet. A szkoda, bo Agim Dzeljilji i Karol Mozgawa tworzą techno na światowym poziomie. Każdy numer z tej EP-ki miażdży mocarną stopą i hi-hatami z pięknym atakiem nie wspominając o miksach dopracowanych z chirurgiczną precyzją. No i najważniejsze - nie sposób do tego nie tańczyć, nawet jeśli nie słuchacie na co dzień techno.)

Gorillaz - "The Now Now" (Nie wyobrażam sobie lepszej płyty na wakacyjne wojaże, czyli Damon Albarn w szczytowej formie - przyjemna melancholia, przyprawiona odrobiną zawadiackiego bounce’u. Do tego piękne melodie ("Idaho"). Idealny mariaż alternatywy z popem. Marzę o tym, żeby kiedyś nagrać taką płytę po polsku.)

Trupa trupa - "Jolly New Songs" (Jedna z najszerzej komentowanych obecnie polskich płyt za granicą. Nic dziwnego, wszak "Jolly New Songs" zachwyca wysmakowanym połączeniem transowego indie rocka i psychodelii. Ten album jest jednocześnie lekki, przestrzenny i gęsty. Wszystko brzmi bardzo naturalnie i swobodnie, jakby muzycy grali od niechcenia.)

Daniel Spaleniak - "Life Is Somewhere Else" (Dawno nie słyszałem tak dojrzałej, wysmakowanej płyty jak "Life Is Somewhere Else", brzmiącej jak połączenie Nicka Cave’a z Jose Gonzalesem i Tricky’m. Zachwyca oszczędność brzmieniowa i wrażliwość na barwy. No i ten matowy, głęboki głos Daniela. Jedna z najlepszych polskich płyt jakie kiedykolwiek słyszałem - pod każdym względem.)

2. Najlepsze utwory w 2018 roku

Idles - "Colossus" (To jest dla mnie wzorzec punk-rockowego buntu i wściekłości. Ten numer ma też świetną dramaturgię. Zaczyna się skromnie i kończy się trzęsieniem ziemi i napięcie nie siada tu nawet na sekundę.)

Daughters - "City Song" (Jestem fanem brudu, przesteru i nietypowych rozwiązań aranżerskich. Wszystko to można znaleźć w "City Song" - rozjechane bębny potraktowane ekstremalnym przesterem, werbel brzmiący jak strzał z obrzyna, straszny, ciężki dron w tle, sprzężenia, no i ten przerażający wokal gościa, który znajduje się na granicy obłędu.)

Jon Hopkins - "Emerald Rush" (Hopkins to jeden z niewielu artystów, który potrafi komponować elektronikę z ludzką twarzą. Jego numery to nie tylko perfekcyjnie wyegzekwowana produkcja i miks, ale też bardzo przemyślane harmonie - proste, ale zawsze opowiadające jakąś historię. Podobną umiejętność posiada Burial. Bardzo bym chciał kiedyś też tak umieć.)

Dawid Podsiadło - "Nie ma Fal" (Dawid rozbił bank jeśli chodzi o polski pop w tym roku. Imponuje mi jego dojrzałość artystyczna. Bartek Dziedzic w roli producenta to był strzał w dziesiątkę, bo on ma doskonałe wyczucie "popowości" a w tym czasie nie stroni od niebanalnych rozwiązań barwowych czy rytmicznych, czego dowodem jest właśnie ten numer.)

Gorillaz - "Idaho" (Podoba mi się jak ten numer rozwita. Zaczyna się jak typowa albarnowska ballada ale potem w refrenie eksploduje majestatycznym aranżem. W ogóle Albarn jest dla mnie wzorcem, jeśli chodzi o niebanalny pop.)

CUDA - "Psyschodrome" (Dawno nie słyszałem tak bezpretensjonalnego numeru tanecznego. Prawdziwy powiew świeżości na polskiej scenie klubowej i jeden z niewielu numerów, który ma szansę za granicą. Nie dość, że świetnie zaśpiewany przez Adriannę Styrcz, to jeszcze perfekcyjnie wyprodukowany przez Goorala)
 

Young Fathers - "See How" (Bardzo lubię Tricky'ego i Outkast a Young Fathers brzmią jak połączenie tych dwóch. Bardzo mi się podoba frywolność brzmieniowa Young Fathers, a najlepszym jej przykładem "See How", na którym hip-hop łączy się z soulem, korzennym afrykańskim rytmem i elektroniką spod znaku Hot Chip.)

Orzeł i Reszka - "Nocy Stół" (Gorzowski zespół ujął mnie swoim oryginalnym brzmieniem od pierwszego odsłuchu, a w tym numerze wszystko jest dziwne i jednocześnie bardzo bliskie, wpadające w ucho - nietypowe frazowanie w zwrotce, kompletnie odjechane, rozstrojone brzmienie syntezatorowe w bridge'u i dopracowany tekst. No i ten lekki, bezpretensjonalny głos Magdy Turłaj...)

Drekoty - "Troskliwy" (A skoro mowa o Magdzie Turłaj, która udzielała się również w zespole Drekoty, to "Troskliwy" okupował moją playlistę przez większą ilość roku. Liderka Drekotów Ola Rzepka po raz kolejny udowodniła, że potrafi tworzyć intymne, intrygujące piosenki, które na długo zapadają w pamięć. To jest numer, którego nie powstydziłby się Little Dragon.)

NOON - "Droga" (Mikołaj Bugajak to porządna firma i rzadki okaz producenta elektronicznego, potrafiącego tworzyć ciepłą, organiczną elektronikę. Tu w znakomitym towarzystwie Adama Struga. Podoba mi się, jak niespiesznie rozwija się ten kawałek. Wokal wchodzi dopiero po pewnym czasie, ale kiedy już wejdzie, wszystko wznosi się o parę metrów do góry.)

3. Co z 2018 zostanie mi w pamięci?

Trochę prywaty, ale najważniejszym dla mnie wydarzeniem w minionym roku była premiera biblioteki sampli opartych na nagraniach Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia, którą zrobiłem na zlecenie IAM-u i firmy Ableton. Przede wszystkim dlatego, że bardzo wiele się nauczyłem podczas tej pracy. Dotarło do mnie jak wiele można zdziałać za pomocą całkiem podstawowych narzędzi na poziomie edycji sampla - początek, koniec  próbki, transpozycja... Nie ma potrzeby sięgać po tysięczny plugin. Rzeczy najważniejsze dzieją się na całkiem darmowym poziomie zero.

4. Na co liczę w roku 2019?

Oczekuję, że doba będzie  miała 48 godzin gdyż wziąłem na głowę naprawdę sporo projektów, które muszę w końcu dopiąć. Nowa płyta Beneficjentów Splendoru czeka na zmiksowania od roku, bo w międzyczasie pracowałem z wieloma zespołami, którym produkowałem płyty albo utwory (m.in. We Hate Roses, DIDI, Troj i Das Moon) i nie było czasu na swoje rzeczy. No i w szufladzie jest też tona materiału  na kilka albumów elektronicznych, które w końcu muszę wydać, bo trochę wstyd, że do tej pory nic w tej działce jeszcze oficjalnie nie zrobiłem. No i planuję też bardzo ambitny projekt improwizowany z systemem modularnym na żywo. Ten ostatni tyle mnie kręci, co przeraża, więc na nudę raczej nie będę narzekał. W nowym roku życzyłbym sobie, żeby mnie mniej głupich ludzi zostawało celebrytami i żebyśmy w końcu zaczęli doceniać i zauważać naszych artystów, bo naprawdę nie brak unikalnych zjawisk dźwiękowych nad Wisłą.
 
Daniel Brożek vel. Czarny Latawiec (autor niezliczonej ilości słuchowisk, kurator Przeglądu Sztuki SURVIVAL oraz Canti Spazializzati)

(fot. Krzysztof Szukalski)

 
1. Najlepsze albumy w 2018 roku
 
Joan La Barbara - "Early Immersive Music"
Sarah Hennies  - "Sisters"
Zygmunt Krauze - "Folk Music"
Philip Corner - "EXTREEMIZMS early & late"
Jana Winderen - "Spring Bloom in the Marginal Ice Zone"
Rodrigo Ambriz - "Una silueta se precipita en arcadas"
Carl Stone - "Electronic Music from the Eighties and Nineties"
Francis Plagne & Crys Cole - "Two Words"
Abu Obaida Hassan & His Tambour - "The Shaigiya Sound of Suda"
Wilhelm Bras - "Living Truthfully Under Imaginary Circumstances"
 
 
2. Najlepsze utwory w 2018 roku
 
Shuta Hasunuma & U-zhaan - "Green Gold Grey feat. Arto Lindsay"
SOPHIE - "Immaterial"
Sho Madjozi - "Huku"
LOW - "Always Trying to Work It Out"
Kassin - "Relax"
Bamba Pana - "Lingalinga feat. Makaveli"
Hubert_Zemler - "_groove_8.1."
WOJCIECH BĄKOWSKI - "SŁONECZKO KÓŁKO"
Julia Holter - "Whether"
Rosalía - "De aquí no sales (Cap. 4: Disputa)"
 
 
3. Co z 2018 zostanie mi w pamięci?
 
Nagrania i prace dźwiękowe odwołując się wprost do destrukcyjnej aktywności człowieka na Ziemi - Jana Winderen, Yoko Ono, SIKSA, Felix Blume, Christina Kubisch, Annea Lockwood. Odkrycie koncepcji Emila Frantiska Buriana opsiane  w książce Lukasa Jiricki "Zdobywcy scen akustycznych" oraz muzyki do tańca Ernesta Berka. Filmy "Touch me not" Adina Pintilie, "Stil Life" Maud Alpi, "Wieża. Jasny Dzień" / "Momument" Jagoda Szelc, "First Reformed" Paul Schrader, "Zama" Lucrecia Martel, "The Dead and the Others" João Salaviza i Renée Nader, "Ładunek" Ognjen Glavonić, "Madeline's Madeline" Josephine Decker. Występi Rashy Ragab, Christopha Nicolausa i Akiego Ondy podczas Sanatorium Dźwięku, Seijiro Murayamy w MWW i Zdzisława Piernika w OPT. Spektakle "URAN URAN" Wojtka  Kucharczyka i "16 psów. Rzecz o treserce zwierząt" Joanny Szumacher. Soundsystem MONOM / 4D SOUND w Berlinie. Utwory kompozytorek i kompozytorów przygotowane podczas cyklu Canti Spazializzati. Instalacja dźwiękowa "Clinks of Monetization" Patryka Lichoty.
 
4. Na co liczę w roku 2019?
 
Byśmy byli lepsi dla naszej planety i mieli więcej czasu i sposobności do namysłu.